artykuły‎ > ‎

trawka


Marihuana, albo orgazm - zdecyduj sam
Marihuana groźna dla DNA!

­Palenie marihuany uszkadza DNA i zwiększaa ryzyko zachorowania na raka wynika z brytyjsko-szwedzkich badań, o których informuje pismo "Chemical Research in Toxicology­".

­Jak przypomina prowadzący badania Rajinder Singh z Uniwersytetu w Leicester, wiadomo, że dym papierosowy zawiera 4 tys. związków chemicznych, z których 60 jest uważanych za rakotwórcze. Dotychczasowe badania wykazały, że substancje te mogą uszkadzać DNA i przez to zwiększać ryzyko zachorowania na raka płuc i wiele innych nowotworów złośliwych.

Marihuana (robiona z żeńskich kwiatostanów konopii - Cannbis sativa) jest zaliczana do tzw. ­narkotyków miękkich. A ponieważ w wielu krajach stosowanie jej jest ciągle nielegalne, pali się ją rzadziej niż tytoń (i często z jego domieszką) - głównie w celach rekreacyjnych. Dlatego negatywny wpływ palenia marihuany na zdrowie nie jest poznany tak dobrze jak wpływ nikotyny.

Tymczasem, w dymie powstającym z niej w trakcie palenia obecne jest o połowę więcej policyklicznych aromatycznych węglowodorów (jak naftalen, benzopiren czy beznatracen), które mają działanie rakotwórcze.

Naukowcy z Uniwersytetu w Leicester wraz z kolegami z Instytutu Karolinska w Sztokholmie skupili się na toksyczności aldehydu octowego powstającego zarówno w trakcie palenia tytoniu, jak i marihuany. Porównywali zmiany w DNA komórek grasicy cielęcej powstałe bezpośrednio pod wpływem aldehydu octowego oraz pod wpływem dymu z 1, 5 lub 10 skrętów z marihuany.

Okazało się, że liczba uszkodzeń w DNA była zależna od dawki aldehydu, na jaką narażone były komórki. Po wypaleniu 10 skrętów zmian było tyle samo co po wypaleniu 10 papierosów.

Zdaniem autorów pracy, odkrycie to oznacza, że palenie marihuany może szkodzić ludzkiemu zdrowiu - powoduje bowiem uszkodzenia DNA, a przez to może prowadzić do rozwoju raka.

Jak przypominają naukowcy, palacze marihuany często zaciągają się bardziej niż palacze tytoniu. Dlatego wypalanie już 3-4 skrętów z marihuany może wywoływać takie samo spustoszenie w drogach oddechowych, co 20 papierosów.

Źródło: onet.pl
­Mężczyźni, którzy codziennie palą marihuanę częściej mają problemy z osiągnięciem orgazmu i częściej dochodzi u nich do przedwczesnego wytrysku, w porównaniu z panami niepalącymi - wynika z australijskich badań, o których informuje czasopismo "Journal of Sexual Medicine".

­Naukowcy pod kierownictwem Marian Pitts z Uniwersytetu La Trobe w Melbourne przebadali 8650 Australijczyków w wieku od 16 do 64 lat. Do stosowania marihuany przyznało się niemal dwukrotnie więcej mężczyzn (11,2%) niż kobiet (6,1%). Palaczy było więcej wśród osób przed 36. rokiem życia.

Okazało się, że wśród mężczyzn codziennie palących marihuanę czterokrotnie częściej zdarzały się problemy z osiągnięciem orgazmu i trzykrotnie częściej dochodziło do przedwczesnego wytrysku, niż wśród panów nie palących jej wcale.

Kobiety palące trawkę nie miały więcej problemów w sypialni niż ich niepalące rówieśniczki. Cechowała je natomiast jeszcze większa niż mężczyzn aktywność seksualna i skłonność do zmiany partnerów.

Najnowsze badania stanowią potwierdzenie wcześniejszych obserwacji odnośnie zwiększonej rozwiązłości oraz problemów natury seksualnej u miłośników marihuany.

Naukowcy zastrzegają, że w tego typu analizie powinno się uwzględnić również inne czynniki, w tym palenie papierosów, picie alkoholu i wykonywany zawód.


Źródło: wp.pl
Utrata pamięci związana z paleniem marihuany jest spowodowana działaniem kannabinoidu na syntezę białek w komórkach mózgu - ostrzegają naukowcy z Hiszpanii na łamach pisma "Nature Neuroscience".

­Pomimo że od dawna wiadomo, iż marihuana upośledza pamięć, to dokładny mechanizm tego zaburzenia nie został dotychczas opisany. Andr,s Ozaita wraz z kolegami z Uniwersytetu Pompeu Fabra w Barcelonie badał wpływ tetrahydrokannabinolu (THC - głównego składnika psychoaktywnego marihuany) na receptory kannabinoidów w mózgu. Wcześniejsze badania wykazały, że receptory te mogą wpływać na siłę połączeń pomiędzy neuronami.

Naukowcy stwierdzili, że THC zwiększa aktywność ścieżki sygnałowej prowadzącej do syntezy białka w mózgu myszy. Jak zaobserwowali autorzy pracy, przejściowe zwiększenie produkcji białka ma miejsce w tzw. neuronach hamujących i wywołuje u myszy upośledzenie pamięci długotrwałej.

Naukowcy odkryli również, że zahamowanie tej ścieżki sygnałowej przez lek immunosupresyjny o nazwie rapamycyna (stosowany zwykle by przeciwdziałać odrzuceniu przeszczepionych narządów) zapobiega spowodowanej przez THC utracie pamięci.

PAP - Nauka w Polsce krf/bsz
Comments