Prezydent wręczył 22 firmom tytuł "Pracodawca Przyjazny Pracownikom"

opublikowane: 22 mar 2017, 04:49 przez Ireneusz Zagrodzki   [ zaktualizowane 2 maj 2017, 04:41 ]
FOTORELACJA - PEC "EMPEC" Ustka wśród laureatów ! 

Delegacja PEC "EMPEC" sp. z o.o.

Odbiór certyfikatu


Wspólne zdjęcie z Prezydentem RP


Zakończenie uroczystości

Statuetka

Prezydent wręczył 22 firmom tytuł "Pracodawca Przyjazny Pracownikom"
źródło: biznes.onet.pl
Źródło: PAP
Data utworzenia: 22-03-2017 11:53,
Przestrzeganie przepisów, norm bezpieczeństwa i partnerstwo ze związkami zawodowymi to podbudowa dobrze funkcjonującej gospodarki - mówił prezydent Andrzej Duda wręczając 22 firmom-laureatom konkursu NSZZ "Solidarność" tytuły "Pracodawca Przyjazny Pracownikom".
Podczas wtorkowej uroczystości prezydent przypomniał, że nagrody dla pracodawców przyjaznych pracownikom wymyślił w 2007 r. NSZZ "Solidarność" i przedstawił jako propozycję honorowania pracodawców ówczesnemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.
"I to był bardzo ważny moment. Moment, który trafił we właściwym czasie także we właściwe ręce, jeżeli chodzi o ówczesny honorowy patronat" - powiedział Andrzej Duda, przypominając, że Lech Kaczyński był specjalistą w dziedzinie prawa pracy. "Uważam, że był to doskonały pomysł, aby właśnie do prezydenta RP zwrócić się o objęcie tej nagrody honorowym patronatem. Nabiera ona przez to dodatkowego waloru" - dodał.
Prezydent wyraził też "ogromną satysfakcję i podziękowanie" dla kolejnych prezydentów za to, że od początku, nieprzerwanie został utrzymany prezydencki patronat nad nagrodami.
Podkreślił, że warunki, które należy spełnić, by otrzymać wyróżnienie: "przestrzeganie zasad i przepisów prawa pracy przez pracodawcę, przestrzeganie norm bezpieczeństwa i higieny pracy oraz (...) partnerstwo z organizacjami związkowymi to trzy zasadnicze elementy, które stanowią podbudowę dobrze funkcjonującej społecznej gospodarki rynkowej, tego, o czym mowa jest w naszej konstytucji".
Andrzej Duda przywoływał w tym kontekście słowa byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który - jak podkreślił - był nie tylko teoretykiem, profesorem prawa pracy, lecz także praktykiem, pracodawcą, m.in. jako wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność, prezes NIK, minister sprawiedliwości czy prezydent Warszawy.
"Tak jak wtedy powiedział pan prezydent - nie jest absolutnie żadną metodą na podniesienie poziomu życia, na podniesienie dochodu przeciętnego mieszkańca kraju, rozluźnianie norm prawa pracy" - mówił Andrzej Duda, przypominając wystąpienie Kaczyńskiego z 2008 r.
Gratulował i dziękował wszystkim nagrodzonym. "Jestem przekonany, że w rozwijającym się kraju, że w kraju, w którym się buduje, że w kraju, w którym - wierzę w to - dochód przeciętnego obywatele będzie coraz wyższy (...), gdzie - wierzę w to - bezrobocie nadal będzie spadało, gdzie w związku z tym będzie konkurencja o pracownika, to państwo, otrzymując te nagrody jako symbol tego, jakimi pracodawcami jesteście, będziecie jeszcze bardziej atrakcyjni dla tych, którzy są najlepsi" - mówił Andrzej Duda.
Prezydent zwracał uwagę, że nagrodzone firmy wyróżniają się m.in. pod względem dawania pewności zatrudnienia, sposobu traktowania pracownika czy adekwatności wynagrodzenia do wykonywanej pracy.
"O doskonałości zrozumienia tego świadczy charakter tej nagrody i sposób jej przyznawania. Otóż ona nie jest przyznawana ani przez Prezydenta RP, ona nie jest przyznawana przez innych pracodawców, ona nie jest przyznawana przez jakieś (...) zewnętrzne gremium, ona jest przyznawana przez pracowników" - podkreślił prezydent.
Do sposobu przyznawania nagród nawiązał też przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda. "To pracownicy decydują o tym, kogo zgłosić do tego konkursu i kto dostanie nagrodę. Pracodawca Przyjazny Pracownikom - PPP można też odczytać jako pracownik przyjazny pracodawcy" - mówił Piotr Duda.
"Jeśli w zakładzie pracy jest stabilna sytuacja, stabilne wynagrodzenie, bezpieczeństwo pracy i dialog społeczny, to pracownik nagradza tak samo - dobrą wydajnością i realizacją celów pracodawcy" - dodał.
Przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego, a zarazem prezydent Konfederacji "Lewiatan" Henryka Bochniarz, powiedziała dziennikarzom, że czeka, aż tytuły "Pracodawca Przyjazny Pracownikom" będą trafiały do firm tzw. nowej gospodarki. Jak mówiła, na razie nie trafiają tam być może dlatego, że w większości tych firm nie ma związków zawodowych.
"Ale to pokazuje, jak różna jest ta gospodarka - jeszcze mamy takie enklawy przeszłości, w których jest wiele rzeczy, które warto by do sektora prywatnego też przenieść. Z drugiej strony mamy całą tę gospodarkę, w której nie ma uzwiązkowienia, w której nieprzestrzegane są często normy. Dobrze byłoby, żeby ta wiedza przepłynęła do tych nowych firm" - powiedziała Bochniarz.
Prezes Grupy Azoty Wojciech Wardacki powiedział PAP po uroczystości, że w rozmowie z prezydentem podczas wręczania nagrody powiedział, że oczekiwałby, że wszystkie firmy w kraju będą zasługiwały na ten certyfikat, a konkurs stanie się niepotrzebny. "To byłoby świadectwem, że w zakładach pracy pracownicy nie będą konkurentami. Zarząd i przedstawiciele kadry zarządzającej mają swoje miejsce, przedstawiciele pracowników - partnerzy społeczni - mają również swoje miejsce. Bardzo mnie denerwuje, gdy mówi się o prowadzeniu ostrych negocjacji między pracodawcą a pracownikami. To jest jedna firma, jeden interes i zawsze można znaleźć rozwiązanie najbardziej korzystne dla firmy i pracowników" - powiedział.
Wśród laureatów, oprócz dużych firm motoryzacyjnych działających w Polsce - tyskiego General Motors i zakładów Volkswagena w Polkowicach, wyróżniono Zakłady Chemiczne "Police" z Grupy Azoty i spółkę Lotos Biopaliwa z Czechowic-Dziedzic. Tytułem nagrodzono też m.in. Powszechną Spółdzielnię Spożywców "Społem" w Katowicach, Poznańską Spółdzielnię Mieszkaniową "Winogrady", Kopalnię Wapienia "Morawica" i Konsorcjum Przedsiębiorstw Robót Górniczych i Budowy Szybów z Mysłowic.
Kilka wyróżnień otrzymały od prezydenta firmy komunalne z Wybrzeża: Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji z Gdyni, Miejskie Wodociągi i Kanalizacja z Koszalina, Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej "EMPEC" z Ustki. W tej grupie znalazły się też słupska ciepłownia ENGIE EC, przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej z Bytomia oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej z Sosnowca.
"Pracodawcami Przyjaznymi Pracownikom" zostały też przedszkola i szkoły. Oprócz łódzkiej Szkoły Podstawowej nr 30 im. rtm. Witolda Pileckiego większość wyróżnionych jest z Białegostoku. Wyróżnienie od prezydenta otrzymały dwa przedszkola samorządowe - nr 22 i Integracyjne im. Jana Wilkowskiego nr 58, dwie szkoły podstawowe - nr 11 z Oddziałami Integracyjnymi im. Kornela Makuszyńskiego i nr 21 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz białostockie Publiczne Gimnazjum nr 6 z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Seweryna Nowakowskiego.
Tytułem otrzymanym z rąk prezydenta mogą posługiwać się też dwa Samodzielne Publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej - Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku i SPZOZ z Łukowa.
Kandydatów do nagrody zgłaszały komisje zakładowe Solidarności. Certyfikaty ważne są trzy lata. W tym roku wręczono je po raz dziewiąty.