Historia jakich wiele. Trochę przez przypadek pojawił się w naszym domu mały posokowiec. Amator z Brzezińskiej Kniei, ale kto by chciał, żeby wołać do niego - " Amatorze" ?? Jeszcze nie pojawił się w domu, a już wiadomo było, że  będzie miał na imię Pzelot - ( dla niewtajemniczonych - "przelot" jest to punkt asekuracyjny we wspinaczce). I tak na początku listopada 2006 przynieśliśmy do domu 3 miesięcznego łobuza z wielką szramą w uchu - zresztą do dzisiaj pozostała blizna.... i tak zaczęła się nasza przygoda z posokowcami ..... 

Początkowo nie mieliśmy pojęcia co to za rasa, tutaj skarbnicą wiedzy okazał się internet i Forum Posokowców. I tak okazało się,że to psy demolki, wymagające bardzo dużej ilości ruchu, uparte, z silnym instynktem myśliwskim, trudne do ułożenia, ale też psy bliskiego kontaktu, które najlepiej czują się w łóżku pod kołdrą, podobno bardzo spokojne , ale tylko po 2 godzinnym spacerze :) , zrównoważone i bardzo przywiązane do swojego właściciela, powściągliwe w stosunku do obcych. Okazało się że Przelot nie jest standardowym posokowcem - w domu nie zniszczył nic,- oprócz miliona swoich zabawek, które rozdrabniał w wyjątkowo ekspresowym tempie - czyli jednak pies demolka ;). 

Z dnia na dzień coraz bardziej wciągał nas w swój posokowcowaty świat - pojechaliśmy na pierwsze polowanie, zaczęliśmy jeździć na wystawy..... i tak nasze życie zmieniło się o 180 stopni. Aż pewnego dnia doszłam do wniosku, że jeden posok to troszkę smutny posok i przydałoby się jakieś miłe damskie towarzystwo....

I tak 31 sierpnia 2008 pojawiła się u nas Babka. Miała być miłym damskim towarzystwem dla Przelota. Była "najpaskudniejszym" szczeniakiem w całym Hazbowym stadku i jako jedyna warczała przy misce, a do tego najmniejszy kurdupelek. Ale podbiła nasze serca swoim charakterkiem ;). Wkrótce okazało się, że jest to typowy posokowiec, nawet z nawiązką - taka mała bomba z wielkim ładunkiem wybuchowym. Energii ma za całą sforę posokowców, nie wie, że czasami można się położyć i po prostu sobie pospać. Trudno też jej zrozumieć, że można czasami pospacerować - Babeczka albo stoi, albo lata :). Ze wszystkich "wad" posokowców nie posiada tylko jednej - podobnie jak Przelot nie zdemolowała nam mieszkania, do zabawek odnosi się z troszkę większym szacunkiem. Zamiast kiźrania woli zabawę..... No i hałaśliwe jest maleństwo......

https://www.facebook.com/czarcinosfci?ref=hl
Podstrony (1): Aktualności