Ruiny zamku ryterskiego

Nad Rytrem, na prawym orograficznie brzegu Popradu wzosi się wzgórze zwane Zamkowym o wysokości 465m n.p.m. Na nim, 125 metrów ponad doliną, znajdują się ruiny średniowiecznego zamku z połowy XIII wieku. Z zamku pozostała tylko 8-metrowej wysokości murowana wieża i część obwodowego muru obronnego. Początkowo znajdował się tu drewniany gródek, a pierwszą konstrukcją murowaną była wzniesiona jeszcze w XIII wieku wieża obserwacyjno-obronna o 3-metrowej grubości murów. W następnych dwóch stuleciach dobudowano kamienny mur o wysokości 1,2-3,5 metra okalający dziedziniec, oraz budynek o układzie dwudzielnym wraz ze strzelnicami. Z początku XVI wieku obiekt przebudowano wznosząc od strony wschodniej basteję* artyleryjską, która wzmocniła warowną bramę. Od północy znajdowała się zniwelowana dziś fosa.

Nia łatwo jest odpowiedzieć na pytanie, kto wybudował zamek. Prawdopodobnie budowniczym zamku był jeden z tzw. raubritterów - rycerzy zbójników, którzy napływali z Niemiec w X wieku. Inna teza głosi, że budowniczym mógł być jeden z piastowskich książąt, który chciał w ten sposób wzmocnić południowe granice państwa. Natomiast wiadomo na pewno, że w połowie XIII wieku zamek należał do kasztelana sądeckiego - Piotra Wyżgi i strzegł szlaku handlowego wiodącego doliną Popradu w kierunku Węgier. Pod koniec wieku przeszedł pod władanie książąt krakowskich. W wieku XIV zamek był własnością króla Władysław Łokietka, a od 1312 roku pełnił funkcję komory celnej. W latach 1420-1500 był obronną rezydencją rodziny Ryterskich. W XVI wieku zamek dzierżawiła rodzina Piotra Kmity, która pod koniec wieku opuściła niszczejący zamęk, który stracił swoje znaczenie. Ostatecznego zniszczenia budowli w 1657 roku dokonały wojska sojusznika szwedzkiego księcia Jerzego Rakowczego podczas tzw. "Potopu szwedzkiego".

W XIX wieku malownicze ruiny przyciągały romantycznych artystów. Między innymi przybywał tutaj poeta Żegota Pauli. W okresie międzywojennym i zaraz po wojnie widoczne były w większości wszystkie mury. W 1967 roku prowadzone były badania archeologiczne, w wyniku których odnaleziono ceramikę, groty i monety z czasów Władysława Jegiełły. W latach 70 przeprowadzono dosyć nieudolnie prace konserwatorskie. Do wypełnienia wyrwy w wieży użyto materiał z pozostałości murów, a wnętrze wieży wypełniono gruzem. Niedostateczne zabezpieczenie wieży przed wodami opadowymi doprowadziło w okresach zimowych do "rozsadzenia" jej pierścienia. Obecnie gmina Rytro prowadzi prace konserwatorsko-budowlane, które mają na celu doprowadzić pozostałości zamku do stanu trwałej ruiny. Wieża ma być nadbudowana i pełnić rolę platformy widokowej.

Ruiny ryterskie posiadają swojego ducha. Jest nim Marcinek, duch pokazujący się w nocy na białym koniu. Marcinek był ponoć kiedyś rządcą zamku. Pewnego razu na Węgrzech kupił beczkę wina, która jak się okazało przy otwarciu, była cała wypełniona złotem. Zamiast zwrócić beczkę właścicielowi, zakopał ją w piwnicach. Gdy Węgier upomniał się grzecznie o swoją własność obiecując sowitą zapłatę, Marcinek zaprzeczył jakoby był w jej posiadaniu. W starosądeckim sądzie Marcinek zarzekał się: Bodaj mię ziemia w swe łono nie przyjęła, jeśli mówię nieprawdę. Nie długo po procesie Marcinek ciężko zachorował i zmarł. Od tamtej pory błąka się po nocy poszukując wybawiciela. Inne związane z ruinami legendy mówią o podziemnym połączeniu z zamkiem w Nawojowej i o olbrzymich skarbach strzeżonych ponoć przez biesa, który przyjmuje postać koguta.

*basteja - półokrągła budowla, wysunięta na zewnątrz linii umocnień, stanowiąca element fortyfikacji.

źródła:
"Katalog grodzisk i zamczysk w Karpatach" - Juliusz Marszałek, Warszawa 1993
"Słownik języka polskiego" - Warszawa 1988
"Beskid Sądecki" - Tomasz Darmochwał 1997
"Zamki Polskie" - internetowy serwis historyczno-krajoznawczy