Sidney Lanier

Sidney Lanier, Dedykacja. Dla Charlotty Cushman

Miłość zwykła imiona drogie scyzorykiem
Na korze drzew wyrzynać z nadzwyczajnym szykiem.

Ja również twoje imię wyryć zamierzałem
I zacząłem je żłobić w czasie, gdy śpiewałem.

Lecz gdy zacząłem pisać, nagle zapłakałem,
Na twoje imię róży źdźbło było za małe!

Dłonie mi drżą, litery niewyraźne stoją,
Nieudolnie wyrażać będą miłość moją.

Ludzie, którzy je ujrzą, zapewne powiedzą:
Te litery deszcz wyrył – zgodnie ze swą wiedzą.

Niechże te drobne rany sok wypuścić raczą
I cukrowymi łzami nad sobą zapłaczą.

(tłum. Wiktor Jarosław Darasz, 2016)nnn

Podstrony (2): Ty i ja Walka
Comments