Po ich owocach...

John Greenleaf Whittier, Po ich owocach...

Nie nazywajcie heretykiem tego człowieka, który czynem
Wyznaje wiarę w dobroć Boga, nie słowem pusząc się przed gminem.
Cokolwiek w imię uczynione miłości Stwórcy zaś zostało,
Żeby uwalniać uciśnionych i wspierać biednych, to oddało
Cześć Chrystusowi, jak nam kazał. Albowiem ten, co w słowach swoich
I czynach Jego nie obraża, pracuje dlań, panowie moi.
A kiedy smutny i zmęczony, dotarł z posługą Nauczyciel,
Błogosławieństwo wszystkim niosąc, gdzie owe siostry wiodły życie,
Jedna ujrzała niebiańskiego, a druga zwyczajnego gościa,
Lecz nikt nie powie, która z większą Mistrza spotkała się miłością. 


(tłum. Wiktor J. Darasz, 2015)

Comments