Poeci amerykańscy‎ > ‎Joel Barlow‎ > ‎

Kolumbiada

Joel Barlow, Kolumbiada. Księga pierwsza

Śpiewam pieśń o żeglarzu, który tym zasłynął,
Że pierwszy na zachodzie swój sztandar rozwinął
I pokazał ludzkości, gdzie przyszła potęga
Się rozwinie – tam właśnie, gdzie ich wzrok nie sięgał.
To on w imię Hiszpanii na tym właśnie brzegu
Berło podniósł królewskie po niełatwym biegu,
To tutaj stawiał swoje umęczone stopy,
Ale w ślad za nim zawiść przyszła z Europy.
Gdy on ojcowską dłonią nawracał plemiona,
Ta ziemia dla korzyści została zbroczona
Krwią niewinnych tubylców. Sławy zazdrościli
Mu i władcy i słudzy, a podstępni byli,
Aż wicekról, zdobywca ziem wszystkich połowy
Otrzymał loch za pokój, za buty okowy.
(tłum. Wiktor Jarosław Darasz, 2015)

Comments