N.‎ > ‎Constance Naden‎ > ‎

Wyznanie

Constance Naden, Wyznanie

Wysłuchaj mnie, bo moja dusza ciężaru tego już nie zniesie.
Nie proszę cię o rozgrzeszenie, którego się nie czuję godna.
Lecz nakłoń ucha, Ojcze, kiedy ku tobie się wyznanie wzniesie
Mojego śmiertelnego grzechu, błagam, uwagi Twojej głodna.

Tego wieczora przechodziłam obok złodziejskiej, brudnej nory,
Gdzie czterech gnieździ się nędzników, którzy z przestępstwa zawsze żyli,
I pomyślałam sobie wtedy, że im należą się honory,
Ponieważ nawet oni nigdy tak bardzo jak ja nie zgrzeszyli.

Później ujrzałam też dziewczynę, młodą i piękną, i niewinną,
Stojącą tu, gdzie teraz stoję, i jakiś grzeszek wyznającą.
Przecież ja byłam taka sama, zanim się stałam całkiem inną
Osobą, nad niewybaczalnym odstępstwem mym rozpaczającą.

Moje zamiary były górne, zdawało mi się oczywiste,
Że znosząc przeciwności losu, zdobędę niebo przez cierpienie.
Niestety, wtedy byłam dzieckiem. Modlitwy moje były czyste.
Lecz teraz się daremnie modlę już bez nadziei na zbawienie.

(tłum. Wiktor Jarosław Darasz, 2015)





Comments