H.‎ > ‎George Herbert‎ > ‎

Niebo

George Herbert, Niebo

U kogo znajdę radość nieba, zanim się w końcu znajdę w trumnie?
Echo: U mnie.
U ciebie? Wszak śmiertelne jesteś. W tej sprawie ludzie się nie mylą.
Echo: Mylą.
Czy ty nie w liściach drzew powstajesz, czy to nie z lasu twoja gracja?
Echo: Racja.
Przecież te liście wszystkie więdną i gniją, one nie przetrwają.
Echo: Trwają.
Co to za liście, mów wyraźniej, rzecz całą wyłóż należycie.
Echo: Życie.
Czy owe liście i gałązki błogosławieństwa są obrazem?
Echo: Razem.
Powiedz mi, co właściwie czyni to, co tam szczęściem mnie oświeci?
Echo: Świeci.
Światło to szczęście dla umysłu. Czy radość będzie, czy nie będzie?
Echo: Będzie.
Czy wszystkie troski i kłopoty, gdy radość zacznie się, przeminą?
Echo: Miną.
Życie i szczęście w tej radości - czy człowiek wieczność w nich rozpozna?
Echo: Pozna.


(tłum. Wiktor J. Darasz, 2015)



Comments