B.‎ > ‎Charles Best‎ > ‎

Sonet do Luny

Charles Best, Sonet do Luny

Spójrz, jak oto królowa blada cichej nocy
Sprawia, że towarzyszy jej ocean wielki
I dopóki na niebie świeci, do pomocy
Przypływem przy niej stoi w jej potrzebach wszelkich.
Lecz kiedy rydwan srebrny Luny zawędruje
Wyżej niż odmęt morski wywspinać się zdoła,
Krystalicznych wód masyw na dół się kieruje
I odpływem wyraża smutek wielki zgoła.
Ty jesteś mego serca panią i posiadasz
Wszystkie moje radości na żądanie swoje,
Niczym przypływem morskim stale nimi władasz,
Odjeżdżasz – opadają, wracasz –  są przybojem.
Gdy się oddalasz i się znów do mnie przybliżasz
W sercu radość pulsuje mi niżej i wyżej.


(tłum. Wiktor J. Darasz, 2015)

Comments