Pierwszy pobyt w Holandii

Pierwsza nasza podróż do Holandii rozpoczęła się w środę, 2 V. Najpierw odwiedziliśmy cmentarz wojenny w Arnhem. Tu znajdują się groby polskich żołnierzy I Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego, poległych w czasie II wojny światowej w tzw. operacji „Market garden”. Pod wieczór przyjechaliśmy do punktu docelowego, jakim był kościół Regenboogkerk w Lejdzie. Po przywitaniu się z gospodarzami udaliśmy się według listy przydziałowej do rodzin, które zechciały nas gościć.

Następnego dnia, w czwartek, zwiedziliśmy od rana kościół Maria Middelares a następnie udaliśmy się do Keukenhof – jednego z największych i najpiękniejszych wiosennych ogrodów świata. Po tym niebywałym estetycznym przeżyciu, na 16.30 pojechaliśmy do Ratusza miejskiego na oficjalne powitanie przez władze miasta. Wieczorem udaliśmy się znów do tego samego kościoła, w którym byliśmy już rano. Tym razem, o godz. 19.30 odbywało się tam nabożeństwo eucharystyczne z muzycznym udziałem naszego chóru. Co interesujące, na zakończenie mszy, wspólnie z chórem katolickim Lejdy zaśpiewaliśmy „Bogurodzicę”, którą nasi gospodarze nauczyli się wcześniej. Za możliwość wspólnego odśpiewania tej starej pieśni byli nam bardzo wdzięczni. Po koncercie, już przy kawie była możliwość nawiązania indywidualnych kontaktów.

W piątek, 4 maja o g. 9.00 śpiewaliśmy w Antoniuskerk z okazji I piątku miesiąca. Po orzeźwiającej kawie udaliśmy się na spacer po Lejdzie, a po nim przejazd statkiem po kanałach w Leiden. Wieczorem, ok. 20.30 gospodarze nasi urządzili nam małe przyjęcie w tzw. kaplicy dziennej w Antoniuskerk (kościół św. Antoniego). Wieczór wypełniły nam śpiewy ludowe holenderskie i polskie. Holendrom bardzo przypadła do gustu piosenka „Hej, sokoły” i choć nie rozumieli tekstu, ochoczo włączali się w śpiew refrenu.

Sobota była dniem nieoficjalnym. Gospodarze dali nam możliwość odwiedzenia pchlego targu w Oegstgeest a po południu zorganizowano nam wycieczkę do Scheveningen i wędrówkę nadmorskim bulwarem. Około g. 22.00 zebraliśmy się raz jeszcze w Regenboogkerk na uroczystości pożegnania. Około 23.00 wsiedliśmy do autokaru by udać się w drogę powrotną do Polski. Pobyt w Holandii zostawił w nas niezatarte wrażenia, a wspomnieniami dzieliliśmy się jeszcze długo po powrocie.
 
Zapraszamy na naszą główną stronę: www.stomus.wordpress.com