Strona główna

 Strona główna
 

Aforyzmy (własne):

*    Muszelka: domek ciasny, ale własny.

*    Świat niewielki: wnętrze muszelki.

       
Wszystkie strony w budowie

Związki człowieka z mięczakami i ich muszlami uwidaczniają się od bardzo dawna. Są one bardzo różnorodne i na ogół mało znane. Człowiek pierwotny, kiedy zajmował się zbieractwem, interesował się muszlami ze względu na ich zawartość, natomiast same muszle wykorzystywał jako narzędzia. Kształt muszli, ich ostre krawędzie, a niekiedy uzębione wargi ujścia znakomicie ułatwiły takie właśnie ich zastosowanie. Do dzisiaj muszle używane są do wyrobu noży i różnego rodzaju skrobaków, a nawet jako świdry. Narzędzia z muszli służą nie tylko do obróbki np. drewna, ale także do obcinania kory, włosów i wykonywania drobnych zabiegów kosmetycznych. Bardzo często muszle używane są do wyrobu najrozmaitszych naczyń. Do dzisiaj w niektórych regionach świata wykonuje się z muszli łopatki, łyżeczki kubki czy też talerzyki.

 

W czasach starożytnych muszle wykorzystywane były jako surowiec dla przemysłu barwienia tkanin. Z niektórych gatunków ślimaków uzyskiwano purpurę, mająca bardzo szerokie zastosowanie (przede wszystkim był to kolor szat władców). Obecnie jeszcze człowiek wykorzystuje muszle ślimaków i małżów do wyrobu galanterii z masy perłowej. W czasach przedhistorycznych muszle odgrywały doniosłą rolę w pierwotnych wierzeniach, a w niektórych regionach przypisuje się im znaczenie amuletów. Muszle wykorzystywane były także jako ozdoby i jako środek płatniczy. W twórczości człowieka muszla była natchnieniem artystów i tworzywem ich dzieł. Spotkać ją można w architekturze, malarstwie i grafice, rzeźbie i rzemiośle artystycznym.

  

Pierwszą muszlę zdobyłem już dosyć dawno i to całkiem przypadkowo, była to muszla ślimaka Cassis cornuta – na zdjęciu (widać na niej upływ czasu). Jest to muszla duża, masywna, ciężka, o grubych ściankach i to właśnie ona wzbudziła moje zainteresowanie. Zastanawiałem się jak takie stworzenie, jakim jest ślimak, potrafi wytworzyć „coś takiego”? To właśnie spowodowało moje dalsze  zainteresowanie muszlami. Potwierdziło się też praktycznie, jaki wpływ na nasze życie mają przypadki.

 

Pierwszą książkę, którą zdobyłem i przeczytałem to „Świat muszli” Pana Profesora Andrzeja Samka (wydanie z roku 1976 r.). Ten świat mnie oczarował i zafascynował ze względu na olbrzymią różnorodność rodzin, rodzajów i gatunków ślimaków o muszlach w ogromnej większości skręconych spiralnie (rozkolce, porcelanki, stożki, uchowce, trąbiki, zwójki, mitry, turbany, świdry, wieżyczniki, skrępy, stągwice, skrzydelniki, szponiatki, trytony, hełmy, wręgi, oliwki, naszyjki), czy też małży z muszlą złożoną z dwóch połówek (przydacznie, przegrzebki, małgwie, sercówki, omułki, okładniczki ...).

 

Muszle, jako wytwory przyrody o niezwykłych, wyrafinowanych kształtach, różnorodnym ubarwieniu, o subtelnych niekiedy odcieniach, budziły zawsze powszechne zainteresowanie i pasje posiadania. Starożytni Grecy, jak i Rzymianie, tak wrażliwi na piękno stworzyli podwaliny oddzielnej nauki zajmującej się badaniem, opisywaniem i kolekcjonowaniem muszli - konchologii. Wśród namiętnych zbieraczy muszli było wiele koronowanych głów, także i dlatego, że muszle bywały niekiedy niesłychanie kosztowne. Na zamorskie wyprawy wyruszali nieliczni śmiałkowie, a egzotyczne okazy jakie przywozili, cenili bardzo słono. Obecnie zbieranie muszli stało się jakby łatwiejsze i bardziej przystępne. Powstało bowiem szereg hurtowni i sklepów specjalistycznych, gdzie można dokonać zakupów praktycznie bez żadnych ograniczeń ... no, może jedynym ograniczeniem są pieniądze.

 

Muszle można również kupować na jarmarkach lub giełdach, które coraz powszechniej są organizowane w całym kraju. Zapewne najlepszym sposobem powiększania kolekcji byłoby zbieranie muszli w ich naturalnym środowisku i wymiana z innymi zbieraczami. Jednak nazbyt duże koszty wyjazdów w miejsca, gdzie występują ciekawe okazy, nie pozwalają na to, aby sposób ten mógł być szeroko upowszechniony. Również wymiana wśród zbieraczy jest utrudniona, gdyż nie są oni najczęściej zorganizowani. Jeżeli już ktoś zbiera, to najczęściej w osamotnieniu. Toteż ewentualne zakupy muszli były i są nadal praktycznym sposobem ich pozyskiwania. W ten właśnie podstawowy sposób można wzbogacać powoli i systematycznie swoją kolekcję.

 

Większe kolekcje muszli posiadają różne muzea morskie i instytuty zoologiczne. Prywatnych poważnych kolekcji jest niewiele. Można sądzić, że wiele osób posiada mniejsze lub większe zbiory nie wiedząc o sobie wzajemnie, gdyż konchologia, choć jest pięknym, to w Polsce nieczęstym jednak hobby.

 

Wybrane zdjęcia z mojej kolekcji:
 
 
 
Comments