Dobrze, że jesteś!

Statystyka strony:
Odsłony / HostyIP / Unikalne
darmowe statystyki stron

Drogowskazy Nowego Człowieka

 

1

JEZUS CHRYSTUS
jest moim Światłem i Życiem oraz jedyną Drogą do Ojca;
Przyjąłem Go jako mojego Pana i Zbawiciela;
oddaję Mu swoje życie, aby nim kierował.

Gdy na swoich rekolekcjach II stopnia przyjęłam 10 Drogowskazów Nowego Człowieka, wydawało mi się to, że nie będzie łatwym zadaniem. I rzeczywiście tak było. Codzienny Namiot Spotkania, który sprawiał mi wiele trudności, stał się próbą tego, czy będę w stanie oderwać się od codziennych zajęć, by poświęcić czas na modlitwę wybranym fragmentem z Pisma Świętego. Na początku mi się to udawało, ale po jakimś czasie z dnia na dzień było mi coraz trudniej. Nie umiałam, a raczej nie chciałam poświęcać na to swojego czasu. Gdy dowiedziałam się, że jest możliwość podjęcia się Namiotu Spotkania z pomocą do niego w formie pytań, powiedziałam sama sobie, że warto spróbować i podjęłam się tego. Pomyślałam sobie wtedy, że jeśli będę miała pytania do Namiotu, które mi w tym pomogą to będzie mi łatwiej. I tak się stało. Choć na początku zdarzało mi się, że zapominałam o
Namiocie Spotkania to po kilku dniach już nie potrzebowałam sama sobie przypominać za pomocą różnych metod, by o nim pamiętać. Stał się moją codzienną modlitwą, bez której nie wyobrażałam sobie dnia. Gdy w któryś dzień zdarzyło mi się o nim zapomnieć, to na koniec dnia czułam, że czegoś mi brakuje i wtedy poświęcałam na niego czas jako modlitwę wieczorną.
Co odkryłam pochylając się nad fragmentami z Pisma Świętego, które były dopasowane do pierwszego kroku JEZUS CHRYSTUS? Z każdego przeczytanego fragmentu mogłam wiele wyciągnąć. Jezus jest moją siłą, idąc z Nim przez życie mogę wiele osiągnąć. Jakiś czas temu nie potrafiłam Mu oddać jednej dziedziny mojego życia. Te słowa, napisała mi kiedyś pewna osoba, gdy powiedziałam jej, z czym nie potrafię sobie poradzić: „Panie Boże oddaję Ci wszystko, ale do tego się nie mieszaj, w tym mi nie pomagaj, tego nie umiem wybaczyć”. To była prawda, potrafiłam oddać Jezusow i całe swoje życie, ale tego z czym tak naprawdę sobie nie radziłam powiedziałam Mu, żeby mi w tym nie pomagał, bo uważałam, że sama sobie poradzę. A tak się nie da.  Zrozumiałam, że nie jestem w stanie niczego sama osiągnąć jeśli tak naprawdę nie zaufam Jezusowi. Dlatego postanowiłam, że to, czego wcześniej nie potrafiłam Mu oddać, powierzę Jemu i poproszę, by mi w tym pomógł. Na jednej wieczornej modlitwie powierzyłam Jezusowi ostatnią dziedzinę mojego życia, której nigdy nie chciałam Mu oddać, uważając, że sama sobie z tym wszystkim poradzę. Nie dopuszczałam Go do tego, nie chciałam sobie pomóc, co było powodem częstych kłótni, awantur itp. Wiele się zmieniło, odkąd zaufałam Jezusowi i oddałam Mu to w całości. Stałam się zupełnie inną osobą, pomaga mi nie tylko w relacjach między mną i moimi rodzicami, ale zawsze, gdy przebywam z osobami, z którymi wcześniej nie umiałam normalnie rozmawiać. Jemu także oddałam swoją posługę animatorki, ponieważ bardzo się jej obawiałam szczególnie po pierwszym spotkaniu, ale moja grupa się zmieniła i za to im dziękuję. Za wszystko co się we mnie zmieniło i czego doświadczyłam. CHWAŁA PANU.

Monika

 
2
NIEPOKALANA
jest dla mnie najdoskonalszym wzorem Nowego Człowieka oddanego całkowicie w Duchu Świętym Chrystusowi, Jego słowu i dziełu; dlatego oddaję się Jej, rozważam z Nią w Różańcu tajemnice zbawienia i naśladuję Ją.

Niepokalana w szczególny sposób ukazuje mi swoje oblicze poprzez różaniec. Nigdy nie zapomnę, ile wspaniałych łask i darów otrzymałem. Chciałem się podzielić jednym "Bożym odcinkiem" mojego życia.
Zwyczajny dzień spędzany w gronie rodzinnym, do czasu, aż moją mamę zaczął (z niewyjaśnionych przyczyn) boleć brzuch. Ból był tak silny, że pojechaliśmy do szpitala. Niestety, tak to jest w naszej służbie zdrowia, że w poczekalni trzeba spędzić bardzo dużo czasu zanim jakiś lekarz będzie w stanie udzielić pomocy. Widziałem jak moja mama się męczy. Bardzo pobladła i nie miała już sił. Byłem bezradny. Wtedy chwyciłem za różaniec i zacząłem się modlić. W chwili kiedy skończyłem pierwszą "dziesiątkę" na słowie AMEN mama oznajmiła mi, że ból minął i możemy wracać do domu.
Wierze, że to Jezus za wstawiennictwem Maryji uzdrowił i umacnia nasza rodzinę. CHWAŁA PANU!

Paweł

Maryja wybrana spośród wszystkich ludzi na Matkę Boga jest dla mnie Wzorem doskonałości i Przewodniczką do Nieba. Nikt nie jest w stanie lepiej mnie zrozumiec niż Ona.
Kiedy przeszło dwadzieścia lat temu zmarł nasz pierworodny syn, długo nie mogłam się otrząsnąc po tej stracie. Był maj - miesiąc poświęcony Maryi. Zastanawiałam się, dlaczego w tym najpiękniejszym miesiącu Bóg tak mnie doświadczył. Wtedy nawet nie potrafiłam się modlić. Trwałam w smutku i apatii. Ale pamiętam, że codziennie biegałam na nabożeństwo majowe i Eucharystię. Później wcale nie było lepiej. Przyszedł bardzo trudny dla mnie okres. Tak bardzo pragnęliśmy mieć pełną rodzinę, a pomimo naszych starań nowe życie nie pojawiało się. Wtedy wszystko powierzyliśmy Maryi. Po około dwóch latach w naszej rodzinie znów zapanowała radość. Pan Bóg przez wstawiennictwo Maryi, wysłuchał naszych próśb i obdarował nas potomstwem - najpierw jedną, wkrótce drugą córką. Kolejne lata wcale nie były dla nas łatwe. Znów doświadczaliśmy wiele cierpień z powodu poważnych chorób dzieci, ale nigdy nie traciliśmy nadziei.
Dziś córki są już dorosłe, a ja z mężem codziennie w naszej małżeńskiej modlitwie polecam je Niepokalanej. Ufam, że Ona je poprowadzi przez to ziemskie życie i będzie z nimi nawet gdy już nas nie będzie.
Miesiąc październik to czas, kiedy codziennie rozważając tajemnice Różańca świętego zgłębiam swoją wiarę, wzrastam w nadziei i wiem, że Maryja jako moja najlepsza Matka prowadzić mnie do końca moich dni. Ona nigdy mnie nie zawiedzie.
CHWAŁA PANU!

Irena

Do tej pory swoje życie powierzałam tylko i wyłącznie Jezusowi. Namiot Spotkania z Drogowskazu Niepokalana pomógł mi na nowo uświadomić sobie, że Maryja jest także moją Matką. Wiele się mogę od Niej nauczyć. Stała się dla mnie wzorem posłuszeństwa Bogu oraz wypełniania i życia według Jego woli. Wybrałam Maryję, aby z Nią iść przez życie. Od Niej nauczyłam się trwać przy Jezusie o każdej porze. Stała się dla mnie częścią mojego życia. Teraz tak samo jak z Jezusem pragnę z Nią przez nie iść oddając Jej to, z czym sama nie potrafię sobie poradzić. Postanowiłam przychodzić do Niej jak do najukochańszej Matki, rozmawiać z Nią i Jej powierzać każdy mój dzień, aby przy mnie była.
Namiot Spotkania z dnia na dzień staje się dla mnie coraz głębszą modlitwą. Coraz częściej odkrywam w nim to, czego tak naprawdę mi brakowało. Czytanie Słowa Bożego pozwoliło mi bliżej poznać Maryję. Ucząc się od Niej miłości postanowiłam, że spróbuję inaczej okazywać ją względem moich rodziców, a szczególnie mojej mamy, która dopiero teraz stała mi się bliższa. Inaczej ją postrzegam, wiele się zmieniło, a to tylko dlatego, że nie zamykam się już na nią. Postanowiłam sobie, że każdą wolną chwilę będę jej ofiarować, gdy ona będzie próbowała ze mną porozmawiać lub spędzić ze mną czas. Wcześniej między nami nie było dobrze, ponieważ ja jej do siebie nie dopuszczałam. Miałam żal do niej o wiele rzeczy, ale to już minęło, życie płynie dalej i nauczyłam się nie wracać do błędów, które gdzieś zostawiłam za sobą.
Za to wszystko, co się we mnie zmieniło CHWAŁA PANU!

Monika

 

 
DUCH ŚWIĘTY namaścił Jezusa; dzięki Chrystusowi i ja otrzymałem Ducha Świętego, który sprawił, że narodziłem się na nowo do życia dziecka Bożego skierowanego w miłości i posłuszeństwie ku Ojcu; dlatego chcę prowadzić życie w Duchu, poddając się Jego tchnieniu i mocy.
 
KOŚCIÓŁ - wspólnota pielgrzymujących ludu Bożego, zjednoczona z Ojcem przez Syna w Duchu Świętym jest jedynym środowiskiem życia, w którym może rozwijać się Nowy Człowiek; chcę wzrastać coraz głębiej w tę braterską wspólnotę poprzez żywą komórkę grupy w ramach Kościoła lokalnego, który jest znakiem i urzeczywistnieniem Kościoła powszechnego.
 
SŁOWO BOŻE stanie się dla mnie światłem życia, jeżeli będę podejmował stały wysiłek zachowania go, pójścia za nim i czynienia go słowem życia; chcę karmić się nim jak najczęściej szczególnie poprzez osobiste i wspólne z braćmi studiowanie Pisma świętego.
 
MODLITWA jest oddechem Nowego Życia, wielkim przywilejem i radością Nowego Człowieka, źródłem mocy i dziełem Ducha Świętego w nas; dlatego chcę być wierny praktyce codziennego Namiotu Spotkania.
 
LITURGIA, szczególnie eucharystyczna, jest uprzywilejowanym miejscem spotkania z Chrystusem w Duchu Świętym, znakiem objawiającym i urzeczywistniającym tajemnicę Kościoła - wspólnoty oraz źródłem i szczytem jego życia; dlatego chcę zawsze jak najpełniej w niej uczestniczyć, a moim zaszczytem i radością jest służba w zgromadzeniu liturgicznym według zaleceń soborowej odnowy liturgii.
 
ŚWIADECWTO słowa i życia jest nakazem Pana, który chce, aby światłość nasza świeciła przed ludźmi i dlatego obiecał nam moc Ducha Świętego, abyśmy mogli stać się jego świadkami; ufając tej mocy i modląc, się o nią chcę przy każdej okazji wyznawać Chrystusa, mojego Pana i Zbawiciela.
 
NOWA KULTURA polega na uwolnieniu człowieka od wszystkiego, co poniża jego godność, oraz na rozwijaniu wartości osoby i wspólnoty we wszystkich dziedzinach życia; jest ona dziś bardzo potrzebną formą świadectwa i ewangelizacji; moim świadectwem w tej dziedzinie będzie więc ofiara całkowitej abstynencji od alkoholu, tytoniu i wszelkich narkotyków oraz szerzenie kultury czystości i skromności jako wyrazu szacunku dla osoby.
 
AGAPE czyli piękna miłość, którą Duch Święty rozlewa w sercach naszych, dzięki której osoba może odnaleźć się w pełni przez bezinteresowny dar z siebie (KDK 24) dla Boga i bliźnich, jest najwyższą formą świadectwa i urzeczywistniania się osoby; dlatego poprzez stałą metanoię, przekreślanie swego egoizmu, naśladowanie Chrystusowego Krzyża, chcę wdrażać się w postawę bezinteresownej służby - diakonii, służąc na wzór Syna Człowieczego wspólnocie Kościoła oraz wszystkim braciom, zwłaszcza najmniejszym i uciśnionym.