23 października - LUSTRO Wiele mówi się o miłości do Pana Boga i drugiego człowieka: rodziców, brata i siostry, kolegi czy koleżanki. Mało mówi się jednak o kochaniu siebie, a jest to bardzo ważne! Nie chodzi tu o egoizm lub zapatrzenie się w siebie, ale o coś więcej... Dlatego na kazanie przyniosłem LUSTRO. Żeby zobaczyć w nim swoje prawdziwe oblicze, "Lustereczko powiedz przecie, czy moje serce jest najpiękniejsze na świecie?", musi składać się z dwóch ważnych elementów. Pierwszy - szyba, a drugi - srebro. Szyba musi być czysta, przejrzysta. Tak, jak nasze serce: nie może zasłaniać Pana Boga! (ja próbowałem na kazaniu zasłonić tabernakulum i udało się). Kiedy ktoś patrzy na mnie ma ujrzeć Jezusa - bardzo dokładnie, a nie przez mgłę. Srebro jest potrzebne, ponieważ odbija doskonale światło i ma właściwości... antybakteryjne i antywirusowe. Srebro to dobre uczynki, piękne słowa oraz nasza modlitwa. Przeglądając się codziennie w lustrze pomyślmy o tym, co mamy w sercu. "Lustereczko powiedz przecie..." 25 września - BOOMERANGKazanie było wyjątkowo trudne, ale spróbujcie sami... http://www.youtube.com/watch?v=_kprLtErg8U18 września - SprawiedliwośćNiektórzy ludzie mówią, że niebo i ziemia to dwie rzeczywistości, które nie spotykają się i których nie da się ze sobą połączyć. Ktoś, kto kocha Pana Jezusa i wierzy w Niego myśli inaczej. I takie też było ostatnie doświadczenie (dosłownie) na kazaniu. Najpierw wlałem do dzbanka wodę, później ostrożnie po ściankach naczynia denaturat - łatwo dało się dostrzec, że dwie substancje nie łączą się ze sobą: widoczna była pomiędzy nimi granica. Co zrobić, aby dotykać jednocześnie ziemi i nieba, wody i denaturatu? Do tego był potrzebny olej do smażenia. Przysłowie podaje, że oliwa jest zawsze sprawiedliwa i na wierzch wypływa. I to właśnie SPRAWIEDLIWOŚĆ i DOBROĆ ukazuje Jezus, jako elementy łączące niebo z ziemią lub sprowadzające niebo na ziemię. TEST BASÓW - 27 marcaPan Bóg zawsze do nas mówi. Czasem go nie słychać, jednak wtedy można Go poczuć... Jest tak samo, jak z dźwiękami. Niektóre słychać, a niektóre czuć - szczególnie te niskie. Spróbujcie sami! Próchnica, ale nie zębów - 5 marcaNie wyobrażamy sobie, że ktoś nie myłby zębów. Czasem dwa, czasem trzy lub więcej razy dziennie sięgamy po szczoteczkę i pastę. A po modlitwę, jak często sięgamy? Jak często rozmawiamy z Bogiem? Dlatego na kazanie przyniosłem pomoc, która pomogła nam zrozumieć jak połączyć modlitwę z myciem zębów oraz próchnicę serca z próchnicą zębów. Kiedy nas boli ząb dentysta musi dokładnie przyjrzeć się (pomaga mu w tym lusterko), który to rzeczywiście tak mocno boli. A później ocenia czy konieczne jest wiercenie, nawiercanie, plombowanie itp. Najgorzej jest jednak wtedy, gdy trzeba zastosować znieczulenie, a ono wcale nie działa - no i zęba trzeba usunąć. Naszej duszy nie można usunąć, ale ona może być tak "zajęta" przez bakterie (grzech), jak ząb przez próchnicę. Dlatego tak samo, jak pamiętamy o myciu zębów, pamiętajmy o naszym serduszku. Apostoł to... - 23 styczniaOdkryć tajemnicę kim jest apostoł, to nie lada rzecz. Możemy przedstawiać wiele przykładów dobrych apostołów: i w sumie każdy z nas miałby rację. Spróbowaliśmy podczas kazania znaleźć najważniejsze cechy apostoła. Do tego była nam potrzebna maskotka PANTERY. Patrząc na nią widzieliśmy... prawdziwego apostoła. Najpierw duże uszy - żeby słuchać Pana Boga i naszych kolegów; duże oczy - żeby widzieć w świecie nie tylko zło, ale też i dobro; wielki nos - wywąchiwać miejsce, gdzie jest zło i przynieść tam dobro; długie ręce - aby dawać dobro i zachęcać innych do pójścia za Jezusem; nogi - (długie oczywiście) żeby zanieść Dobrą Nowinę tam, gdzie Pan Bóg nas pośle; ogon - aby zachować równowagę w naszym życiu pomiędzy modlitwą a zajęciami domowymi i w końcu wiszący język - symbol nieustannego głoszenia Ewangelii, nawet za cenę wielkiego zmęczenia... NIEDZIELA ŚWIĘTEJ RODZINY - 26 grudniaWłaściwie to każdej rodziny! Bo wszystkie rodziny są na drodze do świętości. A rodzina jest jak ... zastawa. Taką też miałem na kazaniu. Są różne elementy zastawy: dzbanek na herbatę lub kawę, cukierniczka, dzbanuszek na mleko, filiżanka, talerzyk itp. One wszystkie stanowią jedną zastawę: mając je można przygotować przyjęcie lub pięknie "podać" uroczysty obiad. Rodzinki są takimi zastawami, które przygotowują ucztę dla Pana Jezusa. Ale jak to bywa z porcelaną mogę się pobić niektóre elementy. Nawet gdyby został sam talerz (!!!) Pan Jezus i tak przyjdzie.......... ZESTAW JEZUSA... - 5 grudniaJezus zawsze jest przedstawiany jako łagodny, jak baranek. Dziś słyszeliśmy o innym obrazie "grzecznego" Jezusa. Ma On w ręku siekierę i wiejadło. Cóż to takiego? Siekiera wiadomo do cięcia, a wiejadło - specjalne grabie do oddzielenia ziarna. Na kazanie przyniosłem siekierę, cep, no i niegrzecznego tygrysa. Co to ma wspólnego z Adwentem? Nasz tygrys stał się leniwy: nigdzie nie chciał chodzić i biegać. Korzenie grzechu do niego przyrosły. A jak się nigdzie nie ruszał, to też zakurzył się. I dlatego były potrzebne: siekiera i cep. Odciąć tygrysa od zła i odkurzyć go... Pewnie go bolało, ale to było potrzebne, z troski o niego... O ile bardziej o nas troszczy się Jezus w Adwencie! Przychodzi na świat, aby odciąć korzenie grzechu od nas oraz usunąć kurz z naszych serc. A to wszystko z Miłości... WŁOSY - 14 listopadaJak ktoś jest łysy bardzo łatwo można policzyć mu włosy. Chociaż nawet dziecku, zaraz po urodzeniu, jest bardzo trudno: a ma przecież mało włosów! Kto może je policzyć? Tylko Pan Jezus! Co to oznacza, że jest w stanie je policzyć? Tak bardzo troszczy się o nas!!! Tyle na dzisiaj wystarczy. ODPUST - 7 listopadaCzego uczy nas św. Karol? Jak każdy święty pokazuje, że Pan Jezus ma być dla nasz najważniejszy - zawsze na 1 miejscu. Dlatego na kazanie przyniosłem, jak niektóre dzieci określiły, "zabawę w klasy". Razem z lektorem układałem cyfry po kolei: od 1 do 10. Wówczas łatwo było przeskakiwać po kolejnych numerach. Bez żadnego problemu. Gorzej było, jak pozmienialiśmy kolejność: Kuba nie przeskoczył nawet z 1 na 2 (a wydawało się, że to takie proste). Święty to człowiek, który dzięki Panu Bogu ma wszystko w życiu poukładane: wszystko ma swoje miejsce. Ktoś, kto nie chce znać Pana Boga, ma bałagan w sercu i ciężko mu zachować odpowiedni porządek i harmonię!!! DRABINA - Uroczystość Wszystkich ŚwiętychLubię czytać fragment Ewangelii, który dziś słyszeliśmy: o Błogosławieństwach, czyli o Szczęściu. Pamiętamy ile ich było: aż 8! Tak, jak szczebli w naszej drabinie - ósmy był już inny. Najpierw pod sercem mamy, później urodziny, szkoła podstawowa, gimnazjum, szkoła średnia, studia, praca i zasłużona emerytura - NIEBO. Wchodząc na drabinę naszego życia można zatrzymać się, ale nie można cofnąć. po prostu nie da się. Jesteśmy zachęcani przez Boga do pójścia w górę, mimo wszystko! Drabina była lekko brudna - to grzech w naszym życiu. A przecież musimy czystymi rękami powitać i uścisnąć dłoń Jezusa. I dlatego mamy rękawiczki, czyli modlitwę. Święci jej (tych rękawiczek) używali bardzo często. Rękawice pomagają lepiej chwycić drabinę - czujemy się pewniej. Więc: do góry!!! POŁAMANA CZEKOLADA - 31 październikaEwangelista Łukasz, przez ostatnich kilka niedziel, jakby uparł się: stawia przed nami obraz celnika. Kim był celnik za czasów Pana Jezusa? Spokojnie można powiedzieć, że najbardziej niewdzięczny zawód, bo nikt ich nie lubił. Kradli, byli nieuczciwi, a przede wszystkim kłamali. Słowo kłamać składa się z: K+ŁAMAĆ. Łamać przepisy. My łamaliśmy czekoladę na kazaniu. Nawet zjadłem trochę... Co za smak... Wiemy jednak, że kłamstwo ma krótkie nogi - po jakimś czasie i tak wyjdzie na jaw, co zrobiliśmy. Dlatego ta smaczna czekolada brudziła moją piękną białą podkoszulkę. I wtedy już wszyscy wiedzieli, co zrobiłem i co zabrałem. Pan Jezus przyszedł na świat po to, aby pomóc nam zrzucić te koszulki pomazane grzechem i wręczyć nam nową "szatę" jeszcze bielszą. Tak, jak celnikowi Zacheuszowi... Tak, nawet takiemu k-łamczuchowi! POSŁANIE - 24 październikaNigdy nie myślałem, że kazanie może tyle radości przynieść dzieciom. Ale do rzeczy. Dziś był pewnego rodzaju rebus: koc+prześcieradło+poduszka+kołdra=POSŁANIE. Dlaczego akurat o tym? Bo jest Niedziela i Tydzień Misyjny. Żeby wyspać się posłanie musi być starannie przygotowane: nie może być nie porządku i nie poukładania. Prawie jak na misjach: one przygotowują serca innych osób (często nie znających Pana Jezusa) dla Pana Boga. To posłanie (przygotowanie) musi być wygodne. Najlepiej "wygładzone" przez nasza modlitwę. Inaczej nie dotrze i nikt nie zrozumie kim jest Jezus. Dlatego zachęcam do modlitwy w intencji misji - może szczególnie za ks. Czarka, pracującego w Kazachstanie. MATA MUZYCZNA - 17 październikaKtoś pomyślałby, że mata muzyczna, która jest od 5 lat wzwyż, nie zaskoczy dorosłego. Dzieci próbowały nadążyć nogami za wskazaniami na rzutniku, ale nic z tego: czasem udawało się, ale w większości nie. taniec to piękna rzecz, ale bardzo trudna. To samo możemy powiedzieć o modlitwie. Sprawia ona trudność dla dziecka i dorosłego - tu nie ma różnicy. Wymaga od nas wysiłku i ciągłego treningu, jak taniec! Jednak tylko przez nasz upór możemy dobrze modlić się. Dlatego nie poddawajmy się! 100 razy nie wyszło, ale za 101 pierwszym wyjdzie. Więc ćwiczmy się w modlitwie!!! WITAMINA C - 10 październikaW niedzielę obchodziliśmy kolejny Dzień Papieski, więc wspominaliśmy Jana Pawła II. Kim on był dla całego Kościoła? Bez wątpienia człowiek ŚWIĘTY!!! Co to oznacza? Był dla nas dzieci i dorosłych, jak witamina C dla chorego lub przeziębionego. Może być czasem tak, że kościół jest podobny do dzbanka z wodą, taką zupełnie zwykłą, bez zapachu, smaku czy koloru - po prostu jest. Ale kiedy znajdzie się jeden święty - witamina C - to zaczyna się to zmieniać. I kolor, i smak, i zapach. Zaczyna powoli "buzować". A teraz wyobraźmy sobie, że w kościele jest więcej witamin C. Było to widoczne na kazaniu... Jak będzie więcej takich witamin w kościele, to będziemy zdrowsi i nie będziemy ulegali przeziębieniu (czytaj: grzechowi). |