159dni do:
zakończenia sezonu motocyklowego 2012

Bądź zawsze na czasie!

Kontakt:

Kamera Internetowa

Autorzy strony

  • Night Rider
    listopad 14, 2011

Sezon 2010 - 11 624 km w siodle

 

 
 
Rozpoczęcie sezonu:        26.04.2010                    Zakończenie sezonu:     22.10.2010
 
Stan licznika początek:     17 170 mil.                         Stan licznika koniec:     24 393 mil.
 

Poszło mi całkiem nieźle kilka małych wpadek jak mały szlif po Grunwaldzie (gmol został na asfalcie), ale generalnie zrobiłem parę trasek: Spała, Bałtów, Bydzia, Jelenia Góra, i kilka kółek w koło komina. Poniżej mapy załączyłem kilka zdjęć i opisy trasek. Będą uzupełnione w zimie.


Sezon 2010



Pokaż Moto Sezon 2010 na większej mapie
 
DO ZOBACZENIA NA TRASIE
 
Krótka ststystyka:
 
179 dni czyli 6 miesięcy tyle trwał sezon w 2010.
 
11 624 km - tyle nakręciłem w sezonie 2010. Dużo? Mało? To zależy. Dla mnie zdecydowanie za mało. Mogło być więcej ale przez półtora miesiąca czekałem na zawory, które leciały do Polski z Japonii a prze ten cholerny wulkan na Islandi ich przylot się opóźniał.
To był niezapomiany sezon, mnóstwo emocji, tych pozytywnych i niesamowitych jaką daje swobodna jazda Tak jak z Uploadem wracając z Kamieńczyka popuszczając wodze fantazji i odkręcając manetę na maksa, czując spokój w środku i pęd na zewnątrz albo jak z Wykrzyknikiem, śmigając między samochodami jadąc na koncert do Pisaseczna adrenalina tryskała uszami. NIezapomniane przeżycia, których już nigdy nie powtórzę bo nie da się przeżyć takiej drugiej idealnej chwili w życiu. Każda jest inna, każda jest niepowtarzalna, dla każdej warto żyć i dla każdej warto umrzeć.
 
Ale się rozpędziłem, a miała być sucha statystyka do której już wracam.
 
11 624 km czyli 7 223 mile czystej przyjemności.
Spalanie: najniższe - 4,70 l/100 km. Najwyższe - 7,8 l/100 km. Średnie spalanie w trakcie sezonu: 6,1 l/100 km.
Koszty benzyny: 2 940,56 zł
Inne koszty poniesione w związku z eksploatacją motocykla: 11 375 zł.
 
Wnioski:
Super motocykl - nigdy mnie nie zawiódł, wysokie koszty utrzymania - 14 315,56 zł czyli nieco ponad 2 tys. złotych miesięcznie. Tyle mnie kosztowało utrzymanie NightHawka i wierzcie mi nie żałuję ani jednego grosika wydanego na ten motocykl.
 
 
  
 
Spała II Zlot WRS Bratherhood 2010.
Było supeeeeerrrrrrr. Nic dodać nic ująć. Było 54 roadstary kilka innych gwiazdek i innych różnych sprzętów. W sumie coś ponad 60 motocykli. Poniżej kilka fotek. 
 
 
To chyba wszyscy uczestnicy.
 
 
 
To tylko namiasta wszystkich sprzętów jakie były na Spale. Na staci benzynowej zrobiliśmy niezłe zamieszanie.
 
 
 
Grunwald 2010
 
Przybyłem, zobaczyłem zwycięzyłem.
 
Przybyłem.
Przyjechaliśmy w czwartek. Na wjazd dostałem piwko i blachę. To miło, w tej cenie to wypas plus posiłki: 3 x dziennie pole dla namiotu i miejsce na bajka w cenie.
 
Zobaczyłem.
Bitwa była. Jak zwykle od 600 lat zwyciężyliśmy. Ale pogod zwyciężyła nas 40 stopni w cieniu nie mówiąc już o pełnym słońcu a jak wiadomo już od wieków na polach Grunwaldu nie ma drzew i cienia. 
 
Zwyciężyłem.
Pogoda nie byłą mi straszna. Dałem radę dzieki browcom i wodzie. 
 
Zdjęć z powrotu nie mam. Powiem tylko, że po deszczu jeździć nie będę. Przeszlifowałem gmola na odległości 15 metrów, jadąc 80 km/h. Najgorzej było sie zatrzymać. Asfalt był śliski jak lodowisko. Dzięki temu nikomu nic się nie stało a moto straciło tylko spacerówkę, gmola i lampę, w której pękło szkło.   
 
 
 
 
Lepsza Mała Ruda niż stara blondynka. 
 
Małe Rudy leżą koło Bydgoszczy a raczej to Bydgoszcz lekży koło Małych Rudych. Zresztą w Bydzi byliśmy tylko po kasę i ode razu przypałętały się dwie blachary, niepowiem jedna całkim całkiem, nawet pogłaskałem sobie futerko jej ... pieska Yorka. Potem pojechaliśmy do Hala. No NO PRZYJĘCIE GODNE SAMEGO KRÓLA, MIĘSIWA NA STOLE I WSZELKIEGO NAPITKU BYŁO CO NIE MIARA.  Daliśmy radę zjedliśmy wszystko, coby nie robić Pani domu przykrości. Wykrzyknik tak się obżarł, że jego Radek nie mógł jechać więcej niż 130 km/h z takim obciążeniem. W drodze powrotnej zachaczyliśmy o królewskie włości czyli Zamek w Golubiu-Dobrzyniu. I wracaliśmy już po ciemku do Wawki. Obciążenie wykrzyknikowej maszyny trochę zmalało więc mogliśmy jechać coś koło 140 km/h. Do domku wróciliśmy coś przed 24:00 i o dziwo wyklrzyknik poczuł się głodny (to dopiero obżarciuch) no i namówił mnie jeszcze na kebaba. Wycieczka na piątkę z medalem. Na włościach Halowych podregulowałem trochę gaźnik i spalanko spadło z 8 lierków na 5,45. Sam nie wiem jak mogłem jeździć z takim przepałami.  
 
 
II wystawa motocykli - Warszawa 19-21.02.2010.
Totalna porażka było jeszcze gorzej niż w zeszłym roku. Dobry termin zimową porą fajnie jest się spotkać pogadać o motocyklach. Byłem z Ministrem, spotkałem Mikela.pl, Wykrzyknika i Szpilkę. Upload dzielnie promował żółtojebne kaski. A Bukol - Władca pierścieni wystawił swojego HD-ka w nowym malowaniu. W sumie 2 godziny na targach żadnych zdjęć, żadnych zakupów.

Zdjęcie jest z zeszłego roku.

 
600 lecie bitwy pod Grunwaldem - 15-18.07.2010 http://yamaha-dragstar.pl/viewtopic.php?t=3028
600 lat temu na polach Grunwaldu stanęły naprzeciw siebie dwie potężne armie: zjednoczone siły Polsko-Litewskie oraz rycerze Zakonu Krzyżackiego. W tym roku My ciężka jazda (WRS) wraz z kolegami z lekkiej jazdy (DS) chcemy upamiętnić te obchody dodając trochę hałasu..
 
Bałtów 2010 6-8.08.2010 Gdzieś za Radomiem w okolicach parku jurajsiego odbył się zlot.
 Kilka maszyn z Warszawy zaszczyciło swoją obecnością miłe spotkanie. Przy okazji NightHawk wygrałby konkurs głośnego grania na baniakach. Po zdjęciu wytłumienia naprawdę głośno gadał. Spadł na drugie miejsce za dwulitrowym harasiem i obyło się bez fanfar.
 
 
 
MotoCud Radzymin Niedaleko Warszawy leży Radzymin i tam właśnie 14.sierpnia 1920 roku wicie co się stało. I ja tam, byłem, piwa się nie napiłem kilometrów parę nakręciłem.

Pokaż Sezon 2010 na większej mapie