Przeciąć pępowinę, aby żyć w prawdzie i zgodnie z wolą Bożą
„ Dlatego opuści człowiek ojca matkę,
i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem”
List do Efezjan 5:31
Podłożem wielu problemów w małżeństwie są nie tyle konflikty z teściami, co postawa małżonków. Najczęściej to w nich samych nie został zrealizowany ważny i podstawowy etap opuszczenia - emocjonalnego, psychicznego, czy w kategoriach wyborów i priorytetów.
• Jak długo żona nie jest dla męża tą najważniejszą i najbliższą osobą, tak długo w relacji małżeńskiej nie będzie miała pełnego poczucia bezpieczeństwa
• Wciąż będzie świadoma, że ktoś inny zajmuje należne jej miejsce.
• Jednym z najczęściej powielanych błędów jest destruktywna więź matki z zamężną córką lub żonatym synem.
• Jeżeli ich relacja jest nadrzędna w stosunku do więzi z mężem czy żoną, to takie małżeństwo wcześniej czy później napotka poważne kłopoty.
• Swojego partnera można "zdradzać z rodzicami" w sposób emocjonalny.
• Tworzy się wówczas trójkąt lub czworokąt społecznie akceptowany, lecz bardzo niszczący małżeństwo.
Małżeństwo, w którym nie doszło do fizycznego i emocjonalnego opuszczenia rodziców w sensie uniezależnienia od nich, napotyka wiele problemów już od samego początku swojego wspólnego życia. Uzależnienie finansowe od rodziców lub osób trzecich otwiera furtkę do ingerowania i dyktowania warunków przez "ofiarodawcę". Małżeństwo powinno dążyć, więc do jak największej samodzielności, aby została spełniona Boża zasada "opuszczenia".
• Nie inaczej jest w życiu żony. Więź z mężem i jego miejsce są nadrzędne wobec relacji z innymi osobami, w tym z matką czy ojcem.
• Jedność w małżeństwie może nastąpić dopiero wtedy, gdy zostaną spełnione pewne określone przez Boga warunki: opuszczenie, złączenie się i stanie się jednym ciałem.
Źródło:
"Małżeństwo o jakim marzymy" - część 1
"Małżeństwo o jakim marzymy" - część 2

