Ucieczka
Uciekałem od Ciebie, Boże
W pracę, lekturę i zajęcia bez sensu
Dla wszystkich i na wszystko miałem czas
Tylko nie dla Ciebie, Boże
Ale jak tylko mogłem kryłem sie przed tobą
Jak Adam po grzechu "poznania"
Na Twój głos odpowiadałem milczeniem
Do czasu.
Czas przychodził powoli
Pierwszą poważną refleksją
Była myśl, że przez Boga
Zostałem rzucony w istnienie
Które nigdy się nie skończy.
Zniknął problem śmierci
Żyć będę wiecznie - stwierdziłem
Ogarnęła mnie radość
I wielka wdzięczność Bogu za dar wieczności
A potem była kwestia poznania
Ciekawość, to część mojej natury
Mam w sobie coś z pramatki Ewy
Interesuje mnie wiele rzeczy
Które chciałbym poznać
Ale nigdy nie może sie to stać na świecie.
Perspektywę wszelkiego poznania
W bliższej i dalszej przyszłości
Przyniosła mi świadomość, że Bóg wszystko wie
Co było, jest i będzie.
I tak sprawa poznania została rozwiązana
A potem przyszły pytania o modlitwę
Czyli o więź z Bogiem, który wszystko wie.

