Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR


Każde trudne sakramentalne małżeństwo jest do uratowania...

"Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela" (Mt 19, 6)

Chcę, żeby mąż wrócił


Kochana Melancholio, nie wiem, czy potrafię Ci wyjaśnić, dlaczego chcę, żeby mąż wrócił... Może dlatego, że ja z niego nie zrezygnowałam? Może ciągle go kocham? Może dlatego, że pamiętam jaki był i jak bardzo się zmienił i że czuję, że jest więźniem tej zmiany wcale nie szczęśliwszym, choć właśnie szczęścia szukał? Jestem jego żoną, chociaż on wolałby nie pamiętać, że ślubowaliśmy sobie miłość, wierność i że będziemy razem aż do śmierci...Wiesz, to przyrzeczenie zapadło mi głęboko w sercu. Przecież wtedy, gdy mu to obiecywałam, nie stawiałam mu żadnych warunków typu: "nie opuszczę cię, jeśli ty mnie nie opuścisz", albo: "nie opuszczę cię pod warunkiem, że będziesz mi zawsze wierny..." Choć oczywiście spodziewałam się, że będzie wierny i będzie mnie kochał. To, że on się pogubił w życiu, nie znaczy, że i ja się pogubiłam. Może trochę na początku, ale Bóg mnie odnalazł i teraz szuka jego.

A może jeszcze dlatego, że czuję walkę duchową jaka się toczy o nas, o małżeństwa w ogóle - bo przecież tak bardzo przypominają Trójcę świętą, że szatan musi je nienawidzić.

Wreszcie dlatego, że zostałam powołana do małżeństwa tak, jak inni są powołani do celibatu, czy życia zakonnego. Zdradzając to powołanie zdradziłabym samą siebie i zerwałabym przymierze z Bogiem, który w dniu ślubu wszedł w przymierze z każdym z nas osobiście i z nami jako Małżeństwem. Więc chociaż mój mąż chwilowo zerwał to przymierze, to jednak Jezus nadal trwa w wierności i miłości do mnie. Dlatego noszę obrączkę.

Ostatecznie, jeśli ja, która ślubowałam miłość odwrócę się od mojego męża, to co się stanie z jego duszą? Kto zawalczy o jego zbawienie? Jego niewierząca kochanka?

Melancholio, pozdrawiam cię nadzieją, że Wewnętrzny Głos Miłości mieszkający w głębi Twojego wrażliwego serca, odnowi w Tobie wiarę, nadzieję i miłość, bo to, że Twojemu mężowi dzisiaj wydaje się, że może Cię nie kocha nie oznacza, że nie jesteś kochana. Przeciwnie, może właśnie teraz odkryjesz źródło miłości, do której zawsze tęskniłaś, a które bije... w Tobie,... wokół Ciebie...

Małgosia

Źródło:
Forum Pomocy



powrót na początek strony

strona główna