Ciekawe - 2

"Czy nie lepiej byłoby, zamiast tępić zło, szerzyć dobro?"       

Bartosz Puchowski do końca walczył z dwukilową nadwagą. Podczas regat każdy kilogram więcej oznacza mniejsze szanse na wygraną. - W naszej klasie minimalna masa skipera [kapitana łodzi regatowej] to 70 kg. Do takiej wagi chcę zejść. Mniej ważyć nie mogę, bo organizatorzy dołożą mi balastu - tłumaczył "Gazecie" przed startem. Bartosz dowodzi 15-osobową grupą studentów z Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej, która od jesieni zeszłego roku przygotowywała się do startu w holenderskich regatach Frisian Nuon Solar Challenge. Na starcie pierwszego odcinka stanęły ekipy studentów z 30 uczelni z całego świata.

Drugi zysk płynący z regat jest nie mniej ważny. Chodzi o zdobywanie wiedzy przez studentów. To nic, że przy okazji napiją się piwa. Zrobią to w doborowym towarzystwie najbardziej ambitnych żaków z całego świata. Regaty to dla nich okazja, by wziąć udział w poważnym przedsięwzięciu naukowo-technicznym, które może wprowadzić ich w dorosłe życie. W październiku zeszłego roku pisaliśmy o studentach z politechnik Warszawskiej i Wrocławskiej, którzy razem z Europejską Agencją Kosmiczną wysyłali małego satelitę na orbitę okołoziemską. Tak jak teraz studenci z Gdańska dostali wtedy szansę, o jakiej 10 lat temu mogli tylko pomarzyć. Jeśli w ogóle przyszłoby im to do głowy.

# Występowanie żyraf w Afryce
# Mini Galeria