Ciekawe - 1

"Antyki to przedwczorajsze kicze."      

Ludzkość wypowiedziała wojnę bakteriom chorobotwórczym dokładnie 64 lata temu, gdy amerykańska firma Commercial Solvents Corporation zaczęła masową produkcję pierwszego antybiotyku - penicyliny. Od tego czasu lek ten oparty na pleśni grzyba pędzlaka dorobił się pokaźnej liczby "kolegów po fachu" - substancji stworzonych na bazie penicyliny oraz zupełnie nowych związków chemicznych skutecznie niszczących niewidocznego gołym okiem wroga. Długo wydawało się, że w tej walce to my jesteśmy górą - wprawdzie z czasem pojawiły się szczepy mikrobów odporne na ten czy inny lek, ale zawsze w odwodzie były inne środki. Tęgie głowy naukowców zdawały się wygrywać z bakteryjną ewolucją.

- Szwecja zwalczyła modę na antybiotyki dzięki temu, że jest krajem małym i bogatym, a przy tym słabo zaludnionym - mówi prof. Otto Cars z uniwersytetu w Uppsali i konsultant Europejskiego Centrum i Prewencji Chorób Zakaźnych. - Poza tym ogromną, jeśli nie najważniejszą rolę odegrała edukacja zdrowotna. Ludzie są świadomi zagrożenia i współpracują z lekarzami przy doborze leków - podkreśla.

Czy coś takiego może sprawdzić się w Polsce? Na razie to niemożliwe - uważają nasi lekarze. Z badań wykonanych w ramach Programu Ochrony Antybiotyków wynika, że Polacy nic nie wiedzą o tym, że antybiotyki są coraz mniej skuteczne. Zdecydowana większość z nas nie ma pojęcia, czym różni się wirus od bakterii, i przy każdej infekcji dróg oddechowych (w większości spowodowanej przez wirusy) domagamy się od lekarza antybiotyku. A ci go przepisują, nawet jeśli nie ma takiej potrzeby.

# Występowanie żyraf w Afryce
# Mini Galeria