Niepewność 2 Dni ktorych nie znamy Dni ktorych nie znamy 2 Ocalić od zapomnienia Gdy zabraklo ci usmiechu Będziesz moją panią Będziesz moją panią2 Wez to serce Gdziekolwiek Jeszcze pożyjemy Jeszcze pożyjemy 2 Hop szklankę piwa Żyj nadzieją Świecie nasz Twoja postać Twoja postać 2 Nie dotykaj dzikich róż Ciernisty deszczyk Knajpa Wesele Zazdrosznicy Nieoceniona Serce Miłość Ojczyzna W dzikie wino zaplątani W dzikie wino zaplątani 2 Nie dokazuj Pewność Gdzieś v nas Gaj - s Rodowiczovou Gaj - Turnau s Jopek | Hop, szklankę piwa Na skale czarnej, spadającej w morze stoi mój zamek oplata go galeria w koronki z białego marmuru w koronki z białego marmuru? w koronki z białego marmuru? tak! chciałem coś pisać co? co? co? co? coś dżwięczy jak daleki gong gong, gong, gong coś dżwięczy jak daleki gong świątyni kiedy? kiedy? kiedy? kiedy, kiedy wieczorne niebo migdałowe sklepi swą kopułę nad miastem Nad zrębem planety, pośród gwiezdnej nocy szereg alefów w nieskończoność pełznie i nieskończoność unieskończoniona zawiera sama w sobie przez siebie zdradzona kłęby, kłęby, kłęby tytanów i rogate, i rogate widma sypią, sypia, sypią gwiazd roje w wydarte otchłanie myśl własne wątpia zapuściła szpony i gryzie siebie sama w swej własnej otchłani lecz myśl ta czyja? samo się nie myśli tak jak grzmi samo i samo się błyska punkt się sprężył w "n" wymiarów przestrzeń i przestrzeń klapła jak przekłuty balon Hop, hop, hop szklankę piwa hop, hop, hop szklankę piwa hop, hop, hop szklankę piwa hop szklankę piwa hop! dnem mojej duszy jest pierwotna mściwość a moim herbem jest soczysta larwa zdębiałych koni lawiny, lawiny i oficerów zasmucone miny Hop, hop, hop szklankę piwa hop, hop, hop szklankę piwa hop, hop, hop szklankę piwa hop szklankę piwa ho ! ważę ciężary o jakich nie myślał żaden cezar świata a wszystko ulata , ulata jak wata , ulata jak wata hop szklankę piwa hop Nad zrębem planety pośród gwiezdnej nocy szereg alefów w nieskończoność pełznie i nieskończoność unieskończoniona zawiera sama w sobie przez siebie zdradzona kłęby, kłęby, kłęby tytanów i rogate i rogate widma sypią, sypią gwiazd roje, wydarte otchłanie myśl własne wątpia zapuściła szpony i gryzie siebie sama w swej własnej otchłani Stanisław Ignacy Witkiewicz |