Nawigacja Czarna Biała Magia Zdrowa Poezja Pokój Ducha Poezją Pisany Drogami Prawdy Prawda Pokoleń Prawda Życia Ku Prawdzie Poezja Pokój Droga Prawdy Ucisk Polaków Szlaki Prawdy prawdy czas Poezja HS Masoni Lucyfer Info Poezja Info Prawda Drogami Prawdy Suwerenność kraju sama nie przychodzi Ona jest priorytetem dojrzałego państwa i Narodu Sikorski i Tusk ma intencje inne Nie czytajmy przeciwników naszych z ich ust. Nie zawsze one są szczere. Czytajmy z ich interesów którym służą i intencji którymi się popierają. Tam trudno kłamać. Nie wolno nam walczyć narzędziami i prowokacjami wroga. On tam jest silny o otchłaniach ciemności. Poznawajmy wroga od poszewki! Czym jest liberalizm z jakimi frakcjami się łączy. Jakie tragedie niejednokrotnie sprowadzał na świat itd. Rozsądku - i trzeźwego myślenia nigdy ci za mało https://sites.google.com/site/prawdazycia/ m Polska w Odrodzeniu Polska moja - krwawisz łzami swymi Dusza milknie i boleje No cóż w bezsilności wróg szaleje Jak burze pustynne na bezkresne wydmy czas Czego się lękasz moja umiłowano perełko Czego wzdychasz jak matka w porodzie Znosi ciężar swych słabości Tak się rodzi nasz kraj który wschodzi w twojej tęsknocie miłości wasz - grom By przekazać ludzkości to co dla nich Jest wielkie i powinno stać się priorytetem Ich życia i szczęścia i wybawienia Nie zdając sobie z tego że tego sprawy Ile trzeba wyrzeczeń By przekazać niektóre materiały wybiórczo. By mogli pojętni zrozumieć zagrożeń swoich rodzin i bytu nas wszystkich. W z życiu nic nie jest za darmo Albo ktoś za nas wywalczy a to jest wygodne Albo sami musimy. Niekiedy może być za próżno gdy choroba Osiągnie poziom agoni. Lecz nikt nie wymyślił potężniejszej broni od informacji Tak dlatego dużo wielkich ludzi oddało za nią swe życie I tu jest miara patriotyzmu prawdziwego Rekin. Tak Polacy tu ich słabość Oni mistrzowie ciemności boją się światła. Prawdziwa Informacja prawdy ich zabija jak zaraza A media są w ich rękach którymi żeglują. I ogłupiają ludzi by posiąść rządze dusz Narodów. Przerywajmy tą pajęczynę Tu w Polsce To jej jest dane Polsce - być piękną krainą nowego kontynentu Czy nie czytaliście jej wyroczni prawdziwych patriotów. Grom Prawda nowego; pokolenia/ Zakonspirowane Działanie Masonerii 78. Maski, pod którymi się kryje Masoneria wierna nakazowi tajemnicy lub maskowania się, nie występuje jawnie na scenie politycznej. Światło bardzo jej szkodzi, przebiera się więc za kogoś i przedstawia swoje idee lub programy owinięte w programy partii politycznych. Wśród ich reprezentacji ustawia swoich najzdolniejszych członków, zobowiązanych do wypełniania jej planów i spełniania rozkazów. Wiedząc o tej tajemnej interwencji masonerii, rozumie się straszne znaczenie zdania Disraeliego, czcigodnego ministra angielskiego: "Ci, którzy rządzą światem to nie są Ci, którzy wydają się nim rządzić, ale Ci, którzy działają za kulisami". Na podobnych faktach opierał się brat .•. Blatin, poseł francuski w 1888 r., który chwalił się, że zorganizował w parlamencie francuskim prawdziwy syndykat wolnomularski, przy pomocy którego mógł uzyskać 100 razy interwencje prawdziwie skuteczne.W których partiach, spyta czytelnik, grupują się agenci masonerii? W swoim czasie była to partia liberalna. Stąd rozsiewała swoje idee i przygotowywała bardziej zaawansowanych adeptów, którzy nie mogąc przejść granic, które ustanowiła większość tej partii tworzyli partię nową, radykalną, pozostawiając w tej pierwszej ludzi potrzebnych dla hamowania reakcji i dla popychania stale naprzód ludzi upartych i bojących się nowości. To samo zachodziło na nowym polu działania: idee wykiełkowały, zasady Zakonu, które wyznawali fundatorzy partii radykalnej wydają się teraz dla wielu konserwatywną starzyzną, rzucają się więc dalej ku socjalizmowi, komunizmowi, bolszewizmowi itd. Tutaj mamy braci .'. najbardziej zaawansowanych, reszta w partii radykalnej, poważne rezerwy w liberalnej. Poza tym, bracia wniknęli do wielu innych siatek politycznych, od liberalizmu do bolszewizmu, i nie brakuje takich, którzy są w partii konserwatywnej. Wytłumaczeniem i dowodem na to co powiedziałem jest wysiłek, z jakim loże organizowały i propagowały partię liberalną w ubiegłym wieku oraz ich dążenie do zaszczepienia swoich idei nawet wśród kleru. Wolność (po hiszpańsku libertad) i liberalizm, słowa o znaczeniu wielorakim, które może zakrzyknąć zarówno Lucyfer buntujący się przeciwko Bogu jak i św. Piotr, obiecując być posłuszny wpierw Bogu, a potem ludziom. Okrzyk ten stal się okrzykiem bojowym sprytnie wybranym przez masonerię. "Byłoby nierozważnie walczyć z odkrytą twarzą, powiedział Fryderyk de Sidow. Propagowanie wolności umysłu i poczucia niezależności, było to jakby chcieć cisnąć o ziemię gigantyczny pomnik wzniesiony przez ambicje. Pod ochroną autorytetów masoneria pracowała w wielkim dziele, które jej powierzono" (Eckert, I, 209-210). Biuletyny oficjalne masonerii belgijskiej stale wykazują troskę Wielkiego Wschodu o partię liberalną, ponieważ wcielała w życie, mimo że niewtajemniczeni nie zdawali sobie z tego sprawy, jej idee i działalność polityczną, zgodnie zresztą z jej własną deklaracją: "Partia liberalna, która jest wyrazicielem masonerii dla niewtajemniczonych musi otrząsnąć się z opieszałości. Jej chwilowy letarg jest spowodowany brakiem precyzji w jej programie. Trzeba ograniczyć ten program do małej liczby proble- mów...". Tak mówił brat Quequier na posiedzeniu Wielkiego Wschodu Belgii z 25 stycznia. Loże tego Wielkiego Wschodu w swoim zapale zniszczenia chrześcijaństwa przekazują partii liberalnej jedność, siłę i kierownictwo. W nich "dojrzewają idee liberalne", "przygotowuje się sesje kongresu liberałów", tylko w nich "jest możliwe sprzymierzenie się szefów liberalizmu". To właśnie w nich przygotowuje się program rozdziału państwa i Kościoła i "nauczanie świeckie, przymusowe i bezpłatne", likwidację przedstawicielstwa w Watykanie, wprowadzenie rozwodów, zniesienie dotowania kultu itd. (F. M. B.). Prawda
Informacja prawdziwa jest nieocenionym skarbemNie sposób doznawać jej wartości nie znając dolin i ich sideł To ona może uratować nie tylko miliardy ludzi a i fałszywa zabić. Po to by do ludzkości dotarła prawdziwa informacja zrodził się Jan Chrzciciel By utorować Język zrozumienia dla tych co zostali wybrani. A ten tylko wie co ich wybrał. Kto będzie nosił i wznosił pieczęć Boga żywego kto go nadaje. Tak Jezusa Chrystusa przez Jana Chrzciciela poznało wielu. Jak wiemy Sam Bóg zostawił nam testament nowego życia. Lecz mało jest tych co go rozumie i może poznać jego prawdziwą misję. Znaczenia testamentu nowego nie przekazali nam apostołowie ale tylko jego treść. A rozumie tylko ten komu to dane. To właśnie do tego kodu nie ma dostępu Lucyfer i mieć nie będzie. I tu jest jego śmierć i sidło unicestwienia na którym połamie zęby. Wznoszenie tej prawdy go unicestwia Która go oświetla prawdziwym światłem prawdy Okazując jego szkaradne szaty obrzydzenia Jakimi to dąży do narzucenia światu swej misji i jego zniewolenia. Jego prawdziwą tajną bronią i podporą był kler i jest. Co mu pozwoliło wejść na najwyższe szczyty światowe I omamić wielu. Jego Nory są tajne. Ale bez baz magazynowych baz przestaną istnieć bezpowrotnie. rekin .... | Prawy człowiek Pozbawiony jest Bojaźni
Świat wchodzi w przeogromny kryzys mawiają wielcy.Gdyż bojaźń jest dla przestępców Tego świata Wzbierając siły przeciwko wielkiemu Bogu. A co nam na to Jezus Chrystus? Gdy ujrzycie znaki Na Niebie,ziemi,i morzu podnieście głowy do góry To nas czas prawdziwej wolności Dla tych co dbają o szaty swej duszy i sumienia Stojąc armie aniołów które ich będą pilnować Czego się lękacie Polacy Ale tylko ci co są prawego serca Jak syn marnotrawny powracający Do swej macierzy w skruszonym i szczerym duchu Takich szuka Nasz Ojciec Nieba Tak nie miejmy pretensji do wilków,lisów I przeróżnych maści gadów. Oni już pracują nad swoją nagrodą sądu Ostatecznego A nie odejdą gdy nie oddadzą ostatniego srebrniaka Tak będą sądzeni przez Narody Co ich uciemiężały. Grom Sąd ten będzie straszny Polacy Są światy co zabijają duszę sumienie A w tym nasze proste myśli Którymi karmi nasz pan Ziejąc w złej atmosferze Siejąc zwątpienie by nas usidlić Jak to było za pierwszych rodziców To ten sam Diabeł który naszego Boga Przerobił w krucyfiks By do nas Duch prawdy nie miał dostępu Ale my co otwartej wiary Zwierają zwoje Mając silnego ducha Pozbawionego strachu Bij słowem otuchy Bij w nie słowem Nie miej litości w ciemności kwiczeń zwierza tam grasują ciemne duchy Który kunszt ich jest Siać brudną atmosferę Byśmy się pogubili W ich labiryncie zniewoleń A następnie nas odzierać ze Skury To co się dzieje dzisiaj na świecie A ty polaku wstań do swego boju Twoja ojczyzna płonie Ale ty prawdziwy polaku nie bierz szabli i przemocy ciała To jest siłą wroga A słabością tych co namiętność opętała By w popędzie przemocy sterowała noc Tam jest mocny on Lucyfer Nasza siła w duchu sumienia mądrości Co duch prawdy ją wznosi i gości On to rozdaje zwycięstwa Nie myląc się w niczym gdyż doskonałość jest jego obliczem i zwycięstwa By nie zaraził nas mason Ta dusza odwieczna upadająca potęga zła Szukająca pożywienia w nas A my nie dawajmy mu okruszyn swoich By zdechł. Wilk lis i hiena bez zwierzyny łownej ginie A sam nie umie sobie wytworzyć dobrobytu Żerując na innych To nie tędy droga Z nami wielka siła Uwierz w to polaku Gdyż tylu nas ostanie co obronią swego ducha rekin grom Masoneria w Kościele Fragment książki ks. prof. Michała Poradowskiego "Problemy II Soboru Watykańskiego" - Wrocław 1996. Drugi Sobór Watykański rozpoczął swe obrady kiedy zaistniało już niebezpieczeństwo ewentualnej wojny nuklearnej. Szybkie zastosowanie energii nuklearnej do celów wojennych, a więc do fabrykowania bomb atomowych spowodowało zaniepokojenie na całym świecie możliwego zniszczenia wszystkich cywilizacji, a nawet w ogóle życia biologicznego na planecie Ziemi. Zrzucona bomba atomowa na Nagasaki (Japonia), pod koniec drugiej wojny światowej i jej przeraźliwe skutki potwierdziło te przypuszczenia, stąd też, nic dziwnego, że rozpoczęto rewizję dotychczasowej polityki międzynarodowej, szukając rozwiązań pokojowych, a nie wojennych, jak to było dotychczas w ciągu niemal całej historii. Zrozumiano, że w ewentualnej wojnie atomowej nie będzie zwycięzców i zwyciężonych, lecz powszechne zniszczenie, stąd też nic dziwnego, że masoneria - podobnie jak inne stowarzyszenia międzynarodowe - rozpoczęła akcję zbliżenia się do swych dawnych przeciwników, a głównie do Kościoła katolickiego, w poszukiwaniu rozwiązań wszelkich ewentualnych konfliktów na drodze pokojowej. Niestety, masoneria me wyrzekła się swego prozelityzmu, lecz wręcz przeciwnie, gdyż przenikając do środowiska kościoła katolickiego usiłowała nadal pozyskać autorytety Kościoła dla swych postulatów. W okresie bezpośrednio przedsoborowym, a zwłaszcza w czasie obrad soborowych, wciągnęła w swe szeregi najgłówniejszych biskupów i kardynałów, co widać z listy 124 pracowników Watykanu, a ogłoszonej wkrótce po Drugim Soborze Watykańskim w prasie włoskiej, na podstawie „Masonic Register of Italy". Z listy tej widać, że ogromna większość dygnitarzy Kościoła katolickiego wstąpiła do masonerii w latach 1956-1960, a więc w przededniu Drugiego Soboru Watykańskiego (DSW), dlatego też znaczna ilość ojców soborowych to masoni, działający niewątpliwie na Soborze według masońskiej ideologii i według konkretnych zleceń lóż, do których przynależeli. Najważniejszą sprawą dla Soboru była reforma liturgii, a właśnie przewodniczącym odnośnej Komisji był mason Abp Bugnini. Włoskie czasopismo „30 Giorni", ściśle związane z Watykanem, podawało wiele konkretnych danych co do tego, że Abp Bugnini przynależał do masonerii i że, co najważniejsze, reformował liturgię mszalną według konkretnych wskazówek masonerii. Odnośną korespondencję między Abpem Bugninim i jego lożą, co do reformy liturgii Mszy Świętej, podało czasopismo włoskie „ 30 Giorni" w numerze 6 (w języku angielskim) z roku 1992. Oto odnośne teksty: List z dnia 14 lipca 1964 roku: „ Drogi Buan (Bugnini): informuję cię o Twoim zadaniu, które Rada Braci zleciła Tobie, w porozumieniu z Wielkim Mistrzem Masonerii i Książętami Tronu Masońskiego. Nakazujemy Ci szerzenie dechrystianizacji przez wprowadzenie nieuzgodnionych obrządków i języka liturgicznego, oraz skłócenia księży, biskupów i kardynałów jednego przeciwko drugiemu. Językowe i obrządkowe zamieszanie jest zwycięstwem dla nas, ponieważ językowa i obrządkowa jedność była siłą Kościoła Katolickiego... Wszystko to należy dokonać w przeciągu 10-ciu lat". Odpowiedź Arcybiskupa Bugniniego dana Zarządowi Loży Masońskiej: „Sądzę, że założyłem podwaliny odnośnie największej swawoli w Kościele Katolickim, dzięki memu dokumentowi, wydanego zgodnie z Waszymi instrukcjami. Miałem uciążliwą walkę i musiałem używać wszelkich podstępów w obliczu moich wrogów z Kongregacji Obrządków, aby otrzymać zatwierdzenie owego dokumentu od Papieża. Na szczęście dla naszej sprawy, otrzymaliśmy poparcie ze strony naszych przyjaciół i naszych braci masonów z Universa Laus, którzy są nam wierni. Dziękuję Wam za przekazanie pieniędzy i mam nadzieję, że wkrótce się z Wami spotkamy. Ściskam Was Wasz Brat Buan (Bugnini ) 2 lipca 1967 r. " Z tych listów widać wyraźnie, że reforma liturgii Mszy Świętej została zrobiona według życzeń masonerii. W kilka lat po Drugim Soborze Watykańskim wielokrotnie w prasie włoskiej ukazywały się listy dostojników Kościoła, głównie pracowników w Watykanie, przynależnych do masonerii; listy te nie były kwestionowane przez osoby wymienione na tych listach, qui tacet consentire videtur. Jedną z nich umieścił miesięcznik SZCZERBIEC w numerze 52-53, luty-marzec 1996, którą tutaj zamieszczamy:
Wielu z tej listy już zmarło, ale na ich miejsce weszli nowi. W czasie pisania tej broszury nie ukazała się jeszcze w prasie włoskiej lista zaktualizowana. Przypomnijmy jednak, że Wielki Mistrz Najwyższej Rady Lóż Masońskich w Meksyku, Carlos Vazquez Rangel, w wywiadzie prasowym z czasopismem "Processo". oświadczył, że w Watykanie pracują aż trzy loże masońskie rytu szkockiego, jak to podaje katolickie czasopismo THE ATHANASIAN, numer z 1 czerwca 1993 roku. Podana tutaj lista odnosi się tylko do osób pracujących w Watykanie lub współpracujących bezpośrednio z Watykanem i nie bierze się tutaj pod uwagę list masonów przynależnych do hierarchii kościelnej w poszczególnych krajach, chodzi nam tylko o udowodnienie, że w czasie obrad Drugiego Soboru Watykańskiego masoneria miała możliwości wpływania na redakcję dokumentów soborowych, a zwłaszcza na reformę liturgii mszalnej, a to wiele wyjaśnia dlaczego te zmiany liturgiczne przyjęły charakter nie tylko barbarzyński i niszczycielski, ale przede wszystkim bluźnierczy. Wobec tych bolesnych faktów cynizmem jest twierdzić, że zmiany posoborowe zostały przeprowadzone jako „odnowa w Duchu Świętym". Raczej należy przypominać sobie zapowiedzi Matki Bożej dane w Ekwadorze zakonnicy Maria Anna de Jesus Torres z roku 1634 w Quito odnośnie tragicznej sytuacji Kościoła w drugiej połowie dwudziestego wieku, kiedy ukazała się jej jako Matka Boska Bolesna z siedmioma mieczami wbitymi w Jej serce, a także później w La Salette w połowie dziewiętnastego wieku, oraz w Fatimie w roku 1917 i w latach następnych, a szczególniej tzw. „trzeci sekret", tak zlekceważony przez niektórych papieży. Przesadą byłoby przypisywać wszystkie trudności przez jakie przechodzi Kościół po Drugim Soborze Watykańskim masonerii, ale także przemilczać jej obecność wśród hierarchii kościelnej byłoby wielką nieroztropnością. Nadto, przypomnijmy, że podana powyżej lista masonów w Watykanie odnosi się do okresu kiedy jeszcze obowiązywał Kodeks Prawa Kanonicznego dawny, kategorycznie zabraniający przynależności do masonem wszystkim katolikom pod karą ekskomuniki (wyklęcia ), oraz „ecclesiastica sepultura privantur" (can. 1240). Podobny wpływ miała ideologia masońska także i na inne dokumenty DSW, a zwłaszcza na nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, a przede wszystkim na tzw. „Ekumenizm", czyli na odkatolicyzowanie Kościoła Katolickiego i na przekształcenie go na „Kościół Ekumeniczny", a więc na międzywyznaniowy (o czym piszę obszerniej w broszurze „Źródła współczesnego ekumenizmu"), a rozciągający się na wszystkie religie, nawet na pogańskie. Podana uprzednio lista 124 prałatów-masonów, głównie pracujących w Watykanie, nie jest listą kompletną jeśli chodzi o całe duchowieństwo Kościoła Katolickiego. Te inne dane, co do obecności masonerii w Kościele powszechnym, trzeba szukać w każdym z poszczególnych krajów, co nie jest rzeczą łatwą, gdyż tylko w niektórych krajach masoneria ujawniła swoje wpływy w Kościele. Jedną z prac na ten temat jest książka znawcy masonerii Pierre Virion, wydana we Francji pod tytułem „Mystere d'iniquite" w roku 1967, czyli wkrótce po DSW, a odnosi się ona prawie wyłącznie do sytuacji Kościoła Katolickiego we Francji, chociaż informuje także nieco i o duchowieństwie w innych krajach, a zwłaszcza we Włoszech. Dobrze się więc stało, że książka ta została nareszcie (bo z trzydziestoletnim opóźnieniem) wydana ostatnio (rok 1996) w przekładzie na język polski przez wydawnictwo FULMEN, pod tytułem „Misterium nieprawości". Przypomnijmy także, że wydawnictwo FULMEN wydało w przekładzie na język polski także i inne książki o masonerii, jak np, dzieło pisarza francuskiego Arnaud de Lassus, „Masoneria - czyżby papierowy tygrys?". A także i znakomitą pracę polskiego znawcy masonerii Ks. Henryka Czepułkowskiego „Antykościół w natarciu" (1994) i Georges F. Dillon, „Antychryst w walce z Kościołem" (1994). Również i inne wydawnictwa, jak poznański WERS, wydały ostatnio szereg książek o masonerii i dlatego katolicy nie mogą się skarżyć na brak informacji co do niebezpieczeństwa jakie grozi Kościołowi ze strony ideologii masońskiej. Ale mimo istnienia już tak wielu prac na temat masonerii jest ona nadal przez wielu katolików, zwłaszcza zakonników, uważana za instytucję bardzo pożyteczną, za coś co ich pociąga i fascynuje, a wyróżniają się w tym szczególniej jezuici i dominikanie. Wielu z nich już zaraz po ujawnieniu się masonerii w początkach osiemnastego wieku natychmiast do niej wstępowali, a nawet zakładali loże w swych własnych budynkach zakonnych, a przestrogi encyklik papieskich mało ich obchodziły. Wręcz przeciwnie, usiłowali i usiłują nadal przekonywać wszystkich katolików, że masoneria jest instytucją bardzo chwalebną i pożyteczną, gdyż szerzy braterstwo wszystkich ze wszystkimi. Właśnie kilka lat przed DSW ponownie wielu jezuitów i dominikanów powróciło do wychwalania masonerii. Jednym z najbardziej gorliwych promotorów masonerii w Kościele był i jest nadal ks. jezuita Michel Riquet, który tak się wyspecjalizował w sprawach masonerii, że aż się stał autorytetem dla samych masonów, dając konferencje o masonerii w lożach masońskich, a jedną z najgłośniejszych była konferencja dana przez mego w słynnej loży „Volney" w mieście Laval (Francja ) 18 marca 1961 roku. Tekst tej konferencji został później wydany drukiem w półoficjalnym czasopiśmie Episkopatu Francji „Documentation Catholigue". Według ks. Riquet masoneria narodziła się wewnątrz Kościoła Katolickiego, gdyż jej korzenie tkwią w średniowiecznych cechach i bractwach chrześcijańskich murarzy, budowniczych katedr i świątyń. Regulaminy owych bractw wymagały od swych członków nie tylko żywej wiary w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, ale także surowości życia i umartwienia, stąd też wnioskuję, że i dzisiaj masoni prowadzą życie bardziej surowe i umartwione niż Trapiści. Także konstytucje późniejsze łóż masońskich podkreślają wartości moralne masonerii. Zapomina jednak ks. jezuita Riquet, że masoneria używa kalendarza o kilka tysięcy lat starszego od kalendarza chrześcijańskiego i że reklamuje swoje pochodzenie nie od bractw Średniowiecza, a więc chrześcijańskich, lecz od cechów i związków zawodowych najstarszych cywilizacji pogańskich, a głównie od rzekomej Atlantydy, a co najmniej od cywilizacji starożytnego Egiptu i Dalekiego Wschodu, przypisując masońskim cechom murarskim budowę piramid Egiptu. Najbardziej jednak niepokoi dążność do zażyłego współżycia niektórych zakonów Kościoła katolickiego z masonerią i całkowite lekceważenie opinii o masonerii poprzednich papieży przedsoborowych, co do jej charakteru antychrześcijańskiego. Sami bowiem masoni podkreślają swój rodowód z czasów przedchrześcijańskich i że ich doktryną jest przede wszystkim naturalizm, więc negacja wszystkiego co jest nadprzyrodzone, czyli tego co jest istotą chrześcijaństwa. Właśnie po DSW spotykamy się bardzo często w Kościele katolickim z nauką niemal wyłącznie naturalizmu i to nawet w dokumentach Stolicy Świętej, a więc z głoszeniem moralności naturalnej, czyli przedchrześcijańskiej i nic dziwnego, skoro znaczna część pracowników Watykanu to masoni. Ks. jezuita Michel Riquet informuje także ( w tymże samym numerze Documentation Catholigue. Nr. 1745) o obecnym stanie masonerii, a mianowicie: Wielka Loża Anglii liczy aż 7647 lóż (włączając w to także i loże istniejące poza Anglią), do których przynależy ponad 600 tysięcy osób. W St.Zj. Wielka Loża w Ohio ma zarejestrowanych 681 lóż i 255.451 członków. W Nowym Jorku Jest 995 lóż, do których przynależy 224.405 członków. Wielka Loża Niemiec ma 372 loże i 20.321 członków. Wielki Wschód we Włoszech ma 444 loże i 30 tysięcy członków. We Francji, Wielka Loża Narodowa Francji, założona w roku 1913 ma 220 lóż i ponad 6 tysięcy członków, wliczając w to także niektóre kolonie francuskie. Poza wyżej wspomnianymi lożami, zwanymi „regularnymi", istnieją także i loże, które nie są uznane za „regularne". Te loże regularne liczą sobie około pięciu milionów członków. Co do lóż nieuznanych za regularne to Documentation Catholigue nie podaje liczby członków, chociaż loże te także są dość liczne i do pewnego stopnia zależą od Wielkiego Wschodu Francji, w swej siedzibie przy „rue Cadet" w Paryżu, ma około 30 tysięcy członków. Wielka Loża Francji przy „rue de Puteaux 8" różni się od innych lóż przez swój ryt szkocki, zachowujący wiarę w Boga i misteria chrześcijańskie. Ostatnio, Wielka Loża Francji polepszyła swoje stosunki z Kościołem Katolickim i otrzymuje wizyty biskupów, głównie Bpa Perezil. Loża ta liczy około 9 tysięcy członków. Loża „Praw Człowieka" przy „rue Jules-Breton" w Paryżu, założona w roku 1893 przyjmuje na swych członków zarówno kobiety jak i mężczyzn; zajmuje ona postawę antyklerykalną, teozoficzną i okultystyczną. Jednak po DSW niemal wszystkie te loże nawiązują dialog z Kościołem Katolickim. Według Ks. jezuity Michel Riquet'a, po DSW nastąpiła nowa era co do stosunków między Kościołem i masonerią, co on nazywa „przejściem od wyklęcia do dialogu". Specjalistą w tym „dialogu" między Kościołem i masonerią jest głównie, (choć nie jedynie) Ks. Rosano Esposito, autor wielu prac na ten temat, między innymi następujących: „La Massoneria e L'Italia dal 1800 ai nostri giorni". Ed. Paoline, Roma 1979, wyd.5. „Le grandi concordanze tra Chiesa e Massoneria", Ed. Nardini, Firenze 1987. „Santi massoni al servizio dell 'uomo". Ed. Bastogi, Foggia 1992. Tenże autor, a więc Ks. Rosario Esposito, napisał długi artykuł na temat: „Giovanni XXIII e la Massoneria Oggi", umieszczonym w czasopiśmie masońskim „Massoneria Oggi". numer z maja 1995, w którym omawia książkę prałata Capovilla (b sekretarza osobistego papieża Jana XXIII), analizując stosunki papieża Jana XXIII z masonerią, a miały one być bardzo przyjazne i serdeczne, chociaż papież Jan XXIII w swych wspomnieniach-notatkach zapisywał dawne potępienia masonerii przez wielu papieży. W swej encyklice „Pacem in terris", papież Jan XXIII rozróżnia między „doktrynami" i „ruchami"; doktryny, według niego, są niezmienne, podczas gdy „ruchy" ulegają ewolucji, a więc i zasadniczym zmianom. Podobno Jan XXIII miał powiedzieć do prałata Agostino Casaroli - który wówczas w rozmowie z papieżem Janem XXIII skarżył się na niechętny stosunek rządów komunistycznych Węgier i Czechosłowacji w sprawie zawarcia konkordatu - „proszę nie zapominać, że Kościół ma wielu wrogów, ale sam nigdy nie przyjmuje postawy wrogiej wobec żadnego kraju". W tymże samym artykule autor przypomina, że papież Jan XXIII bardzo serdecznie dialogował z anglikańskim Prymasem Geoffrey F. Fisherem, chociaż tenże był wybitnym masonem. Podkreślił także, że Kościół Anglikański zawsze utrzymywał przyjazne stosunki z masonerią, a znaczna część duchowieństwa anglikańskiego przynależała i nadal przynależy do masonerii. Przypomina też ,że ksiądz anglikański Walton Hannah, w swej książce „Christian by degrees" (Londyn, 1955), a który przeszedł na katolicyzm, podaje, że 17 biskupów i ponad 500 księży anglikańskich przynależą do masonerii. Prymas Ficher wstąpił do loży Old Reptonian w roku 1916, a w roku 1939 był Wielkim Kapelanem Wielkiej Loży Matki w Londynie. Jan XXIII nawiązał kontakty ekumeniczne z Londynem. Prymas Fisher, wracając ze Środkowego Wschodu, złożył wizytę papieżowi Janowi XXIII (2.XII.1960). Rosario Esposito także obszernie pisze na ten temat w swej książce „Santi e massoni al servizio dell 'uomo". W tymże samym artykule (w czasopiśmie „Massoneria Oggi" May 1995), Rosario Esposito porusza sprawę serdecznych stosunków papieża Jana XXIII z wybitnym masonem Marsaudon, podkreślając. że łączyła ich wyjątkowo serdeczna przyjaźń. W roku 1964, dziennik ,,Juvenal" z dnia 25 września, umieścił długi wywiad prasowy Jean Andre Faucher z Marsaudon. Tekst tego wywiadu został później włączony do książki „De l'initation maconnigue a l'ortodoxie chretienne" (Paris, 1965,str. 135-136). Oto fragment tego tekstu: „Faucher: Czy dobrze znał Pan papieża Jana XXIII ? -Marsaudon: Byłem bardzo przywiązany do Prałata Roncalliego, Nuncjusza Apostolskiego w Paryżu, Wiele razy przyjmował mnie w Nuncjaturze, a także Nuncjusz Ronalli odwiedzał mnie w moim domu w Bellevue, w Seinet-Oise. Kiedy zostałem Mistrzem Zakonu Maltańskiego i przedłożyłem Prałatowi Roncalliemu mój niepokój z powodu mojej przynależności do masonerii. Później, kiedy Prałat Roncalli został wybrany papieżem, byłem wielokrotnie przez niego przyjmowany i zachęcany do współpracy między Kościołem i masonerią". W dalszej części tego artykułu dowiadujemy się, że papież Jan XXIII był bardzo wychwalany przez masonów włoskich po swej śmierci. Autor cytuje wiele tekstów co do tego z prasy włoskiej i francuskiej, a wychwalano go przede wszystkim z powodu szukania zbliżenia i współpracy między Kościołem i masonerią. Autor kończy swój artykuł przypominając, że na temat pogodzenia się Kościoła z masonerią napisał książkę pt. „La ricociliazione tra la Chiesa e la Massoneria" (Ravenna, Longo,1979,s.l46). Do tych wielkich zwolenników współpracy między Kościołem i masonerią należy jeszcze także wspomnieć ks. jezuity Caprile, głównego redaktora czasopisma „Civilta cattolica", który po DSW umieścił wiele artykułów na temat konieczności współpracy między Kościołem i masonerią. W artykułach tych przypomina dawne potępienia masonerii przez Kościół i ubolewa się, że dawniej nie było należnego zrozumienia i współpracy, przeciwstawiając dawnym potępieniom obecną postawę współżycia. Zniesienie w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego ekskomuniki za przynależność do masonerii uważa się obecnie za chwalebne. Jednak nie ma, jak dotąd, żadnych dowodów na to, że masoneria zmieniła swą wrogą postawę wobec Kościoła. Natomiast istnieje niezliczona ilość dowodów na to, że to Kościół w swej nauce i swej liturgii coraz bardziej ulega wpływom masońskim. Już poprzednio widzieliśmy, że encykliki ostatnich papieży są sprzeczne z nauką dawnych papieży. Co więcej, widać jak na dłoni, ze ostatnie encykliki są przesiąknięte ideologią masońską, a głównie naturalizmem. A więc to nie nauka Kościoła przenika do masonerii, lecz ideologia masońska zakaża naukę Kościoła posoborowego, co jest oczywiste w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, w nowym Katechizmie Kościoła Katolickiego, a przede wszystkim w ostatnich encyklikach posoborowych papieży. Kościół Katolicki z każdym dniem staje się coraz mniej katolickim, przekształcając się w jakiś Kościół „ekumeniczny", asymilując ideologię masońską. |
