Jednym ze sposobów omawiania okresu historyczno – literackiego jest wskazywanie na charakterystyczne dla niego wątki i tematy. W Młodej Polsce można wyróżnić kilka podstawowych motywów, które z dużą częstotliwością powtarzały się w sztuce i literaturze .
Koniec XIX w. w Polsce, był zresztą podobnie jak w innych krajach europejskich, okresem eksplozji intelektualnej i artystycznej. Nastąpiło ożywienie w sztuce we wszystkich jej odmianach. „Był to też czas refleksji nad rolą sztuki, a równocześnie budowy nowych tendencji w sztuce, powstałych z negacji wszystkiego, co dotychczas stworzono.”[1] Malarstwo Młodej Polski zdecydowanie czerpało
z doświadczeń artystów Impresjonizmu, nastąpił przełom, gdzie sztukę określano jako „nowa”, „młoda”, „nowoczesna”. W naszym kraju kolebką nadchodzących zmian był Kraków, „…gdzie krzyżowały się inspiracje nadchodzące z Wiednia, Paryża, Brukseli, Monachium.”[2] Kraków na przełomie XIX i XX wieku stał się miastem, które radykalnie zmieniło oblicze, stał się intelektualną stolicą kraju, które nie istniało na mapie Europy. „Kraków – określany jako Polskie Ateny – integrował polskie życie narodowe i był duchową stolicą Polski”[3] Twórczość tego okresu charakteryzowała się pewną spójnością. Poezja przenikała malarstwo, malarstwo przenikało spektakl teatralny (Witkacy) i tak, aż koło się zamknie. „Z malarstwem XIX wieku wiąże się w kulturze polskiej geneza nowoczesnej tradycji artystycznej. Poprzednie stulecia, choć wydały w sztuce wybitne i odrębne zjawisko, jakim był szlachecki („sarmacki”) portret reprezentacyjny i trumienny, nie stworzyły ciągłości twórczości artystycznej, decydującą rolę zaś odgrywali cudzoziemscy malarze…”[4]
W Młodej Polsce odradzają się niektóre ideały Romantyzmu. „Przełom duchowy tej epoki wywołały poglądy estetyczno-filozoficzne, posiadających u swoich podstaw filozofię Fryderyka Nietschego
oraz myśl prekursora i mistrza pokolenia zwanego pokoleniem romantyków, Artura Schopenhauera.:[5]. Zmieniło się usposobienie artystów, ale i również percepcja i postrzeganie rzeczywistości. Przywieziono z Paryża sposób spoglądania na rzeczywistość, który poważnie dotknął malarstwo, ale, i pozostawił swój ślad na poezji.
Wprowadzono również nową zasadę, która mówiła,
że „…metoda twórcza zakładała całkowitą przypadkowość układów kompozycyjnych, rezygnację z rysunku na rzecz budowania form wyłącznie kolorem, zastąpienie stosunków walorowych chromatycznymi (transpozycja świateł na tony ciepłe, a cienie na zimne), zastosowanie refleksu barwnego ( zależności koloru danego przedmiotu nie od potocznej wiedzy o nim, lecz od światła i refleksu wynikającego z sąsiedztwa innych barw).”[6]Wpływy impresjonizmu, bo takimi jest powyższa charakterystyka, mocno zakorzenione w twórczości młodopolskiej nadały jej kolejny niesamowity walor. Oprócz tworzącego się Neoromantyzmu, rodziła się zupełnie nowa forma spoglądania na otoczenie, - połączenie takie, dało naszym twórcom możliwość stworzenia nowego i odmiennego kierunku od modnych
w tym czasie tendencji całej Europy. Malarze polscy tego okresu korzystali z możliwości, jakie dał im Impresjonizm, ale też, nie odnosili się do niego bezpośrednio, „… impresjonistyczny przełom
nie dotyczył jedynie środków warsztatowych, jego istota sięgała głębiej, wkraczała w sferę stosunku malarza do otaczającej go rzeczywistości.”[7] Idee impresjonistyczne, stosowane dorywczo lub połowicznie stały się pewnym elementem w nowej sztuce Polski. Nadało to jej nowy, specyficzny charakter, a kultura polska, bez względu na ciągłe przemiany polityczne kraju, zapisała się jako mocno rozwinięta struktura. Nurty, które powstały po Impresjonizmie, przyczyniły się do załamania dotychczasowych kanonów, sposobu widzenia i malowania, dały artystom możność wypowiedzenia się zgodnie z ich emocjami. Artyści nie pozostawili świata samemu sobie takim, jaki on jest, lecz włączyli doń wszystko, co wpływało na ich aktualny stan osobowościowy.
Dzieła polskich artystów oprócz walorów estetycznych przykuwały wartościami nadestetycznymi, czymś, co w pierwszej chwili ciężko określić,
a co po przeanalizowaniu daje poczucie, że jest to coś, co przypomina podmiot liryczny w poezji. O dziełach Władysława Podkowińskiego czołowego artysty tego okresu pisano – „… liryczny stosunek artysty do natury, jakiś trudno uchwytny, intymny nastrój człowieka urzeczonego bujną urodą pejzażu.”[8].
„Krajobraz stał się w dobie Młodej Polski jednym z zasadniczych układów zastępczych dla wyrażenia stanów emocjonalnych zarówno w poezji jak i malarstwie. Naturalny pejzaż zewnętrzny (natura) był postrzegany jako razowy ekwiwalent modernistycznej uczuciowości.”[9]
Relacje między poezją a malarstwem są niezwykle ścisłe. Związek ten doskonale odzwierciedli porównanie utworów literackich
z malarstwem, gdzie w obu przypadkach zbiega się spojrzenie
na otoczenie. Poeci tego okresu tak jak malarze wychodzili w plener
i przenosili swoje wrażenia na papier. Widać to między innymi w poezji Bolesława Leśmiana, w której: „Człowiek tęskni do natury i jest ona jego towarzyszką w życiu. Ale natura to także cielesność człowieka, starzenie się i rozpad ciała, śmierć…Od natury różni go jednak świadomość.”[10] Przejęty pięknem lub grozą jakiejś sytuacji związanej
z naturą człowiek często pragnie, aby inni mogli ją też zobaczyć. Wśród artystów Młodej Polski była to niejednokrotnie dominanta tematyczna. Malarz wnikliwie obserwował, poeta opisywał, różnego rodzaju zjawiska atmosferyczne - „Tymczasem z tych ułamków, kropel, błysków – jeśli im się przyjrzeć uważnie i spróbować ująć w jakąś całość – złoży się właśnie krajobraz poezji.”[11] Obserwator twórczości młodopolskiej doświadcza niemal bezpośrednio piękna ukrytego
w porannej rosie, doznaje wrażeń podczas obcowania z tym pięknem, pobudza myślenie, kiedy oślepiające słońce przysłania chmura, a cała przyroda jest arkadią i cierpieniem zarazem. Poeci „…poprzez wprowadzenie odpowiednich elementów krajobrazowych mogli oddać wrażenie beznadziejnej monotonii, przemijalności czasu. W ten sposób odczytywano odwieczny ruch morskich fal, rozchodzące się kręgi
na wodzie…”[12] Krajobraz w poezji tworzył najczęściej nastrój, można dostrzec w nim walory Impresjonizmu i Ekspresjonizmu, głównie jednak przydawano mu charakter symboliczny. Tak jak w malarstwie, gdzie symbolizm również zajmował istotne miejsce. Obraz sadu, łąki
w słońcu, porannej mgły, ziemi w polu był dla twórców metaforą, przez którą przenikały do odbiorcy dodatkowe treści.
Poeci przełomu XIX i XX wieku często nawiązywali
do wcześniejszej twórczości francuskich parnasistów. „Wszyscy oni kładli szczególny nacisk na ukształtowanie formalne tekstu poetyckiego, dbałość wersyfikacyjną, rymy i idealną rytmizację”[13]. Dzięki takim zabiegom, możemy bardziej przeżyć i odczuć obraz, jaki przedstawia nam poeta. Taka twórczość artystów młodopolskich w stosunku
do artystów innych krajów, przybrała tak oryginalnego charakteru, iż pojawiały się o niej różne artykuły, między innymi takie jak te na łamach czasopisma Życie napisane przez Artura Górskiego. „Autor ogłosił wówczas manifest: Żądamy od sztuki naszej, aby była polską, na wskroś polską, bo jeśli straci rodzimość, straci tym samym siłę
i wartość, i rację bytu. Ale obok tego winna być młoda, mieć w sobie ogień młodości, skrzydła orle, królewskiego ducha, płomiennego ducha Mickiewicza.”[14] Sztuka tego czasu przenikała się nie tylko ideowo, ale również werbalnie, pojawiały się tomiki poezji i czasopisma ilustrowane obrazami znanych polskich artystów. „Od 1897 roku wychodził w Krakowie, obok czasopisma Czas, periodyk Życie – poświęcony wyłącznie sztuce, założony przez Ludwika Szczepańskiego, redagowany zaś przez Ignacego Maciejowskiego-Seweryna i Artura Górskiego. To początkowo eklektyczne pismo przemieniło się z czasem w awangardowy tygodnik o charakterze literacko-artystyczno-naukowym i społecznym…”[15]
Nastąpiła synteza sztuk, która zrodziła się w dobie Romantyzmu, ale powróciła z wielkim impetem dzięki między innymi Stanisławowi Wyspiańskiemu, który przygotowując swoje dramaty do wystawienia
na scenie dbał o każdy szczegół, „…przykładał wagę zarówno
do doboru samych aktorów, jak i charakteru ruchu scenicznego, kostiumów, scenografii.”[16] Twórczość, ówczesnych czasów była zatem monolitem, na którym głównie znaleźli swoje miejsce malarze, poeci, ale i inni zajmujący się sztuką w szerokim tego słowa znaczeniu. Wspólne dobieranie tematów, jakim może być łąka, sad, ogród i ogólnie, życie na wsi, na uboczu, podobne obrazowanie bez względu na to, jakimi środkami twórca się posługuje, sprawia, iż termin Młoda Polska „… używa się na określenie całości zróżnicowanych i różnoimiennych objawów światopoglądu, sztuki, literatury, zwierających się między datami 1890 i 1918”[17]
[1] S. Krzysztofowicz -Kozakowska Sztuka Młodej Polski, Wydawnictwo Kluszczyński, Kraków 2007, s.6.
[4] J. Malinowski, op.cit., Zakończenie
[6] E. Micke-Broniarek Mistrzowie pejzażu XIX wieku, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2005 s.46
[8] E. Micke – Broniarek, op.cit., s.49.
[9] J. Bajda, M. Łoboz, Młoda Polska, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2005 s. 108
[10] B. Leśmian „Poezje”, wstęp i opracowanie Jacek Trznadel, Warszawa 1994, wstęp „Leśmian dzisiaj” s.8
[11] B. Kryda Krajobraz poezji polskiej, Antologia, WSiP Warszawa 1986, s.4.
[12] J. Bajda, M. Łoboz, op.cit.s.7.
[14] S. Krzysztofowicz –Kozakowska,op.cit., s.7.
[16] J. Bajda, M. Łoboz, op.cit.,s.143
[17] Andrzej Makowiecki „Literatura Młodej Polski” WSiP. Warszawa 1997 –Młoda Polska – Samookreślenie epoki, s.11.