|
Radość od najdawniejszych czasów definiowana jest podobnie, ujednolica się ją ze szczęściem, pozytywnymi emocjami, zadowoleniem a nawet wiarą. Radość bezpośrednio związana jest z wyrażaniem uczuć, dowodem tego są najprostsze gesty wykonywane niemalże przez wszystkich sportowców w chwili zwycięstwa: podskoki, ręce wzniesione ku górze, nie znikający uśmiech, wzajemny szacunek i gratulacje, to jedne z wielu licznych jej symptomów. Podobnie sytuacja wygląda w innych dziedzinach życia, radość i wyrażanie uczuć towarzyszy nam podczas zdanego egzaminu, świętowania urodzin, zauroczenia i miłości, pierwszych kroków dziecka. Wiara z wymienionych przykładów jest chyba najbardziej wyjątkowa, gdyż prowadzi do radości nie zawsze po przez przyjemności. Najlepszym tego przykładem na pewno będą żywoty świętych, gdzie nieraz to cierpienie było dla nich synonimem późniejszej radości, radości z życia wiecznego. Radość jest, więc nieodzownym elementem życia, który ubarwia je i nadaje mu lepszy smak, jednak jego mechanizmy i sposoby wrażania bardzo się od siebie różnią. Wpływa na to ma wiele czynników, takich by, chociaż jak osobowość człowieka, obecny stan emocjonalny, przeżycia z wiązane z jego przeszłością, kultura, w jakiej się znajduje a szczególnie kultura masowa, która to jak udowadnia Adam Lepa w swojej książce „Pedagogika mass-mediów” ma decydujący wpływ na percepcje i świadomość całych społeczności. „ Mass media są najważniejszym kanałem w funkcjonowaniu propagandy. Ich gwałtowny rozwój przyczynił się pośrednio do wzmożenia działań propagandowych i znacznie podniósł poziom skuteczności ich wpływu. Nie przypadkowo nazwano obecne stulecie wiekiem propagandy.”[2] Człowiek jest więc narażony na wiele bodźców które mogą ukształtować jego sposób spostrzegania radości jak również mechanizm wyrażania uczuć. Daleko przykładów nie trzeba szukać, do początku lat 90-tych poprzedniego stulecia reklama była zupełnie czymś obcym, jednak z początkiem wolnego rynku pojawiła się. Dygnitarze kultury masowej od razu odnotowywali wpływy z jej uregulowanego biegu w mediach a efekt tego był następujący, dzieci odczuwały radość ze spożywania gumy do żucia prezentowanej w reklamie bardziej niż z tej, która reklamy nie posiadała, społeczeństwo dorosłe odstawiło dotąd używane środki czystości, sprzęt AGD itp. zamieniając na prezentowane w różnego rodzaju promocjach.
Ludzie lubią otaczać się radością, gdyż radość jest przyjemna, a pod dostatkiem można ją znaleźć właśnie w sztucznie napędzanej konsumpcji. Daniel Goleman w swojej książce „Inteligencja Emocjonalna” w rozdziale „Czym jest emocja?” zwrócił uwagę na emocje towarzyszące człowiekowi, i nie które z nich z charakteryzował. Na uwagę zasługują wszystkie, jednak istotne dla rozważanego tematu będą te określone jako Zadowolenie i Miłość. · „Zadowolenie: szczęście, przyjemność, ulga, błogość, rozkosz, radość, uciecha, rozrywka, duma, przyjemność zmysłowa, miły dreszczyk, uniesienie, zaspokojenie, satysfakcja, euforia, zaspokojenie kaprysu, ekstaza oraz - na samym końcu skali mania. · Miłość: akceptacja, życzliwość, ufność, uprzejmość, poczucie bliskości, oddanie, uwielbienie, zaślepienie, agape [ miłość niebiańska}.”[3]
Przykłady te nie są z pewnością wyczerpującym wykazem różnych kategorii pozytywnych emocji, jednakże jak bliskie są tym, które towarzyszą nam w codziennym życiu na każdym kroku. „ – złość, smutek, strach, zadowolenie, miłość wstyd i tak dalej – świadczą o nieskończonym bogactwie niuansów naszego życia emocjonalnego. W centrum każdej takiej rodziny znajduje się podstawowe jądro emocjonalne, z którego rozchodzą się w niezliczonych mutacjach koncentryczne fale spokrewnionych z nim emocji. Zewnętrzne kręgi tworzą nastroje, które – technicznie biorąc – są bardziej stłumione i utrzymują się dłużej niż emocje”[4]. Mechanizm, jakim jest radość, jest, więc uzależniony również od nastrojów i nie będzie on dobrze funkcjonował, jeśli aktualny nastrój nie nabierze charakteru pozytywnego, w przeciwnym razie może dojść do różnych frustracji i niepowodzeń. Brak kontaktu z własnym ciałem emocjonalnym i swoimi uczuciami to ogromne zubożenie życia. Bez tego nie sposób utrzymywać zdrowych relacji z innymi ludźmi. Bez tego nie można mieć zdrowej relacji z sobą samym. Jeśli człowiek nie ma kontaktu ze swoimi emocjami, oznacza to, że nie ma kontaktu z własnym sercem. To, co robi, pochodzi z jego umysłu i jest robione na podstawie utrwalonych wzorców działania. Nie jest kreatywny i oczywiście, nie ma kontaktu ze swoją intuicją. W ten sposób żyje sen kogoś innego - żyje sen idola, sen swoich pracodawców itd. I gdzie tu miejsce na jego własną prawdę? Radość rozpatrywana jest również pod kątem wielu kontekstów teorie na ten temat zakładają, że poczucie radości może być względne i zależy od bieżących doświadczeń takich jak: wyobrażenia, oczekiwania, nastroje, porównania, sytuacje i dostępne w danej chwili informacje. Radość„ Jest wynikiem w jakim znajduje się człowiek w momencie udzielania odpowiedzi na pytanie, czy jest szczęśliwy, czy jest zadowolony z całego swojego życia. Teorie te kwestionują bądź stałość szczęścia, bądź trafność retrospektywnych ocen bilansu doświadczeń afektywnych i jakości własnego życia.”[5] Człowiek ma według tego podejścia, ograniczone zdolności wglądu w siebie i racjonalnego wyciągania wniosków ze swoich własnych doświadczeń. „ W istocie teorie kontekstowe analizują przede wszystkim trafność i rzetelność narzędzi mierzących dobrostan subiektywny, w mniejszym zaś stopniu zajmują się problemem natury, przesłanek i konsekwencji poczucia szczęścia.”[6] Teoria autentycznego szczęścia Martina Seligmana, wydaje się tu być bardzo ważnym elementem, odróżnia on przyjemności od gratyfikacji. Mechanizm radości, aby poprawnie funkcjonował i aby wyrażane przez niego uczucia były prawdziwe musi być oparty o gratyfikacje istotnych cech. „Przyjemności są chwilowe, można je czerpać z łamania rutyny, smakowania nowości i bezmyślnego chłonięcia wrażeń. Gratyfikacje są bardziej trwałe, wynikają z oddania się bez reszty temu, co się robi, zaangażowania w działanie ujawniające mocne strony i cnoty człowieka.”[7] Seligman wymienił sześć kardynalnych, uniwersalnych cnót: mądrość i wiedza, odwaga, miłość i humanitaryzm, sprawiedliwość, wstrzemięźliwość, duchowość i transcendencja. Zatem mechanizm oparty o te właśnie cnoty będzie mechanizmem radości a wyrażanie uczuć będzie naturalną czynnością. „Rozpoznawanie własnych uczuć, umiejętność ich nazwania i okazywania w życiu ma doniosłe znaczenie. Ważne jest tu posiadane doświadczenie i uświadomienie sobie, że wszystkie uczucia należą do człowieka”[8]. Definicja dotycząca wyrażania uczuć i jaki mechanizm je tworzy również została ukazana w pracy Krystyny Ablewicz „Teoretyczne i metodologiczne podstawy pedagogiki antropologicznej”. Pani Krystyna Ablewicz twierdzi w rozdziale „Człowiek wobec doświadczenia naturalnego” iż życie od człowieka wymaga „zgody, otwartości i wiary”[9], są to przecież elementy występujące w tezach i teoriach stawianych w większości opracowań dotyczących radości i związanych z nią mechanizmów. Życie, więc wymaga od człowieka radości? Po coraz większym wgłębianiu się w rozważany temat jestem przekonany, że tak. Badania nad związkami pomiędzy cechami osobowości i postawą wobec życia mają przeważnie charakter korelacyjny, sprawdza się w nich po prostu, czy osoby z wysoką samooceną, dojrzałe psychicznie, czują się bardziej szczęśliwe i przejawiają mnie symptomów depresji. „Niezbyt liczne badania eksperymentalne i podłużne nie dają wszak rzetelnych podstaw do rozstrzygania kierunku zależności między różnymi zmiennymi psychologicznymi i dobrostanem, choćby rozumianym tak wąsko jak w koncepcjach hedonistycznych.”[10] Ponadto, co dla jednych badaczy jest cechą skorelowaną z poczuciem szczęścia, to dla innych stanowi wręcz przejaw dobrego życia. Ważnym elementem wchodzącym w skład mechanizmu radości jest samoocena i system wartości. „Samoocena wiąże się tak silnie z miarami dobrostanu, iż można ją wręcz uznać za jego składnik.”[11] Wieloletnie badania Morrisa Rosenberga nad młodzieżą amerykańską doprowadziły autora do następujących wniosków. „Z ogólnym poziomem nastrojów depresyjnych wiąże się przekonanie o rozbieżności między prawdziwym Ja, a tym, co prezentuje się w obecności innych, tj. poczucie fasadowości w kontaktach z ludźmi; także skłonność do fantazjowania i marzeń na jawie”[12]. Tym większa depresja im większa nieprawda w osobie, dlatego bardzo ważnym jest poczucie szczerości inaczej wyrażanie uczuć niema kompletnie sensu i prowadzi do nieprzyjemności. Są trzy sposoby okazywania uczuć: werbalnie, niewerbalnie i tylko poprzez zachowanie. Sposób, w jaki wyrażamy uczucia i emocje, jest często źródłem kłopotów w interpersonalnych stosunkach. Każdy ciągle doświadcza uczuć do samego siebie i do innych, ale nie każdy umie akceptować te uczucia i twórczo je stosować. Ktoś, kto nie ma świadomości, akceptacji lub wprawy w wyrażaniu uczuć, okazuje je poprzez: Przylepianie innym etykietek, rozkazy, oskarżenia, przezwiska, ironię, złośliwość, wyrazy aprobaty i wyrazy niechęci, wymówki, pretensje, zaprzeczanie lub ignorowanie niewygodnych uczuć. „Wyrażanie uczuć, to wypowiedź bardzo osobista. Oznacza to, że musi odnosić się do „ja”, „mój”, „mnie”. Toteż, aby utrzymać dobrą komunikację, należy informować swoich znajomych za pomocą komunikatów typu „ja”- czyli bez oceniania i obwiniania”[13] Postępując w ten sposób będziemy lepiej rozumiani, a inni z kolei będą lepiej rozumieli nas i nasze intencje. Każdy pragnie być szczęśliwy, szczęście to – coś, co daje sens życiu – samorealizacja. Ale każdy w swoim codziennym życiu doznaje szczęścia w małych dawkach, nigdy nie doznaje naprawdę pełni szczęścia, przeważnie odczuwa je tylko przez krótką chwilę. Największe poczucie szczęścia mamy wtedy, gdy ludzie okazują nam życzliwość. Nawet małe dzieciątko zanosi się ze szczęścia, gdy tylko matka się do niego uśmiecha. Czy możemy być szczęśliwi w zupełnej samotności, bez związków z innymi ludźmi? Najlepiej na to pytanie w „Tak wierzę i tak żyję” odpowiadają Ferdynand Krenzer, Manfred Lay i Michale Belzer. „Szczęścia nie może sobie człowiek sam dać tak samo, jak sam nie może sobie dać życia. Jedno i drugie jest nam darowane. Zatem kto poszukuje szczęścia wyłącznie dla siebie w pogoni za samorealizacją, ten wybrał najskuteczniejszy sposób, by właśnie chybić celu. Kto kręci się wokół własnej osi, ten szczęście już zgubił.”[14] Psycholog Wiktor Frankl pisał: Tylko w tym stopniu, w jakim siebie poświęcamy, w jakim wykonujemy zadania i powinności, w jakim tworzymy określone wartości – tylko w tym stopniu możemy się zarazem sami doskonalić i realizować. Inaczej mówiąc, istota ludzkiej egyztencji polega na tym, by wyjść na zewnątrz siebie… To znaczy, że człowieczeństwo mierzy się tym, w jakim stopniu człowiek potrafi nie dostrzegać siebie i zapomnieć o sobie. Kto zapomni o sobie tego ludzie nie zapomną. Biblia Tysiąclecia mówi „kto utraci życie swoje odnajdzie je”[15]. Być szczęśliwym, radosnym to inaczej być błogosławionym. Felix qui potuit rerum cognoscere causas – Radosny, kto mógł poznać przyczyny rzeczy.
Radość jest, więc mechanizmem bardzo złożonym jego funkcjonowanie zależeć może od wielu elementów, które to przedstawione powyżej jednoczy jedna cecha, a mianowicie dążenie do prawdy - im więcej prawdy w nas, w naszym zachowaniu, w naszej osobowości, w naszym otoczeniu tym sprawniej będzie funkcjonował mechanizm szczęścia, radości. Jest to tym bardziej niesamowite, iż owa cecha jest fundamentem całej Ewangelii i Nowego Testamentu a niektórzy z przytoczonych autorytetów nie są powiązani ani z kościołem katolickim ani nawet chrześcijańskim. Prawda, która jest łącznikiem wszystkich tez uświadamia nam, że tylko w ten sposób możemy naturalnie i godnie zaufania wyrażać swoje emocje, a naturalna radość jest bezpośrednio związana z prawdą. Kto pragnie być szczęśliwy, mówić o sobie że jest radosnym pogodnym człowiekiem, nie ma innej drogi jak ta która jest wyznaniem szczerości do każdej napotkanej chwili. Chiara Lubich – założycielka i prezydent ruchu Focolari, powszechnie znana we Włoszech i w świecie ze względu na swój czynny udział w życiu Kościoła Katolickiego, w rozważaniach zatytułowanych „Każda Chwila jest darem” uświadamia, w jak piękny sposób człowiek poprzez życie chwilą połączoną z prawdą może osiągnąć szczęście i radość. „Czasami ze zmęczenia nie można się doczekać zakończenia czegoś. Lecz jeśli przypomnimy sobie, że trzeba żyć chwilą obecną, dochodzimy do końca podniesieni na duchu. Bo gdy koncentrujemy się na chwili obecnej, jesteśmy jakby niesieni. I każdej chwili budujemy przyszłe życie.”[16]
Bibliografia:
[1] Siostra Łucja mówi o Fatimie, zebrał O. Ludwik Kondor SVD, wydawnictwo: Vice-Postulacao, P-2496 Fatima, wydanie trzecie, s.52 [2] Pedagogika mass-mediów, bp. Adam Lepa, wydawnictwo: Archidiecezjalne Wydawnictwo Łódzkie- Łódź 2000, s.107 [3] Inteligencja emocjonalna, Daniel Goleman, wydawnictwo: Media Rodzina, 2007, s.443 [4] tamże, s.444 [5] Psychologia pozytywna, redakcja nukowa- Janusz Czapiński, komitet redakcyjny- Jerzy Brzeziński, Zdzisław Chlewiński, Tadeusz Marek, Stanisław Mika, Wydawnictwo: Wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 2004, s.62. [6] tamże. [7] Tamże, s.77 [8] Edukacja i dialog, nr.1/64 styczeń 1995, Ewa Brodacka-Adamowicz- Uczyć dzieci bycia silnym [9] Teoretyczne i metodologiczne podstawy pedagogiki antropologicznej, Krystyna Ablewicz, wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2003, s.144 [10] Psychologia pozytywna, redakcja nukowa- Janusz Czapiński, komitet redakcyjny- Jerzy Brzeziński, Zdzisław Chlewiński, Tadeusz Marek, Stanisław Mika, Wydawnictwo: Wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 2004, s.360 [11] tamże, s.365 [12] tamże. [13] Charakterystyka procesu komunikacji interpersonalnej, http://www./tekst/33952-34-charakterystyka_procesu_komunikacji_interpersonalnej,
[14] Tak wierzę i tak żyję, Ferdynand Krenzer, Manfred Lay, Michale Belzer- przełożył Franciszek Nieckula, wydawnictwo: Wrocławska Księgarnia Archidiecezjalna, 1991, s.14 [15] Biblia Tysiąclecia, opracował Zespół Biblistów Polskich, wydanie piąte, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2000, por. Mt 16,25. [16] Każda chwila jest darem, Chiara Lubych, Fundacja Mariapoli, wydawnictwo: M, Kraków 2002, s.79 |



