Prawda

drogi prawdy

ostoją Ludzkości

Któż może mieszać między nami - Kto nam może zakładać kajdany
Gdy z nami prawdziwa wolność której nikt nie podważy
Kto na nią się targnie ten się roztrzaska - Na kogo upadnie tego zmiażdży - Ale ty moja perełko abyś była czysta
By ci nikt nie miał nic do zarzucenia przed naszym Bogiem

Polska odnowa
Polsko; W mitrędze twojej i znoju twoim
Widzę cię kraino moja w prawdziwym stroju twoim
Boś moja; Ty co nękaniami konałaś jak nieboszczyk
Okłamana i okłamywana przez najwyższe autorytety kościelne
Gdzie twoje zdrowie w twojej odnowie
Gdzie w zbutwiałej nędze stoisz
Kto cię oszukał
Kto zmylił drogi
Podkowy pod nogo podłożył byś upadła
Nie tam droga
Nie te myśli co nami szarpią ku przepaści
Jesteś mi drogą polsko moja
Jak kwiat jedyny
Który zakwita prześliczną nadziei wiosny
Rekin oceanu - Grom

religijne
i różne masy misyjne mitręg porzucano tobą
Jak drzewem uschłym.
Otrzyj łzy ze swego oblicza
Naucz się wołać prawdziwego Ojca
I wyrzuć i odrzuć modlitwy co na palcach wyliczasz
Bo to nie twoje.
Bóg wprawdzie nie szuka ilości wznoszeń do niego
i ust twoich bez sumienia
Na którym kła-dzież rozmyty kamień bezdroży.
Bóg szuka pojednania z tobą z Duchem swoim
By cię chce okryć szczęśliwością swoją
Duchem swego światła Byś istniał na wieki. Rekin oceanu

Pieczęć Boga - Dla Narodów Świata
Mówisz o prawdzie a jej nie rozumieją
Gdzie jej drogi miłości I jej prawdziwe wiatry wieją i wznosić piękno jej okrycia
Nad wyraz co wznoszą jej uprawy w prawdziwych Winnicach sumień
Bo cóż nam opowiedzą o prawdzie ci co jej nie dotykają
Prawda pisze prawdziwy świat Prawdziwym haftem natury
Bo któż opowie nam o świecie tej ziemi. świętej natury
Jak nie mieszkańcy Niebios
Gdzie człowiek nie dotykał tej krainy.
Cóż czy nie mamy dróg drogowskazów
A kto nam powstawiał znaki zakazu
A kto nam zbudował ołtarze z krucyfiks białego
A kto namalował na ścianie z farb-ciemnego ciemność Przecież
Bóg naszym Duchem Miłością i naszym posłuchem naszych
sumień
Byśmy mogli go rozumieć prawdziwą jego mową
i dać sobie wbić pieczęć Boga
Do naszych sumień i myć je czystą wodą
Ducha Świętego
Tego nikt nie ma prawa stawiać znaku zakazu
Stawiając krucyfiksy
Dając tym do zrozumienia
że nie ma prawdziwego Boga.
Pieczęć Boga jest jedyną ostoją ludzkości którą to mają podążać Narody.
Bez tej świadomości sumienia nie może istnieć Naród - Narody Ludzkości

Prawdziwa Pieczęć Boga
Wznoś - tam gdzie osnowa; wije swoje drogi prawd
i znamiona jej zapisuje nasze sumienie
pisz jej słowami swych gwiazd
I unikaj boczne cienie
Byś nie upadł.
poezja sumień

patriotycznej ojczyzny
rodzi w sobie siłę o niespotykanej
potędze której nie przezwyciężą moce ciemności.
rzeźbiąc prawdziwy arsenał potęgi o niespotykanej sile.
To na niej jest pisany testament prawdziwego życia prawdy.
To dla nie Jezus Chrystus dał nam klucz poznania
byśmy przezwyciężali słabości swoje idąc dolinami.
I nie upadli wchodząc na góry prawd poznania.
pisząc na swych duszach nową naturę odrodzenia.
zamieniając pomieszany język na jeden
Natury Bożej.
To w czasie swoim takim Językiem Jezus Chrystus nie mógł się posługiwać. Gdyż nie byłby zrozumiany - ale czy wy mnie rozumiecie ? Dlatego Jezus Chrystus dał nam klucz do poznania prawdy języka zapomnianego.
To Duch prawdy wyniesie swoją atmosferą nowe życie.
Gdzie zwierzęta tylko raz w roku śpiewają i mówią językiem człowieka - a jest nim Boże narodzenie
do- domu poezji innej, gdyż każde uduchowienie nasze jest inne. Oprócz Boga który ma swoją stabilną stateczną naturę. To z jego ogrodów talentów czerpiemy swoje owoce byśmy mogli nawzajem stwarzać sowitą atmosferę ducha - lecz nigdy nie dorównamy tej mądrej- wyniosłej doskonałej i mocnej opartej na wielkiej skale mądrości jakim jest nasz Ojciec Bóg. Lecz wystarczy byśmy się tylko przybliżyli a nasze serca i dusze są milsze ku sobie - wdzięcznością Bożą.


Prawdziwy dar poezji w potędze swych zmagań
zwycięstw nad słabościami swych uczuć rozmyślań którymi się kierują. A uwieńczeniem tej drogi , tak  królem tych wzmagań jest pieczęć Boga.
Będę ci pisał wiersze polsko
Wiersze wolności Narodów
Byś poznała swoje prawdziwe miejsce
miejsce utrapionych wschodów
Które zwyciężysz
i zrozumiesz w swoją wolność
W zwycięstwo które ci dane jest zwyciężać.
Oble czając się w imię Grom
i w imię mors
Bym mógł z wami przekuwać zmarzliny upodleń
To wam mówi Grom
prawdziwy z ojca i matki ziemi prawdziwy polak





Poezjo

w pięknej swej szacie
w kolorowej swej komnacie
w barwnej defilady uczuć



potędze swych zmagań

zwycięstw nad słabościami swych uczuć rozmyślań którymi się kierują. A uwieńczeniem tej drogi , tak  królem tych wzmagań jest pieczęć Boga.
Będę ci pisał wiersze polsko
Wiersze wolności Narodów
Byś poznała swoje prawdziwe miejsce
miejsce utrapionych wschodów
Które zwyciężysz
i zrozumiesz w swoją wolność
W zwycięstwo które ci dane jest zwyciężać.
Oble czając się w imię Grom
i w imię mors
Bym mógł z wami przekuwać zmarzliny upodleń
To wam mówi Grom
prawdziwy z ojca i matki ziemi prawdziwy polak.






























Katalog stron
 Katalog stron /  Katalog PROMOCJA STRON w internecie./ Katalog stron Katalog stron firmowych Katalog stronNumer1.Net :: To, co najlepsze w Internecie! Katalog, katalog stron, strony www, linki,


Może Tej ciężko strawnej mowy wielu nie rozumie
Ale i ja to rozumiem ich. Gdyż ta mowa wyprzedza nasze pokolenie. A i wtem staje się konfliktem dwóch światów innych przyzwyczajeń. Które wykreują proces nowej ery naszego świata jaki wytyczył nam prawdziwy mesjasz w prawdziwej mowie Ducha Świętego.
Który to On Duch Prawdy doprowadzi do całej  Prawdy świat.
Wiem że wielu nie sposób to zrozumieć. Ale Niestety taka jest prawda - procesu ludzkości która nas czeka.














Siła ducha umacnia hart w wytrwaniu do prawdy

 Któż poruszy niebo

wzniesie się obłokiem
       Wytłumaczy piękno prawdy by zachwycić się jego
Pełnym widokiem
Da Narodom zrozumienie – których piastunem poniżeniem
W padole swej śmierci – kręci bicz na swojej uwięzi
By umierać w zburzonych falach niemocy
swych przyzwyczajeń nocy. Któż wzniesie ciała umarłe
I martwe od ran śmierci – wznosząc swą niemoc
Natura Boża
To ona trzyma ziemię
          Jej podnóżkiem są jej krańce ziemi
Ona jej słońcem
To z niej mamy jej oddech
Kto się od niej o dala ginie
         To z jej darów mówiło słowo prorocze
To z jej owoców mówił salonom
Upadł gdy  ją porzucił.
Ona była słońcem mesjasza
Jezusa Chrystusa.
Gdy się ziemia będzie chwiać
Ona będzie trzymać jej filary
Gdyż ją stworzyła.
                   To Jezus Chrystus dał nam klucz ewangelii
Wszystkim jednakowo
Likwidując kapłaństwo
Gdyż ona jest nauczycielką
W pieczęci Boga
                 Tak kler nie ma prawa prowadzić
dyktatu praw !!!
               To jest przestępstwo – obieranie , zacieranie
prawideł drogi wolności natury Boga.
Prawo i dyktat mają przestępcy.
I do nich należy prawo.
                          Natura Stwórcy czyni nas wolnymi w pieczęci Bożej.
Jej prawo to prawe sumienie.
    Które prowadzi prawdziwa natura Boża