Któż może mieszać między nami - Kto nam może zakładać kajdany
Poezja Ojczysta Polska

Gdy z nami prawdziwa wolność której nikt nie podważy
Kto na nią się targnie ten się roztrzaska - Na kogo upadnie tego zmiażdży - Ale ty moja perełko abyś była czysta
By ci nikt nie miał nic do zarzucenia przed naszym Bogiem
Polsko; W mitrędze twojej i znoju twoim
Widzę cię kraino moja w prawdziwym stroju twoim
Boś moja; Ty co nękaniami konałaś jak nieboszczyk
Okłamana i okłamywana przez najwyższe autorytety kościelne
Gdzie twoje zdrowie w twojej odnowie
Gdzie w zbutwiałej nędze stoisz
Kto cię oszukał
Kto zmylił drogi
Podkowy pod nogo podłożył byś upadła
Nie tam droga
Nie te myśli co nami szarpią ku przepaści
Jesteś mi drogą polsko moja
Jak kwiat jedyny
Który zakwita prześliczną nadziei wiosny
Rekin oceanu - Grom
religijne
i różne masy misyjne mitręg porzucano tobą
Jak drzewem uschłym.
Otrzyj łzy ze swego oblicza
Naucz się wołać prawdziwego Ojca
I wyrzuć i odrzuć modlitwy co na palcach wyliczasz
Bo to nie twoje.
Bóg wprawdzie nie szuka ilości wznoszeń do niego
i ust twoich bez sumienia
Na którym kła-dzież rozmyty kamień bezdroży.
Bóg szuka pojednania z tobą z Duchem swoim
By cię chce okryć szczęśliwością swoją
Duchem swego światła Byś istniał na wieki. Rekin oceanu

Pieczęć Boga - Dla Narodów Świata
Mówisz o prawdzie a jej nie rozumieją
Gdzie jej drogi miłości I jej prawdziwe wiatry wieją i wznosić piękno jej okrycia
Nad wyraz co wznoszą jej uprawy w prawdziwych Winnicach sumień
Bo cóż nam opowiedzą o prawdzie ci co jej nie dotykają
Prawda pisze prawdziwy świat Prawdziwym haftem natury
Bo któż opowie nam o świecie tej ziemi. świętej natury
Jak nie mieszkańcy Niebios
Gdzie człowiek nie dotykał tej krainy.
Cóż czy nie mamy dróg drogowskazów
A kto nam powstawiał znaki zakazu A kto nam zbudował ołtarze z krucyfiks białego



A kto namalował na ścianie z farb-ciemnego ciemność Przecież
Bóg naszym Duchem Miłością i naszym posłuchem naszych
sumień
Byśmy mogli go rozumieć prawdziwą jego mową
i dać sobie wbić pieczęć Boga
Do naszych sumień i myć je czystą wodą
Ducha Świętego
Tego nikt nie ma prawa stawiać znaku zakazu
Stawiając krucyfiksy
Dając tym do zrozumienia
że nie ma prawdziwego Boga.
Pieczęć Boga jest jedyną ostoją ludzkości którą to mają podążać Narody.
Bez tej świadomości sumienia nie może istnieć Naród - Narody Ludzkości

Wznoś - tam gdzie osnowa; wije swoje drogi prawd
i znamiona jej zapisuje nasze sumienie
pisz jej słowami swych gwiazd
I unikaj boczne cienie
Byś nie upadł.

Czarna Biała Magia
Zdrowa Poezja
Pokój Ducha Poezją Pisany
Drogami Prawdy
Prawda Pokoleń
Prawda Życia
Ku Prawdzie
Poezja Pokój
Droga Prawdy
Ucisk  Polaków
Szlaki Prawdy
prawdy czas
Poezja HS
Masoni Lucyfer
Info Poezja
Info  Prawda
Drogami Prawdy
drogi prawdy
Szlak Prawdy
Cel Prawdy
Prawo Prawdy
Polsko

Któż może mieszać między nami - Kto nam może zakładać kajdany
Gdy z nami prawdziwa wolność której nikt nie podważy
Kto na nią się targnie ten się roztrzaska - Na kogo upadnie tego zmiażdży - Ale ty moja perełko abyś była czysta
By ci nikt nie miał nic do zarzucenia przed naszym Bogiem
Polsko; W mitrędze twojej i znoju twoim
Widzę cię kraino moja w prawdziwym stroju twoim
Boś moja; Ty co nękaniami konałaś jak nieboszczyk
Okłamana i okłamywana przez najwyższe autorytety kościelne
Gdzie twoje zdrowie w twojej odnowie
Gdzie w zbutwiałej nędze stoisz
Kto cię oszukał
Kto zmylił drogi
Podkowy pod nogo podłożył byś upadła
Nie tam droga
Nie te myśli co nami szarpią ku przepaści
Jesteś mi drogą polsko moja
Jak kwiat jedyny
Który zakwita prześliczną nadziei wiosny
Rekin oceanu - Grom
religijne
i różne masy misyjne mitręg porzucano tobą
Jak drzewem uschłym.
Otrzyj łzy ze swego oblicza
Naucz się wołać prawdziwego Ojca
I wyrzuć i odrzuć modlitwy co na palcach wyliczasz
Bo to nie twoje.
Bóg wprawdzie nie szuka ilości wznoszeń do niego
i ust twoich bez sumienia
Na którym kła-dzież rozmyty kamień bezdroży.
Bóg szuka pojednania z tobą z Duchem swoim
By cię chce okryć szczęśliwością swoją
Duchem swego światła Byś istniał na wieki. Rekin oceanu

Pieczęć Boga - Dla Narodów Świata
Mówisz o prawdzie a jej nie rozumieją
Gdzie jej drogi miłości I jej prawdziwe wiatry wieją i wznosić piękno jej okrycia
Nad wyraz co wznoszą jej uprawy w prawdziwych Winnicach sumień
Bo cóż nam opowiedzą o prawdzie ci co jej nie dotykają
Prawda pisze prawdziwy świat Prawdziwym haftem natury
Bo któż opowie nam o świecie tej ziemi. świętej natury
Jak nie mieszkańcy Niebios
Gdzie człowiek nie dotykał tej krainy.
Cóż czy nie mamy dróg drogowskazów
A kto nam powstawiał znaki zakazu
A kto nam zbudował ołtarze z krucyfiks białego
A kto namalował na ścianie z farb-ciemnego ciemność Przecież
Bóg naszym Duchem Miłością i naszym posłuchem naszych
sumień
Byśmy mogli go rozumieć prawdziwą jego mową
i dać sobie wbić pieczęć Boga
Do naszych sumień i myć je czystą wodą
Ducha Świętego
Tego nikt nie ma prawa stawiać znaku zakazu
Stawiając krucyfiksy
Dając tym do zrozumienia
że nie ma prawdziwego Boga.
Pieczęć Boga jest jedyną ostoją ludzkości którą to mają podążać Narody.
Bez tej świadomości sumienia nie może istnieć Naród - Narody Ludzkości

Wznoś - tam gdzie osnowa; wije swoje drogi prawd
i znamiona jej zapisuje nasze sumienie
pisz jej słowami swych gwiazd
I unikaj boczne cienie
Byś nie upadł.
Poezjo

w pięknej swej szacie
w kolorowej swej komnacie
w barwnej defilady uczuć
potędze swych zmagań
zwycięstw nad słabościami swych uczuć rozmyślań którymi się kierują. A uwieńczeniem tej drogi , tak królem tych wzmagań jest pieczęć Boga.
Będę ci pisał wiersze polsko
Wiersze wolności Narodów
Byś poznała swoje prawdziwe miejsce
miejsce utrapionych wschodów
Które zwyciężysz
i zrozumiesz w swoją wolność
W zwycięstwo które ci dane jest zwyciężać.
Oble czając się w imię Grom
i w imię mors
Bym mógł z wami przekuwać zmarzliny upodleń
To wam mówi Grom
prawdziwy z ojca i matki ziemi prawdziwy polak.

W posłudze czasu


Prawdziwy dar poezji w potędze swych zmagań
zwycięstw nad słabościami swych uczuć rozmyślań którymi się kierują. A uwieńczeniem tej drogi , tak królem tych wzmagań jest pieczęć Boga.
Będę ci pisał wiersze polsko
Wiersze wolności Narodów
Byś poznała swoje prawdziwe miejsce
miejsce utrapionych wschodów
Które zwyciężysz
i zrozumiesz w swoją wolność
W zwycięstwo które ci dane jest zwyciężać.
Oble czając się w imię Grom
i w imię mors
Bym mógł z wami przekuwać zmarzliny upodleń
To wam mówi Grom
prawdziwy z ojca i matki ziemi prawdziwy polak

Moja Ojczyzno oświecaj braci
i siostry ziemi mojej
Oby nie popadły zwątpienie
zwycięstwa swego
Moja perełko wśród Narodów
Abyś uwierzyła w uwieńczenie zwycięstwa Ojczyzny naszej Polski i przyszłych pokoleń tej ziemi



poezja sumień

patriotycznej ojczyzny
rodzi w sobie siłę o niespotykanej
potędze której nie przezwyciężą moce ciemności.
rzeźbiąc prawdziwy arsenał potęgi o niespotykanej sile.
To na niej jest pisany testament prawdziwego życia prawdy.
To dla nie Jezus Chrystus dał nam klucz poznania
byśmy przezwyciężali słabości swoje idąc dolinami.
I nie upadli wchodząc na góry prawd poznania.
pisząc na swych duszach nową naturę odrodzenia.
zamieniając pomieszany język na jeden
Natury Bożej.
To w czasie swoim takim Językiem Jezus Chrystus nie mógł się posługiwać. Gdyż nie byłby zrozumiany - ale czy wy mnie rozumiecie ? Dlatego Jezus Chrystus dał nam klucz do poznania prawdy języka zapomnianego.
To Duch prawdy wyniesie swoją atmosferą nowe życie.
Gdzie zwierzęta tylko raz w roku śpiewają i mówią językiem człowieka - a jest nim Boże narodzenie
do- domu poezji innej, gdyż każde uduchowienie nasze jest inne. Oprócz Boga który ma swoją stabilną stateczną naturę. To z jego ogrodów talentów czerpiemy swoje owoce byśmy mogli nawzajem stwarzać sowitą atmosferę ducha - lecz nigdy nie dorównamy tej mądrej- wyniosłej doskonałej i mocnej opartej na wielkiej skale mądrości jakim jest nasz Ojciec Bóg. Lecz wystarczy byśmy się tylko przybliżyli a nasze serca i dusze są milsze ku sobie - wdzięcznością Bożą.