Poezja pl.

Twoja prawdziwa wolność

Polacy nie tam wolność co o niej mówią
Nie tam słowo ducha co o nim krzyczą
Nie tam prawda co ją wynoszą
Nie tam prawdziwy ołtarz co w nim pod publikę się modlą
j dochodzić będą Narody
W prawdziwej godności swojej
Do wielkich oceanów
;w pieczęci Boga
Co doprowadzi ich sam Bóg
Do całej prawdy oceanów życia
Wielkiej czystej wody
W której się obmyją Narody
Doprowadzając do całkowitej zgody sumień
Narodów
Wtedy to oto powstanie raj zgody
Tak walcz polaku o swoje miejsce w szeregu
Narodów świata
Byś nie upadł
I był wolnym w prawdzie człowiekiem
Między Narodami
Prawdziwych sumień

rekin oceanu
Polska poezja - sumień
patriotycznej woli
Mów swoim imieniu w szczęściu i niedoli swego kraju
Ten kto cię wysłucha w miłości swojej
Podniesie ducha Narodu
Byś istniała dla swego kraju - o jednej duszy zrozumienia
To droga prawdziwego raju zwycięstw
Nie dając się poróżnić sloganami zwycięstw złowieszczej natury
Z tysiąca serc jedno serce Z miliona myśli jedna myśl Z tryliona dróg jedna
droga Z biliona nasion jeden owoc Polska Droga do niej wiedzie w pożogach i
trudzie W mrozach i grudzie w bólu i tęsknocie Idziesz moja Polsko między
nami, potopami. W zawirowaniach trudu nieszczęść zdobywasz Hart swojej
siły Cały świat będzie się chwiał w nieszczęściach a ciebie moja Polska będzie
wznosiła opatrzność Boża. Bo któryż to kochający Ojciec nie wzmaga swego syna
By wznosić jego siłę ducha Taka nasza życiowa droga na tym padole Nie chcemy
tego zrozumieć Im bardziej nie rozumiemy tym bardziej cierpimy Im bardziej
kochamy i szukamy prawdy Tym więcej oznak szczęścia Polska wejdzie w potęgę
wielkiego mocarstwa Ale nie pięścią, nie fałszywym podejściem, nie
lichwiarstwem Nie zawłaszczeniem innych co żyją na innych niedoli jak to
czynią masoni. Pod przykrywką partii liberalnych. Ale pieczęcią Boga jaki to
sztandarem okryje nasz nas Pan. Duch Prawdy doprowadzi nas do całej prawdy.
Czyniąc w nas jedno serce jednego ducha polskiego Na podobieństwo swego
Stwórcy W wróg nasz jakim jest antychryst i jego poplecznik zwierz za wielkiej
wody stopnieje jak śnieg i zlodowacenie na wiosnę Tak moja ojczyzno To i te
rzeczy mamy w zasięgu ręki. Lecz najpierw zwierz nas rozdzielił Swój owoc na
nie swoje dzieci. Ale to koniec jego zbiorów by z nas powstał czysty surowiec
Boży czyste serce które będzie wznosić prawdziwe dary Niebios. Nie zabiegajmy
o plewy które wzbiera szatan na zatracenie. Wspomnijmy na słowa Jezusa
Chrystusa. Cała ziemia będzie się Chwiała a ja jej filary będę trzymał Prawda
jest nie zwyciężona. Rekin oceanu
Bóg nasz Klerykom tego świństwa nie darował i nie daruje.
Na nich ciąży koniec apokalipsy.
Besti 666
Mówi to grom.

W wzmaganiach i trudzie
Wytwarzając jeden język zrozumienia - Polski i dla polski
Gdzie w nim prawdziwy Polak niezwyciężony cały
Odbuduje swój byt wspaniały.
A na nim pieczęć Boga
W duszy wychowany,wytrawiony
Mozolnym,trudzie wychowany,
I w męskich procesach zrodzony
Dla życia polski zwyciężony
Dla ciebie Ojczyzna Moja
Dla naszych szczęść zwycięstw Walcz Polaku dla siebie i Polski dla swego
gniazda swojej ziemi Orlich gniazd by nasze pokolenie nie umarło -gdyż
Balcerowicz nie polak ziemi nas odchudził. By nas zniewolić do do gnojowicy
nieistnień przeznaczonych na pożarcie. Zapominając że nasz kraj niezwyciężony.
Grom - rekin oceanu
Oni już czują potęgę siły - która ogrom piastuje
Nie bójcie się Polacy - nie w rękach waszych zwycięstwo ale tym razem w sile
ducha.
Której nie odeprą.



Subpages (2): Droga do prawdy poezja