Z wykształcenia jestem polonistką, z zawodu dziennikarką. Rozpiętość tematów, jakie podejmowałam na łamach różnych tytułów prasowych, jest dość duża: życie społeczne, edukacja, film, Włochy, piłka nożna... W ostatnich latach zajmowałam się głównie tematyką związaną z rozwojem osobistym, poznawałam kolejne metody, systemy, techniki. Brałam udział w wielu warsztatach, ale żadna metoda nie zachwyciła mnie tak jak Otwarta Rzeka, żadna nie była tak fascynująca, porywająca, tak potężna. Żadna nie zaintrygowała mnie tak bardzo, jeszcze zanim ją poznałam. Może chodziło
o to, że – jak dowiedziałam się z sieci – pochodziła z Argentyny (do której ciągnęło mnie od lat) i była niezwykle popularna we Włoszech (wyjątkowo mi bliskich). akurat z afirmacją „przejawiam się płynąc z radosnym nurtem”, kiedy przyszedł kolejny impuls-inspiracja. W pierwszy dzień wiosny, od nowopoznanej osoby, której bardzo wiele zawdzięczam. To też były warsztaty, też praca z ciałem (masaż według tradycyjnej medycyny chińskiej), przy okazji otwierał się czakram serca. Dużo się działo, a pod koniec jedna z uczestniczek spytała, dokąd się wybieram – zobaczyła mnie w samolocie.
(że nie można jej zatrzymać), ni stąd ni zowąd przejęta mama zaczęła opowiadać mi przez telefon o wyprawie do „tego magicznego miejsca nad rzeką”, podkreślając, że to przecież ja je odkryłam. Wszystkie drzwi stanęły otworem, wszystkie przeszkody były usuwane spod stóp. Tak jest, kiedy porywa nas nurt – łagodny, ale zdecydowany. Radosny. i inspiracji – dość powiedzieć, że plan wyjazdu zrealizowałam w 400 procentach. Nie tylko wzięłam udział w fantastycznych warsztatach - najmocniejszych, najpełniejszych (i najprzyjemniejszych) ze wszystkich dotychczasowych - ale też zjednałam sobie przychylność czołowych instruktorów Otwartej Rzeki, praktykujących w wielu krajach świata (Włochy, Szwajcaria, Hiszpania, Rosja, Ameryka Południowa i Środkowa). Zgodzili się przyjechać do Polski. a jednocześnie sięgać nieba, odwoływać się do najwyższych inspiracji. Przy pożegnaniu Claudia przyznała, że wybrała ten temat specjalnie dla mnie - bez tych jakości trudno by mi było podołać wyzwaniu, które zdecydowałam się podjąć. Cel był jasny - sprowadzić Rzekę do Polski. czytaj też: Relacja z warsztatów - o warsztatach w Formii |
