Inspiracje‎ > ‎Cytaty‎ > ‎

o ciele

  
* Ciało przemawia wieloma językami. Przemawia kolorem i temperaturą, rumieńcem rozpoznania, blaskiem miłości, popiołami bólu, żarem podniecenia, chłodem obojętności. Przemawia nieustannym, niedostrzegalnym tańcem, czasem kołysaniem, czasem pląsaniem, czasem drżeniem. Każde radosne drgnienie serca, każdy upadek ducha, depresja, budząca się nadzieja znaczą się na ciele.
Całe ciało, kości, stawy, nawet mały palec przechowują pamięć.
W każdej komórce w postaci obrazów i wrażeń zamknięty jest zapis naszych doświadczeń. Ciało jest jak gąbka nasiąknięta wodą – jeśli je nacisnąć, wyżąć, nawet lekko musnąć, to pamięć wypływa
z niego strumieniem.
Odmawianie ciału tych wspaniałych właściwości i urody to odrywanie go od przyrodzonego ducha, przyrodzonej formy, pozbawianie prawa do radosnych uniesień. Uznając je za brzydkie i godne odrzucenia tylko dlatego, że jego uroda nie mieści się w obowiązujących kanonach, niszczymy naturalną radość pochodząca od dzikiej pierwotnej natury.

 
 
* Doskonałym symbolem zmysłowych i psychicznych właściwości ciała jest latający dywan. Baśnie, w których pojawia się ten motyw imitują nie do końca uświadomioną postawę wobec ciała w naszej kulturze. Latający dywan początkowo jest uważany za całkiem zwyczajny, pozbawiony większej wartości. Ale kiedy ktoś usiądzie na jego gęstym włosiu i powie
„W górę!”, dywan zaczyna drżeć, unosi się trochę, kołuje i nagle odlatuje, przenosząc podróżnego w inne miejsce, w inne otoczenie,  ukazując inny punkt widzenia, inną wiedzę. Ciało w stanach pobudzenia, pełni świadomości, głębokich doznań zmysłowych, takich jak na przykład słuchanie muzyki lub głosu ukochanej osoby czy wdychanie pewnych zapachów – ma moc przenoszenia nas, gdzie tylko zechcemy.
W baśniach i mitach dywan to środek lokomocji szczególnego rodzaju – umożliwia przenikliwe widzenie świata zewnętrznego i wewnętrznego. W opowieściach ze Środkowego Wschodu jest to wehikuł, na którym szamani odbywają duchowe loty. Ciało nie jest drętwą powłoką, z której chcemy się uwolnić. We właściwej perspektywie jest rakietą kosmiczną, skupiskiem mikroskopijnych liści koniczyny, unerwioną pępowiną łączącą z innymi światami i niezwykłymi doświadczeniami.


* Niektórzy twierdzą, że dusza ożywia ciało. Ale wyobraźmy sobie przez chwilę, że to ciało ożywia duszę, pomaga jej zaadaptować się do ziemskiego życia, tłumaczy gramatykę i słówka, daje czystą kartę, atrament i pióro, którym dusza będzie pisała na życiu. Przypuśćmy, że - jak w baśniach o metamorfozach - ciało jest pełnoprawnym bóstwem, nauczycielem, mentorem, przewodnikiem. Czy wobec tego mądrze jest spędzać całe życie, chłostając nauczyciela, który tak wiele może nam dać, tak wiele nauczyć?  (...) Ciało ma być schronieniem ducha, jego podporą, naczyniem i ogniem, ma przechowywać pamięć i wypełniać nas doznaniami i uczuciami – być najdoskonalszym pożywieniem dla psychiki. Ciało ma nas unosić, poruszać, wypełniać wrażeniami na dowód, że istniejemy, że jesteśmy tutaj; ma dawać oparcie, ciężar, poczucie fizyczności. Błędne jest mniemanie, że aby się wznieść w domenę ducha, trzeba opuścić ciało. To właśnie ciało jest odskocznią do duchowych doświadczeń. Bez ciała nie byłoby wrażenia przekraczania progów, nie byłoby uczucia uniesienia, wysokości, nieważkości. Wszystko to przychodzi z ciała. Ciało jest jak wyrzutnia rakietowa. Z jej kapsuły dusza wygląda przez okienko na tajemnicze gwiaździste niebo i jest olśniona.


* Nie ma jednego przepisu na piękne ciało. Nie jest ważny kształt ani wiek, ani nawet to, czy mamy wszystkiego po dwa, niektórzy wszak mają po jednym. Natura chce, by ciało czuło, by miało kontakt z przyjemnością, sercem, duszą, dzikością. Czy umie się cieszyć, odczuwać szczęście? Czy umie się po swojemu poruszać, tańczyć, pląsać, kołysać, rzucać? Nic więcej nie ma znaczenia.

Clarissa Pinkola Estés, „Biegnąca z wilkami”, tłum. Agnieszka Cioch, Zysk i S-ka 2001
 
 
 
 
więcej cytatów z „Biegnącej z wilkami” i innych inspirujących lektur na: