Inspiracje‎ > ‎

Cytaty

 
* Doświadczalnie stwierdziłem, że jestem jak woda rzeki,
odbijająca zmienne kolory brzegów między którymi płynie,
burze, obłoki, błękit nieba, sama bezbarwna.
Czesław Miłosz
 
* Woda, której dotykasz w rzece, jest ostatkiem tej, która przeszła,
i początkiem tej, która przyjdzie; tak samo teraźniejszość.
Leonardo da Vinci
 
* Ludzie są jak rzeki. Woda we wszystkich jednakowa, ale rzeka może
być wąska, bystra, szeroka, spokojna, leniwa, ciemna, mętna, czysta.
Tak samo jest z ludźmi.
Lew Tołstoj

* Być jak płynąca rzeka
Milcząc w środku nocy
Bez strachu przed jej mrokiem
Gdy na niebie gwiazdy - być ich odbiciem
Kiedy niebo zaciąży chmurami
A chmury jak rzeka wodą się staną
Być ich odbiciem beztroskim
W spokojnych głębinach

Manoel Bandeira 

 
* Wesoło patrzył na płynącą rzekę, nigdy jeszcze żadna woda nie podobała mu się tak bardzo jak ta, nigdy odgłosy i obraz płynącej wody nie wydawały mu się tak wyraziste i piękne. Odnosił wrażenie, że rzeka ma mu do powiedzenia coś szczególnego, coś, czego jeszcze nie wiedział, co go dopiero czekało.

Rzeka patrzyła na niego tysiącem oczu, zielonych, białych, kryształowych, błękitnych. Tak bardzo kochał tę wodę, tak się nią zachwycał, taki był jej wdzięczny! Słyszał w sercu nowo obudzony głos, który mówił: Kochaj tę wodę! Zostań przy niej! Ucz się od niej! Och tak, tego właśnie pragnął: uczyć się od niej, słuchać jej. Kto zrozumie tę wodę i jej tajemnice – zdawało mu się – ten zrozumie wiele innych rzeczy, wiele tajemnic, wszystkie tajemnice.
Dziś wszakże dostrzegał z tajemnic rzeki tylko jedną i ta poruszyła go do głębi. Widział oto, że rzeka płynie i płynie, płynie bez ustanku, a przecież ciągle jest, jest ciągle i zawsze ta sama, a przecież w każdej chwili nowa!

Rzeka śpiewała łagodnie swoim tysięcznym głosem. Siddhartha patrzył w sunącą wodę i w tej wodzie ukazywały mu się obrazy (...) stapiały się ze sobą, jeden przechodził w drugi, wszystkie rozpływały się w rzece, jak rzeka dążyły ku swemu celowi, pełne tęsknoty, pożądania, cierpienia, i głos rzeki tchnął wielką tęsknotą, wielkim palącym bólem, wielkim nienasyconym pragnieniem. Rzeka gdzieś podążała, Siddhartha widział, jak jej pilno, jak ta rzeka, której cząstką był on sam i jego bliscy, i wszyscy kiedykolwiek spotkani ludzie, śpieszy się, jak fale biegną gnane niecierpliwością i namiętną pasją
do celu, do niezliczonych celów, do wodospadu, do morza, do miejsca, gdzie płynie wartki nurt, i każdy cel zostaje osiągnięty, i za każdym już osiągniętym pojawia się nowy, woda przemienia się w parę i wzbija ku niebu, staje się deszczem i spada na ziemię, staje się źródłem, strumykiem, rzeką i znów dąży naprzód, znów płynie. Tymczasem tęskny głos zmienił się. Rozbrzmiewał jeszcze tęsknotą i poszukiwaniem, ale dołączyły się doń inne głosy, głosy radości i cierpienia, głosy dobre i złe, roześmiane i żałosne, setki głosów, tysiące głosów.

Siddhartha nasłuchiwał. Cały zamienił się w słuch, cały pogrążył się w słuchaniu, cały się otworzył, czuł, że oto zgłębił
do końca, czym jest słuchanie. Słyszał to wszystko już przedtem, słyszał te niezliczone głosy rzeki, ale dzisiaj brzmiało to inaczej. Nie potrafił ich rozróżnić, nie umiał oddzielić głosu radości od płaczu, głosów dziecinnych od dojrzałych, wszystkie zlewały się z sobą, skarga tęsknoty i mądry śmiech, okrzyk gniewu i jęki konania, wszystko stało się jednością, splotło się
z sobą tysięcznymi węzłami. I wszystko razem, wszystkie głosy, wszystkie cele, wszystkie tęsknoty, cierpienia, uciechy, wszelkie dobro i zło, wszystko to razem stanowiło świat. Wszystko razem stanowiło wielką rzekę dziejów, było muzyką życia. I gdy Siddhartha słuchał uważnie rzeki, wsłuchiwał się w rozbrzmiewający tysiącem głosów śpiew, gdy nie szukał
w nim już tylko cierpienia ani tylko śmiechu, gdy nie sprzęgał duszy z jakimś jednym głosem i nie wnikał weń swoim ja,
ale słyszał wszystko, słyszał całość, słyszał jedność, wówczas wielka pieśń tysiąca głosów stała się jednym słowem Om – spełnieniem. (...) W tej godzinie Siddhartha przestał walczyć z losem, przestał cierpieć. Jego twarz rozświetliła się pogodną wiedzą, której chcąc nie chcąc wszystko musi się poddać, która zna doskonałość, która godzi się z rzeką dziejów,
ze strumieniem życia, dzieli jego cierpienie, dzieli jego radość, ulega prądowi, przynależy do jedności.
 
Hermann Hesse, „Siddhartha”, tłum. Małgorzata Łukasiewicz, Wydawnictwo Poznańskie 1988
 

 
* Siły twórcze płynące przez krajobraz psychiki szukają istniejących w nas naturalnych zagłębień, arroyos (koryt, kanałów). Stajemy się ich odnogami, ich basenami, stawami, jeziorami, strumieniami i sanktuariami. Spontaniczna energia twórcza wlewa się w koryta, które są w nas – te, z którymi się rodzimy, i te, które kopiemy własnymi rękami.
Nie musimy ich wypełniać, wystarczy, że je zbudujemy.

Jeśli wielka podziemna rzeka znajdzie ujścia i odgałęzienia w naszej psychice, to nasze twórcze życie zacznie pulsować, falować, wznosić się i opadać cyklicznie jak nieujarzmiona rzeka. Dzięki tym cyklom coś się rodzi, rośnie, obumiera i zanika w swoim czasie, po czym odradza się na nowo.

Bez wątpienia twórcza postawa jest rezultatem wewnętrznego ruchu, wrzenia, pulsowania i wibracji; nie stoi w miejscu, czekając, aż znajdziemy do niej okrężną drogę.

 
Clarissa Pinkola Estés, „Biegnąca z wilkami”, tłum. Agnieszka Cioch, Zysk i S-ka 2001


 
* Rzeki nie płyną dla ciebie; robią to niezależnie od tego, czy jesteś, czy cię nie ma. Nie płyną, żeby zaspokoić twoje pragnienie, nie płyną, aby nawodnić twoje pola; po prostu płyną. A ty możesz zaspokoić pragnienie lub nie – to zależy
od ciebie.

... pytasz „Jak odnaleźć swoje wnętrze?”.
Centrum możesz odkryć, gdy jesteś ciepły, gdy płyniesz, roztapiasz się w miłości, radujesz się, tańczysz, jesteś szczęśliwy. Wszystko zależy od ciebie. (...)
Nie angażuj się w jedną sprawę; pływaj. Powiększ strumień płynącej energii. Pozwól jej płynąć, pozwól jej spotkać się z innymi energiami dookoła ciebie. Wkrótce zauważysz, że problemem wcale nie było to,
jak się zintegrować, lecz to, że zapomniałeś, jak się pływa. W strumieniu energii nagle czujesz się zintegrowany.
 
Osho, „Dojrzałość, odpowiedzialność bycia sobą”, tłum. Bogusława Jurkevich, Magdalena Stefańczuk , wydawnictwo Jacek Santorski & CO 2006
 

 
* O dobra rzeko, o mądra wodo,
Wiedziałaś gdzie stopy znużone prowadzić,
Gdy sił już było brak
.
Wojciech Jarociński, „Rzeka”
 
 
* You can’t stop the river from flowing
to the sea.
Cos some things just happen,
like they’re meant to be.
And it doesn’t matter where you are,
or where you go, or what you do.
You can’t stop my heart from loving you.

Duncan James „Can’t Stop A River” („Future Past”)
 
 
 
 
 

------- Szukasz więcej inspiracji? Zastanawiasz się, czym jest dla ciebie ciało, jakie są jego możliwości?

 
Doskonałym symbolem zmysłowych i psychicznych właściwości ciała jest latający dywan. Baśnie, w których pojawia się ten motyw, imitują nie do końca uświadomioną postawę wobec ciała w naszej kulturze.
Ciało w stanach pobudzenia, pełni świadomości, głębokich doznań zmysłowych - takich jak na przykład słuchanie muzyki lub głosu ukochanej osoby czy wdychanie pewnych zapachów – ma moc przenoszenia nas, gdzie tylko zechcemy.
                                                                                                                                                                                                                 Clarissa Pinkola Estés