Czwartek
- Chopin nie znosi rutyny, trzeba go odczuwać wciąż na nowo,
łączyć dojrzałe przeżycie ze spontaniczną emocją. Dlatego muzyka Chopina jest
bardzo trudna do grania, ale kiedy znajdzie się odpowiedni klucz do niej, nie ma większej satysfakcji, niż granie
Chopin – mówił w jednym z wywiadów mistrz
fortepianu, Janusz Olejniczak.
To on, swym koncertem rozpoczął równo o północy czwartkowe
granie.
Godzinny występ mistrza w środku nocy oglądała wypełniona po
brzegi sala, jakieś 200 osób! Nie licząc tych przed monitorami komputerów! No
ale czy można spać gdy gra ten, który jest ceniony na całym świecie jako
wirtuozerski interpretator muzyki Fryderyka Chopina, który wielokrotnie
współpracował przy nagrywaniu muzyki do filmów, w Polsce i na świecie, który
wystąpił w filmie Andrzeja Żuławskiego "La note bleu", w którym zagrał rolę Fryderyka Chopina, który nagrał też ścieżkę dźwiękową do filmów:
"Chopin, pragnienie miłości" w reż. Jerzego Antczaka oraz "Pianista" Romana Polańskiego,
który na fortepianie gra już ponad ...pół wieku!
A potem było pół polsko, pół japońsko. Japonki były tak zdenerwowane, że po występie nie mogły wydusić
słowa, w końcu udało im się coś powiedzieć. A powiedziały, że są ...bardzo szczęśliwe...
Uczniowie ze szkoły muzycznej z Kielc urządziły prawdziwe muzyczno-sportowe show. Gdy jedne z nich
grało reszta w takt muzyki rzucała do siebie piłką, a potem wykonali akrobacje
z szarfą.
- Piękna melodyka i polska muzyka ludowa Chopina tworzą
znakomity twór. Rodzice nie musieli mnie
namawiać do gry, bo sam wiedziałem czego chce – mówił pewny siebie Szymon
Szewczyk, który oprócz tego, ze dziś u nas grał półgodzinny koncert, to
prywatnie przede wszystkim zajmuje się komponowaniem, pracuje też w zespole
wokalno-instrumentalnym.
Magdalena Bizoń zaś zagrała bez żadnego przygotowania, a nie
grała od trzech lat! Teraz studentka trzeciego roku Akademii Medycznej i
wielbicielka jazdy na nartach. Zanim poszła na medycynę zdążyła ukończyć I i II
stopień szkoły muzycznej.
Grupa paru nastolatków stała pod drzwiami Krakowskiego
Przedmieścia 64 i dyskutowała między sobą: „za darmo? Nie, przecież nic nie
jest za darmo”. W końcu zwabieni tłumami weszli jak grała pianistka Irena
Podobas. I zdumieni po wejściu bez przeszkód na salę koncertową stwierdzili:
„ej, w telewizji mówili prawdę, naprawdę wstęp wolny”.
Informacji dodała im Irena Podobas, która po występie podeszła do mikrofonu i poinformowała: - Centrum Smolna ma najlepsze pomysły. Stamtąd wychodzą najciekawsze inicjatywy.
Grali jeszcze inni wybitni: Joanna Maklakiewicz, Przemek Lechowski, prof. Andrzej Skrzypek...
Na sali pełen przekrój społeczeństwa. Dużo studentów,
chłopcy w bluzach z kapturami, zakochane pary, objęci zasłuchani, rodzice z
małymi dziećmi, które patrzyły swoimi wielkimi oczami na pianistę i wtulały się
w matczyne ramiona. – No wie Pani, te
dzieci takie grzeczne i spokojne na tym Chopinie, nie to co w kościele –
skomentowała kobieta w zielonym płaszczu.
Bo Chopin tak działa, nawet w szkołach rodzenia
jest puszczany przyszłym matkom. My zapraszamy do nas, można posłuchać na żywo.
Starsza Pani: -
Przychodzę tu dwa razy dziennie po trzy godzinny. Tyle mogę wysiedzieć za
jednym razem, a chciałabym móc dłużej.
(Judyta Sierakowska, współpraca Natalia Janus)