Jolanta Gajda-Zadworna 21-02-2010 Pierwsze akordy zabrzmią dziś o godz. 19. Do 1 marca, w Domu Polonii, przez 24 godziny na dobę każdy będzie mógł posłuchać muzyki Chopina. Rozpoczyna się jubileuszowy fortepianowy maraton. Chopinowi się nie odmawia Nie o bicie rekordów nam chodzi – zapewnia Edyta Duda-Olechowska, współorganizatorka „Najdłuższych urodzin“. – Poprzez muzykę chcemy przybliżyć warszawiakom wielkiego kompozytora. Podkreślić, że blisko połowę swojego życia spędził w stolicy. Zależy nam, by jak największa liczba osób miała okazję jego utworów posłuchać, ale też by jak najwięcej wykonawców mogło te kompozycje zagrać. Urodzony w ciągu tygodnia Pomysł na 171 godzin nieustannego grania podpowiedziała biografia kompozytora. Do dziś badaczom nie udało się ustalić, czy urodził się on 22 lutego, jak podają dokumenty, czy 1 marca – w dzień, który świętował sam Fryderyk i jego rodzina. – Nie chcieliśmy wyróżniać żadnej z dat, więc 200. rocznicę tak ważnego wydarzenia uczcimy przez cały tydzień – mówi Duda-Olechowska. W ciągu tego czasu przed publicznością wystąpi ponad 200 pianistów. Organizatorzy co prawda zapowiadali wcześniej gotowość zaproszenia do udziału nawet tysiąca wykonawców: – Zakładaliśmy, że zgłosi się więcej uczniów szkół muzycznych. Ich występy miały trwać po kilka minut – przypomina organizatorka. Tymczasem, ku zaskoczeniu, chęć udziału zadeklarowało wielu doświadczonych artystów. – Będą grali po pół godziny albo dłużej. W ten sposób terminarz bardzo szybko się nam wypełnił – tłumaczy Duda-Olechowska. Mazurek o świcie Formuła maratonu zakłada, że udział może w nim wziąć każdy, kto muzykę Chopina zna i potrafi ją zagrać. Dlatego, obok uczniów i mniej znanych artystów, zaprezentują się ludzie pracujący w różnych zawodach – lekarze, prawnicy, dziennikarze. Ale będą też sławy tej miary co Lena Ledoff – znakomita pianistka jazzowa (ma wystąpić na otwarcie, czy Janusz Olejniczak, którego będzie można posłuchać w ostatnim dniu. O to, by pianiści prezentujący się np. o godz. 4 czy 7 nad ranem, nie grali przy pustej sali, zadba 20-osobowa grupa wolontariuszy, głównie studentów, którzy docierają z informacją o „… urodzinach” do różnych środowisk. – Sądziliśmy, że nocne koncerty zainteresują przede wszystkim studentów, tymczasem mamy głosy od 50-, 60-latków, że i dla nich to bardzo atrakcyjny czas na kontakt z muzyką Chopina. Planują wyjścia w większych, przyjacielskich grupach – opowiada organizatorka. Artyści będą grali na przemian w dwóch salach. Ok. 200 – 250 osób może wejść do sali wykorzystywanej wieczorem i nocą. Do 100 osób pomieści sala kominkowa, mieszcząca się na piętrze. Tu występy potrwają od godz. 7 do 17, czyli w czasie pracy biur mieszczących się w Domu Polonii. Występy największych gwiazd planowane są na godz. 19. Piano session na finał. Każdy z wykonawców sam proponował repertuar. Jego ostateczny kształt może ulegać drobnym zmianom, dlatego też dopiero po zakończeniu maratonu organizatorzy będą w stanie określić, który z utworów grany był najczęściej. Trudno też dziś powiedzieć, o której godzinie zakończy się maraton. Od 18.30 do 22 zaplanowano koncerty: prof. Kazimierza Gierżoda, Jerzego Derfla, Janusza Olejniczaka i zespołu Marii Pomianowskiej, ale artyści dopytują, czy będą mogli wejść na scenę i później. Czyżby szykowało się spontaniczne i nietypowe – bo przy jednym instrumencie – piano session? |


