Gazeta Stołeczna; 27.01.2010 Każdy może wziąć udział w graniu Chopina przez tydzień bez przerwy. Warunek - trzeba trochę znać repertuar kompozytora. Wskazane jest również obeznanie z fortepianem Z mieszkania na drugim piętrze kamienicy przy ul. Smolnej 16 płynie chopinowska melodia. Zaglądamy do pokoju - przy fortepianie siedzą dwie osoby, grają na cztery ręce. Wykonawcami są Joanna Maklakiewicz, mieszkanka Smolnej i wykładowca Akademii Muzycznej, oraz pianista Przemysław Lechowski. Ich wtorkowe wspólne granie stanowiło rozgrzewkę przed kolejnym przedsięwzięciem członków Stowarzyszenia Mieszkańców Ulicy Smolnej, Senatu RP i Wspólnoty Polskiej. - Inicjatywa naszych mieszkańców jest skierowana do miłośników muzyki Chopina - mówi Jarosław Chołodecki ze stowarzyszenia mieszkańców. Zapowiadają się godne obchody dwusetnych urodzin kompozytora. - Do tej pory nie wiadomo, czy Fryderyk przyszedł na świat 22 lutego czy 1 marca. Znaleźliśmy sposób, by z twarzą wybrnąć z tego dylematu - oznajmia Chołodecki. I zapowiada "Najdłuższe urodziny", czyli trwający siedem dób maraton muzyki kompozytora. Początek 22 lutego o godz. 19. Wtedy do fortepianu w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu 64 zasiądzie pierwszy pianista. Na 168 godzin bezustannego grania należałoby mieć aż 1400 muzyków. Na szczęście niektórzy planują kilka wejść na scenę, co pozwoli ograniczyć liczbę wirtuozów i amatorów. |



