Poniżej przedstawione są wyniki osiągane średnio przez rynek oraz przez inwestora, który posługuje się modelem Sharpe'a, bez jakiejkolwiek analizy. Włączenie w kolejnym okresie danej akcji do portfela odbywa się automatycznie za pomocą modelu Sharpe'a. Obserwowanie trendu w danym okresie poprawia wyniki osiągane przy pomocy modelu.
W zależności od
panującej sytuacji na rynku, portfel optymalny składał się z różnej liczby
walorów. W tabeli 3.10 przedstawiono spółki oraz udziały ich akcji w portfelu,
uzyskane przy pomocy modelu jednowskaźnikowego dla danych faz.
Jeżeli weźmie się pod uwagę, że wyboru
dokonywało się z trzynastu walorów, to można zauważyć że w poszczególnych
fazach skład portfela ulegał znacznym wahaniom – od żadnej akcji w portfelu do
siedmiu akcji. Warto zauważyć, że jedynymi akcjami, które nie pojawiły się w
żadnym z portfeli to Lotos i PEKAO. Najczęściej, bo po cztery razy w portfelach
optymalnych znajdowały się akcje spółek TVN, PGNiG, BRE Bank i Agora. Ciekawi
również fakt, że oszacowany model aż trzy razy wskazał spółki z udziałem
poniżej jednego procenta. W przypadku drobnych inwestorów, którzy nie dysponują
dużymi sumami pieniędzy, trudno jest tak dokładnie, z tak małymudziałem inwestować. Ponadto zwiększa to ich
koszty inwestycyjne, ponieważ zazwyczaj podana jest minimalna wartość związana
z nabyciem danej spółki, niezależnie od wielkości dokonanej transakcji. Jednak
w przypadku dużych inwestorów, bądź inwestorów instytucjonalnych małe udziały
nie stanowią problemu, gdyż obracają oni wielkimi kwotami. Można zauważyć
również, że w fazach, w których na rynku przeważały spadki, portfel optymalny
składał się z mniejszej liczby aktywów niż w pozostałych fazach. Szczególnym
przypadkiem jest faza siódma, w której to żaden walor nie znalazł się w
portfelu. W takiej sytuacji posiadane aktywa w danym okresie inwestuje się w
wolne od ryzyka papiery wartościowe emitowane przez Skarb Państwa.
ANALIZA STOPY ZWROTU
Tabela 3.11 przedstawia
uzyskane stopy zwrotu z portfela rynkowego oraz z portfela powstałego przy
użyciu modelu Sharpe’a dla poszczególnych faz oraz stopę zwrotu z całego
okresu. A ponadto tabela zawiera wartość obu portfeli po każdej z faz.
Otrzymane wyniki zilustrowano na wykresie 3.3.
Wykres 3.3. Porównanie stóp zwrotu z portfela rynkowego i optymalnego.
Źródło: Opracowanie własne.
Największe stopy zwrotu dla obu
portfeli zaobserwowano w drugim okresie. Podobnie największe straty występują w
tej samej fazie - ósmej. Ogólnie można zauważyć, że różnice w stopach zwrotu
nie są zbyt duże, z wyjątkiem fazy drugiej, trzeciej i siódmej. Faza druga i
trzecia to okresy ogólnych wzrostów. Jednak inwestor opierając się na modelu
jednowskaźnikowym mógł zarobić w tych okresach nominalnie ok. 20% punktów
procentowych więcej niż rynek. Można na podstawie tych wyników zaryzykować
stwierdzenie, że model najlepiej sprawdza się w trakcie hossy, ponieważ dla
innych okresów różnice w stopach zwrotu między portfelami nie są aż tak
istotne. Ciekawy wynik dała również faza siódma, w której to żaden walor nie
został włączony do portfela optymalnego, nie dopuszczając w ten sposób do
straty dla inwestującego w wysokości ok. 16%. W fazie tej posiadane aktywa
zostały zainwestowane w bony skarbowe, osiągając w ten sposób stopę zwrotu
wolną od ryzyka, jak to przyjęto w założeniach do przeprowadzonego badania.
Byłaby to interesująca właściwość modelu, gdyby dawał on sygnał dla grającego
na giełdzie, że w trwającej akurat bessie nie warto inwestować w akcje, a
powinno się na przykład zakupić bezpieczne bony skarbowe. Zastanawia jednak
fakt dlaczego model wskazał dwie akcje na fazę ósmą skoro wciąż na rynku był
okres spadków. Jednym z wytłumaczeń takiego zjawiska może być to, że akcje
spółek BZWBK i PKOBP charakteryzowały się największą średnią stopą zwrotu, na
poziomach ponad 10% w fazie siódmej (w której szacowano model), a spadki cen
tych walorów rozpoczęły się dopiero w okresie istnienia portfela optymalnego.
Podsumowując,
warto podkreślić, że wyniki osiągane przez inwestora posługującego się modelem
Sharpe’a, aż w ośmiu fazach były lepsze niż wyniki osiągane przez rynek. Pomimo
znacznych różnic w stopach zwrotu tylko w trzech fazach, dla całego
analizowanego okresu, czyli od początku maja 2006 roku do końca kwietnia 2009
roku, rynek stracił prawie 50%, a przy pomocy portfeli optymalnych straty
wyniosły niecałe 7%. Na przełomie trzech lat taka stopa zwrotu nie powinna
zadowalać (tym bardziej, że można było zakupić wysoko oprocentowane w tym
czasie bony, czy obligacje). Jednak biorąc pod uwagę panującą w tym okresie
sytuację na rynku (kryzys finansowy i znaczne spadki na wszystkich giełdach
światowych) nie jest to zły wynik.
ANALIZA RYZYKA
Obliczając ryzyko
towarzyszące inwestowaniu w dane portfele, które utożsamiane jest z odchyleniem
standardowym, posłużono się wzorem (2.9).
Wyniki otrzymane w
poszczególnych fazach zostały umieszczone w tabeli 3.12, a graficzne
zestawienie tych danych obrazuje wykres 3.4. Ponadto tabela 3.12 zawiera
zsumowane wartości odchylenia standardowego ze wszystkich faz.
Najwyższe wartości
odchylenia standardowego, zarówno dla portfela optymalnego, jak i dla portfela
rynkowego, wystąpiły w fazie ósmej, która to charakteryzowała się największymi
spadkami. Natomiast najmniejsze ryzyko związane było z inwestowaniem w fazie
drugiej, w której to stopa zwrotu była najwyższa. Ogólnie można zaobserwować,
że w fazach spadkowych ryzyko było wysokie, a fazy charakteryzujące się
największymi wzrostami związane były z najniższym ryzykiem. W badanych fazach
okresy bessy okazały się podwójnie niekorzystne dla inwestora. Po pierwsze dla
tego, że ceny akcji większości spółek spadały, a po drugie, że z inwestowaniem
w tym okresie towarzyszyło większe ryzyko. Natomiast okresy hossy pozwalały
osiągać nadzwyczajne zyski, a ponadto ryzyko w trakcie wzrostów było
najmniejsze.
Dziwić może fakt, że w
większości przypadków ryzyko rynkowe dla poszczególnych faz było mniejsze niż
ryzyko portfela optymalnego, tym bardziej, że z założenia analiza portfelowa ma
służyć ograniczaniu poziomu ryzyka. Jest to spowodowane tym, że portfel
wyznaczany przy pomocy modelu na daną fazę, był tak naprawdę portfelem optymalnym
w okresie, w którym przeprowadzano obliczenia, czyli w fazie poprzedniej.
Wynika to z tego, że posługując się modelem wykorzystujemy dane historyczne.
Poza tym, posługując się modelem Sharpe’a, inwestor przy wyborze walorów
kieruje się stosunkiem dodatkowej stopy zwrotu do współczynnika beta, a nie
najniższym poziomem ryzyka. Jednak z drugiej strony, analizując ryzyko
inwestowania w poszczególne akcje wchodzące w skład portfeli w określonych
fazach można zauważyć, że w przypadku portfela optymalnego aż w sześciu fazach
ryzyko portfela było mniejsze od ryzyka poszczególnych akcji wchodzącacych w
jego skład. Dla portfela rynkowego zdażyło się tak pięć razy. Oznacza to, że
inwestor ponosi mniejsze ryzyko inwestując w cały portfel, z danymi udziałami
poszczególnych spółek, niż gdyby inwestował oddzielnie w jakąkolwiek spółkę
wchodzącą w jego skład. Zauważyć więc można, że faktycznie analiza portfelowa
służy poprzez dywersyfikację do obniżenia ryzyka związanego z inwestowaniem.
Pomimo
tego, że aż w siedmiu fazach ryzyko rynkowe było mniejsze od ryzyka portfela
optymalnego (w niektórych przypadkach nawet dosyć znaczne), to zsumowane ryzyko
w całym okresie różni się tylko o ponad 2%. Jest to efekt tego, że w fazie
siódmej żadna spóka nie została wybrana przy pomocy modelu, a więc posiadane
fundusze zainwestowano w wolne od ryzyka bony skarbowe. Oznacza to, że ryzyko w
tej fazie dla portfela optymalnego było równe 0, co przy porówaniu z ryzykiem
rynkowym kształtującym się na poziomie 1,7 spowodowało wielką różnicę.
PODSUMOWANIE OTRZYMANYCH WYNIKÓW
Przeprowadzając badania empiryczne
szczególną uwagę skupiono na stopie zwrotu z inwestycji i związanym z nią
ryzykiem. Podsumowując te dwa aspekty można dojść do kilku wniosków. Po
pierwsze, inwestor wykorzystujący do swoich inwestycji model Sharpe’a osiąga
średnio wyższą stopę zwrotu niż inwestując w portfel rynkowy. Szczególnie
dobrze aspekt ten sprawdza się w okresach wzrostów, kiedy osiąga się wynik dwu-
a nawet trzykrotnie lepszy. Oznacza to, że model prowadzi do wyboru portfeli,
które przyniosą większe zyski niż pozostałe. W okresach trendu bocznego oraz
bessy model nie sprawdza się zbyt dobrze, gdyż wyniki osiągane przez portfel
optymalny nie różnia się zdecydowanie od wyników portfela rynkowego. Czynnikiem
przemawiającym za stosowaniem modelu jednowskaźnikowego we wszystkich
sytuacjach spotykanych na rynku może być to, że w przypadku panującej bessy,
podpowiada inwestującym aby nie wchodzić na rynek giełdowy, ograniczając w ten
sposób straty.
W
kwestii ryzyka sprawa nie jest tak oczywista. Posługiwanie się modelem nie
prowadzi do nadzwyczajnych ograniczeń ryzyka. Co gorsza ryzyko portfela
optymalnego w wielu fazach było wyższe od ryzyka portfeli rynkowych. Zaletą
modelu może być kwestia ograniczenia ryzyka do zera w okresach ogólnych
spadków, jednak zdarzały się fazy, w których portfel optymalny tracił ponad
30%. Model Sharpe’a staje się atrakcyjny, gdy połączymy oba aspekty, tzn. przy
porównywalnym poziomie ryzyka uzyskujemy większą stopę zwrotu niż rynek
(zwłaszcza w sytuacji wzrostów na giełdzie).
Empiryczne sprawdzenie
skuteczności modelu jednowskaźniowego Sharpe’a spowodowało zauważenie pewnych
prawidłowości. Oto niektóre z nich:
Model Sharpe’a sprawdza się najlepiej w okresach hossy,
W okresach spadków model może nie włączyć żadnego waloru do portfela
optymalnego,
Okresom wzrostu cen akcji towarzyszy mniejszy poziom ryzyka niż okresom
spadków,
Stosując model Sharpe’a nie ogranicza się ryzyka portfela optymalnego do
poziomu niższego niżpoziom ryzyka
portfela rynkowego,
Poziom ryzyka portfela rynkowego jest zazwyczaj niższy niż poziom ryzyka
poszczególnych walorów wchodzących w jego skład,
Akcje spółek, w których duży udział właścielski ma Skarb Państwa,
charakteryzują się mniejszym poziomem ryzyka niż pozostałe spółki,
Akcje spółek z tego samego sektora są ze sobą ściśle skorelowane,
Poszczególne akcje w dosyć zróżnicowany sposób reagują na zachowania rynku
oraz różnią się poziomem korelacji z innymi akcjami.
Jak widać posługiwanie
się model jednowskaźnikowym oprócz weryfikacji podstawowych założeń dało
również wiele ciekawych hipotez, które mogą być przydatne każdemu inwestorowi.