R-Pyszczek zamiast, jak panbógprzykazał, robić zdjęcia jak J-Pyszczek mówi, zajmował się fotografowaniem Niny.
J-Pyszczek trochę w sobotę rano sobie poreferował, i nie da się ukryć, po makkinzejowym treningu, ściemniał profesjonalnie: do mikrofonu i ze slajdami.
Po J-Pyszczku referat miała mieć Aliena, ale była na tyle obrotna, że przełożyła go sobie na popołudnie. Toteż światło już nie takie.
Rzecz jasna, filozofowie zlatują się w jednym praktycznie celu. Mianowicie, po to, ażeby pójść do knajpy. Z której to zdjęcia pozwalam sobie zamieścić:
Z Heinkenem w tle
Z Młodszym Konsultantem
Z Alieną
Z dziwną miną Szymanika
Z Kazimierzem Ajdukiewiczem
Z Niną I
Z Niną II
Zdjęcia tutejsze przedstawiają ogólne rozrywki zlatujących się filozofów. Czyli: robienie zdjęć, ściemnianie i chlanie.