Polacy Znając Prawdy znamiona I jej uczucia Myśli i westchnienia Jej piękna To cóż nam trzeba Gdy jej Obłok o nasze sąsiedztwa się Będzie ocierać Tam jest ten z nami Co inni nie znają Polsko Ma Ojczyzno moja Gdzie gorycz łykają ci Co jej nie mają Polsko ma Wznoś swe słowo ducha Do tego co cię stworzył On nasze dusze Według swej Natury ułoży Byśmy wymietli świństwa Co kler ułożył Co z masońskim lucyferem Nas zaprzedał Pod pozorami Prawdy naszego Pana By nas zwieść Do przepaści Bezkresnych dolin I nas zjeść Zjadliwej zwierzynie Unicestwień. Uciekaj I nie wchodź na tą drogę Tam śmierć Rekin Oceanu. | Nie Ci Panami Naszymi Co nas zniewolili Nie ci co nas gnębią Ale ten co ich trzyma w garści Jak będzie trzeba żuci świni Na pożarcie i podeptanie Tyle są warci Ci co depczą Polskie sumienia Nie wierząc W naszą moc Przeogromnej siły. Polacy przypomina Naród wybrany kim jest I Czym jest Wasze ulice Nasze kamienice Śmierdzących ulic Polskich I dym zwietrzały w Oświęcimiu i Treblince A polak do tego palcem nie dołożył. Chociaż był szkalowany O zbrodnie. Wchodzi świnia Umyta do tego samego koryta Nazywając nas narodem świńskim Nie ta droga. Polsko Poczytaj co rzekł Jezus Chrystus Temu Narodowi królestwo Boże będzie odebrane. To jak Jezus Chrystus mógł być Żydem Nazywając ich Narodem. A komu dane czas pokaże Grom |
Drogi Nie Prawdy Tam gdzie prawdy stolice budujesz dom tam gdzie miłości Twoje są lice Prowadzi cię miłość Bo gdzież piękna strona W obłokach światła przestrzeni
Idziesz i co
Nie słyszysz mowy która ci bliska jest To gdzież człowieku zabłądziłeś Droga zatarta śladami nicości Mgły zasłoniły kontury drogi Zabłądził człowiek. A fałszywi drogowcy poprzestawiali znaki wierzeń Tak by upadły Legiony człowiecze Do sieci cierpień I świata zatraceń Niebytu. grom |

