W dniach 03-04 XI 2009r. odbyła się wycieczka do Warszawy i Kazimierza Dolnego zorganizowana przez Gminny Ośrodek Pomocy Społeczne w Kętrzynie w ramach realizacji Projektu Systemowego „Aktywizacja społeczno- zawodowa mieszkańców Gminy Kętrzyn 2009” współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Program Operacyjny Kapitał Ludzki, Działanie 7.1 Rozwój i upowszechnienie aktywnej integracji, Poddziałanie 7.1.1 Rozwój i upowszechnianie aktywnej integracji przez ośrodki pomocy społecznej. W wyjeździe uczestniczyło 36 osób, w tym 3 opiekunów: koordynator projektu Grażyna Jolanta Niedźwiedzka-Bień oraz 2 pracowników socjalnych Cekała Halina i Pietkiel Beata. Celem wizyty w Sejmie RP było kształtowanie tożsamości narodowej i podniesienie świadomości obywatelskiej beneficjentów projektu systemowego.
Pierwszy etap wycieczki zaczął się przy biurze przepustek, bez których nikt nie może dostać się do wnętrza. Następnie czekała nas przeprawa przez bramkę - wykrywacz metali. Proces kontroli przypominał odprawę na lotnisku, ale udało się bez żadnych komplikacji przejść przez nią. Mogliśmy już rozpocząć zwiedzanie. Pierwsze kroki skierowaliśmy do sali Wszechnicy Sejmowej, gdzie czekała na nas Pani przewodnik- urocza starsza Pani, która z entuzjazmem i ogromną życzliwością zapoznała nas z pracą posłów, opowiadała nam, czym jest Sejm, jak wygląda praca tego organu państwa oraz kto tworzy Parlament Polski. Podczas wykładu Pani przewodnik w Sali nastała cisza, uczestnicy naszej wycieczki wykazali bardzo duże zainteresowani tematem. Ze skupieniem i uwagą wsłuchiwali się w każde słowo, które pomogło zgłębić ich dotychczasową wiedzę. A świadomość, że jest się w miejscu, gdzie ustanawiane są nasze prawa i obowiązki dodawały jeszcze więcej patosu. Na koniec wykładu każdy otrzymał dwutygodnik parlamentarny
Kolejnym etapem wycieczki po Sejmie była Izba Parlamentu. Wrażenie było ogromne: piękna, obszerna sala, z wyściełanymi zieloną tkaniną miejscami dla posłów, fotelem Marszałka Sejmu, Prezydenta, a na ich tle flaga narodowa z godłem Polski. To tutaj zapadają ważne uchwały i decyzje, to tutaj toczą się burzliwe dyskusje miedzy ugrupowaniami parlamentarnymi. Każdy mógł zrobić sobie zdjęcia na tle symboli narodowych. Następnie Pani przewodnik oprowadziła nas po całym Gmachu Parlamentu, gdzie widzieliśmy pamiątkowe tablice, np. upamiętniającą wizytę Jana Pawła II w Parlamencie Polskim, tablicę oddającą hołd posłom II Rzeczpospolitej, którzy zginęli podczas II wojny światowej oraz pamiątkowe laski marszałkowskie z poprzednich wieków. Bardzo podobało się miejsce na parlamentarnym korytarzu i schodach, gdzie dziennikarze czekają na polityków, aby zrobić z nimi wywiad. Zobaczyliśmy tutaj kilkoro znanych nam z ekranu telewizorów twarzy min. Janusza Palikota, Ludwika Dorna.
Dowiedzieliśmy się, że w całym Gmachu Parlamentu w bardzo wielu miejscach są ekrany telewizyjne, na których można oglądać aktualne wydarzenia z Parlamentu, konferencje i inne ważne spotkania z politykami. Inną ciekawostką była wiadomość, że posłowie i senatorowie muszą uczestniczyć w posiedzeniach Sejmu i Senatu, w pracach komisji, jeśli zaś ten obowiązek zostanie naruszony są udzielane kary w postaci wysokiej grzywny. Pełni wrażeń opuściliśmy Gmach Parlamentu i na zakończenie pierwszego dnia wycieczki spacerem obeszliśmy Warszawskie Łazienki.
Podczas spaceru po Parku Łazienkowskim poszliśmy pod pomnik przedstawiający Fryderyka Chopina. Na jego cokole znajdują się jakże prawdziwe słowa Adama Mickiewicza:
„Płomień rozgryzie malowane dzieje, Skarby mieczowi spustoszą złodzieje, Pieśń ujdzie cało…”
Stają się one tym bardziej wymowne, gdy przeczytamy dalszą część napisu na postumencie: „Posąg Fryderyka Chopina zburzony i zagrabiony przez Niemców w dniu 31 maja 1940 roku odbuduje Naród. 17X1946r." Swoimi przeżyciami i wiadomościami podzieliliśmy się z innymi, sami zaś wzbogaciliśmy swoja wiedzę i doświadczenie. Efektem tejże wizyty miało być utrwalenie pewnych wzorów i postaw patriotycznych oraz uświadomienie roli świadomości narodowej w życiu każdego człowieka. Po jakże emocjonującej wizycie ruszyliśmy do drugiego etapu naszej wycieczki, jakim był Kazimierz Dolny. Dojechaliśmy punktualnie na kolację, zaraz po niej było zakwaterowanie w pokojach i zasłużony odpoczynek dla każdego z nas. Jak się później okazało nasze miejsce noclegowe było kiedyś starym spichlerzem, gdzie na terenie Kazimierza Dolnego było ich bardzo dużo. W pierwszej kolejności udałyśmy się pod kierunkiem przewodnika do lessowego wąwozu. Było to takie miejsce, w którym w ciszy i spokoju można zapomnieć o troskach dnia codziennego. Kolejnym etapem zwiedzania był Rynek. Rynek przedziwny, niesamowity, tak jakby połączyć ryneczki kilku znanych miast i zrobić mozaikę. Wrażenie zrobiły budynki w różnych stylach architektonicznych np. przepiękne manierystyczne kamienice braci Przybyłów, pod św. Mikołajem i pod św. Krzysztofem, albo barokowa kamienica Gdańska, renesansowa kamienica Celejowska. Na środku Rynku stoi studnia, podobno jest to symbol Kazimierza. Była niegdyś zdrojem ulicznym, jedyną w mieście studnią. Do dziś przetrwała wiara, że kto napije się z niej wody, będzie tu ciągle wracał. Na Rynku było dużo miejsc, gdzie można było zaopatrzyć się w pamiątki zwłaszcza słynne kazimierskie koguty, ale też ludowych wyrobów lokalnych artystów, malarzy, rzeźbiarzy. To wszystko tworzy niesamowity klimat.
Następnie udaliśmy się na Górę Trzech Krzyży. Wzniesienie u którego stóp leży miasteczko nazywane jest także Krzyżową Górą. Trzy nawiązujące do Golgoty krzyże postawiono w 1708 roku. Miały one upamiętniać liczne ofiary zarazy morowej, która miała miejsce na tych terenach. Po licznych, nierównych stopniach dotarliśmy na sam szczyt góry. Trud i doskwierający wiatr, który nam towarzyszył, zrekompensował nam przepiękny widok na cały Kazimierz i Małopolski Przełom Wisły.
W Kazimierzu jest klika obiektów sakralnych. Zaraz nad Rynkiem, malowniczo na wzgórzu wznosi się renesansowy kościół farny, najstarszy kościół w mieście. Wiedziliśmy również wysoko na wzgórzu , po drugiej stronie Rynku klasztor i kościół oo. Franciszkanów Reformatów - Sanktuarium Maryjne, słynące z cudownych uzdrowień. Przy przyklasztornym sklepiku można było kupić pamiątki, jak i zioła wykonane starą metodą przez zakonników, pomocne na różne dolegliwości. Po aktywnie spędzonym czasie, każdy z nas udał się na obiad. Tuż po nim udaliśmy się w drogę powrotną. Każdy z nas z zadowoleniem i wspomnieniami, które na pewno pozostaną na długo w naszych pamięciach, zmierzaliśmy do swoich domów.
Te dwa dni dały wszystkim dużo energii i radości na kolejne dni…
opracowała: Beata Pietkiel pracownik socjalny GOPS Kętrzyn |