 W dniu 7.02.2010 ok. godz. 18
ratownik dyżurny Stacji Centralnej w Krynicy Zdroju odebrał telefon od turysty,
który dzwonił z telefonu komórkowego i poinformował, że zgubił się wraz z rodziną
(cztery osoby) się w rejonie Kornutów w Beskidzie Niskim. Z relacji zaginionego
oraz późniejszych ustaleń wynikało, że wybrali się w godzinach porannych z Folusza
szlakiem czarnym na Ferdel następnie szlakiem zielonym po grani Magury
Wątkowskiej na Kornuty i zamierzali zejść szlakiem żółtym z powrotem do Folusza.
W rejonie Kornutów zabłądzili „zgubili” szlak. Z Krynicy wyjechał zespół
ratowniczy (5 ratowników i 1 pies poszukiwawczy - samochód terenowy ze skuterem
na przyczepie) do miejscowości Bartne skąd ratownicy wyruszyli skuterem śnieżnym
w kierunku miejsca, w którym prawdopodobnie przebywali zaginieni. Równocześnie
zostali powiadomieni ratownicy z Sekcji Operacyjnej Gorlice (zamieszkali w
rejonie Gorlic i Jasła – łącznie 8 ratowników) o rozpoczęciu akcji poszukiwawczej,
w przypadku trudnych warunków atmosferycznych zostaliby włączeni do akcji
poszukiwaczej.
Rejon górski, w którym zdarzył
się wypadek jest mało „uczęszczany” przez turystów zimą. W partiach szczytowych
zalegała pokrywa śnieżna dochodząca do ok. 1 m. Te właśnie warunki spowodowały zabłądzenie
przez turystów, jednocześnie w znaczący sposób utrudniły poruszanie się ekip
ratowniczych. Turyści zostali odnalezieni ok. godz. 22.00 w dobrej kondycji
fizycznej i przetrasportowani skuterem śnieżnym do Folusza. Działania ratownicze
zakończone zostały około godziny 1.00. Nadmienić należy, że osoby zaginione
posiadały „doświadczenie górskie” były przygotowane do wędrówek zimowym
kondycyjnie i sprzętowo (odpowiednie ubrania oraz latarki) i tylko dzięki temu
cała historia zakończyła się dobrze.
Apelujemy do wszystkich osób,
które planują wędrówki górskie zimą, o rozwagę. Jednocześnie zalecamy
wyruszanie na górskie szlaki na nartach skiturowych, biegowych lub rakietach śnieżnych. |