Przepojeni pozytywnymi wrażeniami, zasobni w nowe doświadczenia, cali i
zdrowi, nieco na skórze ciemniejsi, wróciliśmy do swych domów. Wyprawa
"Alpy - Adriatyk 2010" przejdzie do historii jako elektryzująca
mieszanka prawdziwie wymagającego sportu, rowerowej turystyki w
najczystszej postaci i błogiego wypoczynku. Niezmierzona potęga
alpejskiej natury, dyskretny urok słoweńskich miast i miasteczek,
ognisty temperament chorwackiej Istrii, niezapomniany smak włoskiego
espresso.. I wszechobecna sympatia przypadkowo napotkanych ludzi. Więcej informacji w dziale Wyprawy: 2010: Alpy - Adriatyk Ponadto, jak donosi Wojtek, artykułu nt. wyprawy można się spodziewać w nadchodzącym numerze "Wiadomości Krajeńskich". Podróżować, doznawać wrażeń i uczyć się - znaczy żyć. [Szerpa Tenzing, Człowiek Everestu] |
