Szukając sposobu na zimowe wieczory, natknąłem się całkiem niedawno na stronę Klubu Imprez na Orientację Neptun Gdańsk. Na pierwszy ogień - "Podrygi 2010". Pora roku, bliska lokalizacja, jak i niskie wpisowe (5zł), zadecydowanie zachęcały. Była to również znakomita okazja aby przetestować ciuchy, sprzęt i skład zespołu przed dłuższym Darżlubem. Nie mając zielonego pojęcia, z czym będziemy mieć do czynienia, zapisaliśmy się z Bernardem na trasę TZ (czyli zaawansowani). Zaraz po pracy, podjechaliśmy kawałek pod Auchan przy gdańskiej obwodnicy. Biuro zawodów- samochód osobowy. Na starcie kilkanaście osób. I pierwsze zdziwienie- dlaczego kolejne zespoły, po otrzymaniu mapy stoją? Kiedy wybiła nasza minuta, szybko się przekonaliśmy- mapa nie była zbyt bogata. Na kartce znajdowało się kilka kresek, symbolizujących drogi i 12 pustych okręgów. Poniżej samej mapy- 12 kół, tym razem z detalami jak np. poziomice. W losowej kolejności, poobracanych, odbitych lustrzanie. Który, gdzie wpasować- to było nasze zadanie. Oczywiście, po uprzednim dotarciu w wybraną okolicę! Oj, posypały się przekleństwa, kiedy po raz któryś wydawał nam się, że odwiedzany okrąg to "7" albo "3". Albo kiedy na mecie, ktoś powiedział nam, że coś co na mapie interpretowaliśmy jako zarośla, w rzeczywistości oznaczało głęboki wykop. Było ciężko, ale chyba już wiem, co będę robił zimą :) |
