Polsko
Wznoś swe uczucia miłości
Swej ojczyzny
Dla wspólnego drzewa
Ogień
Który rozpalisz
Ten dzień
Który cię zbawi
Wspólną radością.

Grom


Prawda
Nie jeden nie wie jak ma na imię
Nie wie jak jej szukać
Jakie ma śliczne i piękne owoce
Nie pokażą wam tego oczy
Nie dojdziesz tam ani nogami
Ani nie stworzysz rękoma
Polsko
To sama Prawda myśli
O nas
Byśmy ją w zieli w objęcia
Naszej duszy
Pięknej nadziei
A ona w nas wybuduje strażnika
Sumienia prawego
Które nas poprowadzi
Na wysokie góry prawd.
Gdzie wróg nie ma dostępu
A gdyby pragnął nas zrzucić
Będzie on naszym rozliczeniem
O to będzie jego
śmierć.
GROM

Kościół nas zaprzedał a dostał judaszowe srebrniaki.
Które są mu zabierane.
Zadanie wykonane -cel zdobyty - Klerycy na odstawkę.
A czego się spodziewali płaczących polaków którzy znaleźli się w złej sytuacji?
Przecież oni tego dokonali wspierając przestępców - masonerii NWO
A oni prą na świat jak sowiety w czasie II wojny na Berlin.
Cel uświęca środki.
Zostając na lodzie - może jeszcze im przyjdzie grzebać na śmietnikach jak kury w popiele.
To ich dzieło jak widzę obłąkanych ludzi kręcących się koło śmietnika.
Za komuny szukali tacy rzeczy niepotrzebnych.
Dzisiaj ci ludzie zjadają resztki.
Patrząc jest to obrzydzenie a co dopiero to czynić.
To jest w Polsce.
A Balcerowicz to swój człowiek dostaje wielkie honoraria.
Za Holokaust Polski
W nowym gatunku.
A kler do śmietnika po co im potrzebni.
Teraz tylko mogą przeszkadzać.
Cóż teraz zdrajcy mogą naprawić.
To przecież czy Kaczyński po takiej tragedii nie wie w jakim świecie żyje?
Dziwny ten świat!


rekin oceanu.


Prawdy granice

Prawda  mówi swoim głosem

Droga do Prawdy

Polska Holokaustem w Środku Europy
Szkoły zamykane
Szpitale zamykane
Do lekarza na wizytę czeka się miesiącami a zdarza się że terminy przekraczają ponad rok.
Ponad połowa młodzieży się wałęsa po ulicach.
Ci księża co są uczciwi są szczuci.
Światłym polakom odbiera się przywileje.
Liberalna polityka względem żywności.
Która dopuszcza Związki trujące do celów spożywczych eliminując naturalne konserwanty.
Jak sól kamienną ,czosnek,cukier,drożdże,witaminy,barwniki, itd.
W ich miejsce wchodzą związki chemicznie wytworzone o znamionach rakotwórczych.
Za przyzwoleniem państwa.
Nawet minister w tej sprawie w aferze solnej wypowiada pozytyw.
Naukowcy tej dziedziny liczą jakie straty kraj osiągnie.
Chirurg z warszawy serwując swe usługi zapowiada tak.
W Polsce zachoruje na raka 1/3 społeczeństwa a umrze 1/4
To już świadczy o wymieraniu Polski.
O zabijaniu jej podstępem
Przez zakłady spożywcze.
To już nie fikcja to fakty co dziesiątkują rodziny naszego kraju.
Ksiądz Michalik wyszeptuje polska umiera.
Ale mówiąc to pierwsze zmykaniu?
Ale o truciu i zatruwaniu organ ów człowieka ani mru mru.
Bo wie żeby poruszył kijem w mrowisko.
Prawdziwy Polak pokazuje kata po imieniu.
A gdzie on wszyscy wiemy.
Choroba rozpoznana jest leczona
Ale tu trzeba nie krzyczeć ale drzeć się bandytyzm.
Gdyż w inny sposób uszy są zamurowane.
I lucyfer NWO - USA importowany z USA
A wpuszczony przez kler tak kler który dostał srebrniaki które odzyskał z powrotem.
Wykorzystując dewotki ciemne które urobił i zwabił.
Zabija nas tak i amerykanów.
Oni tam walczą o swoje.

Droga do edenu




























Doliny śmierci


Nie dajmy sobie wmówić że jej nie ma
Nie dajmy się podejść padalcom
Złowieszczym
Oni idą na śmierć
Tam życia nie ma
Jeno sąd apokalipsa!!!
Prawda naszego Boga
Rozbrzmiewa w niebiosach
I kołysze się ziemia dla jej chwały

Ty Polaku nie płacz
Żeś obolały od utrapień
Iluminatów i masonerii
Co za plecami rządów
Konspirują władzę
Złowieszczej gry

Oni grają o swoją śmierć
Gdyż Bóg nasz odebrał
Im i pomieszał
Języki zrozumienia
I porozumienia
W prawdzie

Kler wprawdzie
Opuścił Boga
I zaprzedał nas
Za srebrniaki zagłady
Nie ucieszy ich
Ta mamona
Na złowieszczej władzy
Gdyż ona śmierdzi łzą

A ty Polaku patrz na drogi swoje
I potoki małych rzek
Niech one
Ożywają w nas
Polskiej ziemi
Nowych pokoleń
które ożywią żyzne pola
Dla naszego Boga

Byśmy istnieli
Jako nieskazitelna
Droga
Do raju Prawd


Mówić Prawdę

To mówić o tych co nami gardzą
Sumieniem i duszą swoją
A językiem schlebiają
Obłudne
Fajerwerki   obiecane
Swawoli
Myśląc że mają
Styczność
Z tłumem tłumoków
Ciała
Którzy oni sterują
By zagnębiać potępiać
Jęzorem swoim w komorach
Gdzie nikt nie słyszy
Klerycy
Pokażcie prawdziwe oblicze
I sumienie wasze
I intencje wasze
Czy nie odeszło już
Dawno od Narodu swego!
Czy to przy masońskim
lucyferze wasze miejsce
Gdzie zdradzasz nasz kraj
Dlatego on cierpi
W niedoli ; swojej Naród nasz.

Grom -rekin oceanu

John F. Kennedy - " ...Samo słowo 'tajemnica' jest odrażające w wolnym, otwartym społeczeństwie. Jako ludzie jesteśmy tak z natury jak i historycznie przeciwnikami tajemnych stowarzyszeń, tajnych przysiąg oraz ukrytych biegów wydarzeń.......Na całym świecie działa przeciwko nam monolityczny i bezwzględny spisek, bazujący przede wszystkim na ukrytych środkach, by rozszerzać swą strefę wpływów poprzez infiltrację (szpiegostwo), zamiast inwazji, poprzez działalność wywrotową zamiast wyborów, poprzez zastraszanie zamiast wolnego wyboru. Jest to system, który zgromadził ogromne ludzkie i materialne zasoby, dla zbudowania zjednoczonej i wysoce skutecznej maszyny, która łączy operacje militarne, dyplomatyczne, wywiadowcze, ekonomiczne, naukowe i polityczne. Jej przygotowania są ukrywane, a nie ogłaszane, jej pomyłki są grzebane, a nie publikowane, jej przeciwnicy są uciszani, a nie pochwalani. Żaden wydatek nie jest kwestionowany, żaden sekret nie jest ujawniany." Waldorf-Astoria Hotel New York City, 27 Kwietnia 1961