Felieton pt. Grupowe samobójstwo
 

Powrót na stronę główną.


Nie wiem. Ja naprawdę nie wiem, z czego to wszystko wynika – te wszystkie koczownicze wędrówki pierwszaków z klasy do klasy i rozbijanie swych obozów w wnękach przy klasach, tudzież schodach, bądź w samych klasach – czy ktokolwiek kiedykolwiek słyszał o łączniku? Pytam jednego – „Czemu wy tak się kisicie w tej grupie na podłodze – przecież tu się nie da oddychać – dlaczego nie pójdziecie na łącznik?”

„Łącznik? Ale po co?”

Już nie raz słyszałem zabawne komentarze o dziwnym zachowaniu pierwszaków – „Ja w ogóle tych pierwszaków nie widzę, chowają się gdzieś po kątach”, mówi Eugeniusz.

Gdzie leży problem? Pewnie gdzieś w obozie pierwszej Majorki pomiędzy gabinetami chemicznymi (Ha, ciekawe jak teraz dostać się do komputerów-mruczków używanych wyłącznie do tworzenia nowych folderów i odtwarzania wspomnianego filmiku-reklamy.). A teraz pora przestać zrzędzić niczym znany, tajemniczy forumowy Inogródek i kontynuować ten dziwny artykuł.

Wiem, że w obliczu znikających w niewyjaśnionych okolicznościach wychowawców (Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze) i swego rodzaju retrospekcji (tu brawa w kierunku SU) w imprezach szkolnych może być niebezpiecznie – można np. zapomnieć który to mamy rok, jako że ciężko odróżnić tegoroczny mecz rugby od tego z zeszłego roku, jak i ciężko znaleźć różnicę między nie zorganizowanym czasem na P22 z roku 2007 czy roku 2006.

Swoją drogą – a siedźcie sobie w tych klasach, tylko zostawcie w spokoju schody, bo niedługo trzeba będzie was przeskakiwać, a nuż ktoś sobie skręci kostkę i jak go zabierzecie do gabinetu pielęgniarki, skoro nie wiecie nawet gdzie on jest (Czysta prawda!- Pytałem się kilku osób! No, może pomijając klasę 1C mającą polski z prof. Szymczakiem, chociaż nie wiem czy był śmiałek, który odważył się odłączyć od grupy w celu zwiedzenia szkoły). Niedługo będzie można dodać do systemu oceniania na Wu-efie kolejne zaliczenie – orientacja w terenie, na PP można będzie uczyć o tym gdzie jest sklepik szkolny, a na PO – gdzie jest pielęgniarka szkolna.

 

Adrian „Janusz” Kowalczewski.