natura?
sieć?
tak, zgadza się!
Witaj w 1lupus2nature3net !
Znajdują się tu informacje o gatunku Canis lupus L. Wszystkie zdjęcia i pozostała oprawa graficzna w 1lupus2nature3net są dziełem autora i należą wyłącznie do niego. Zamieszczone teksty są efektem własnych obserwacji oraz informacji książkowych, również pozycji tłumaczonych przez autora strony. Częste kliknięcia mile „widziane”. Przyjemnej lektury.
Kluczową rolą tej strony jest uświadomienie ludziom, którzy upatrują w wilku sedna krwiożerczego mordu a nawet przejawu siły nieczystej, że gatunek ów należy do tej samej Przyrody, do której należą wszystkie inne istoty żywe, i wobec tego nie trzeba od razu zaliczać go w poczet zbędnych, okrutnych i szkodliwych. Sam autor ani wilka nie kocha, ani go też nienawidzi. Autor stara się go poznać, bo poznanie pozwala na aprobatę. Aprobata jednak nie oznacza przejścia do uczuć wyższych w stosunku do gatunku, który tak różni się od człowieka. Co więcej, nie powinno się wilka kochać, nie powinno się go też nienawidzić. Jeśli chce się zrozumieć, jaki ma cel jego istnienie na Ziemi, trzeba go najpierw poznać, a wskutek tego - zaakceptować. | Nie tak łatwo jednak poznać wilka, skoro rzadko kiedy można go… spotkać. Jest to zwierzę na tyle przezorne, że nie daje się podejść, widząc człowieka rzadko pozwala się mu zauważyć, a jeśli już to zrobi, to zazwyczaj odległość jest na tyle duża, że gwarantuje poczucie bezpieczeństwa samemu zwierzęciu (zwierzę czujące się bezpiecznie to często zwierzę niegroźne), a w razie niepewności pozwala mu na oddalenie się. Niemniej, istnieje szansa na spotkanie wilka, ponieważ w warunkach silnej ekspansji człowieka musi on sobie radzić, buszując na śmietnikach, czy przemierzając szosy (zazwyczaj samotnie). Niektóre wilki specjalizują się w chwytaniu psów (tzw. psiarze), jeśli tylko zorientują się, że psa łatwiej upolować niż zwierzynę leśną i że jest to zwierzę bardziej dostępne i mniej przystosowane do dzikiego życia niż mieszkańcy lasów. Wtedy stają się zmorą pasterzy, lecz równocześnie likwidują panoszące się bezpańskie psy, które tworząc gdzieniegdzie półdzikie sfory, są zagrożeniem dla zwierząt (oraz ludzi!), większym niż teoretycznie mogą być wilki. Zdziczały i zwłóczony po lasach pies, czy cała zgraja takich psów stanowiąca stado jest poważniejszym niebezpieczeństwem dla człowieka niż wataha wilków. Pies człowieka się nie boi, ponieważ nie czuje przed nim respektu, a wilk, który nie obcuje z ludźmi tak często jak pies, stara się unikać człowieka, ponieważ nie zna go tak dobrze, jak zna go pies. Nikt przecież nie boi się tego, co zna (albo się tego boi, lecz wie, jak tego unikać), lecz tego, czego jeszcze nie zna… Człowiek reaguje podobnie: nie boi się psa, a jeśli się go boi, to na pewno nie tak, jakby bał się wilka gdyby go spotkał, mimo, że strach, choć zrozumiały, wydaje się być bezpodstawny.
Każda żywa istota zachowuje się tak jak wilk: to co nowe, mimo tego, że jest ciekawe (bo jeszcze nie poznane), może wywoływać strach. Instynkt, w który wpisany jest ten strach nie raz ocalił niejedno zwierzę od śmierci. To dlatego wilczki, mimo wrodzonej ciekawości świata, gdy są jeszcze bardzo małe bawią się w ciszy, niemal bez wydawania pisków czy warknięć. Instynkt podpowiada im, że nie należy zdradzać tego, że jest się słabym i niedoświadczonym, a w ten sposób daje im szansę uczenia się zagrożeń, rozpoznawania ich i reagowania na nie, nawet, jeśli te zagrożenia są bardzo odległe. Ludzki strach przed wilkiem jest taki sam jak strach wilka przed człowiekiem. Kto jednak przy kontakcie ma więcej do stracenia? Ludzie, którzy nie znają umiaru w rozroście swoich działań, czy wilki starające się przetrwać na malejących zasobach siedliskowych, w których coraz ciężej o zdobycz? Czyja cena strachu jest wyższa? Kiedy zwierzę ma ograniczone możliwości spokojnego życia, zdobycia pokarmu, odchowania młodych, staje na rozstaju dróg, z których jedna prowadzi do wyginięcia, a druga poprzez zmiany zachowań i przyzwyczajeń dąży do celu jakim jest przetrwanie. Jeśli jednak druga z tych dróg okaże się zbyt trudna do pokonania, zwierzę i tak skazane jest na zgubę, bo jeśli nawet samo przeżyje, nie rozmnoży się, a tym samym jego gatunek nie przetrwa. Nie jest dobrze, gdy wilków jest za dużo. Nie jest również dobrze, gdy wilków jest zbyt mało. Powinno być ich na tyle dużo, by mogły przetrwać i służyć Przyrodzie i na tyle mało, by tej samej Przyrodzie nie szkodzić. W obowiązku ludzi jest to zrozumieć i starać się o taki stan, nie tyle przez wtrącanie się w wilcze sprawy, co poprzez wtrącanie się jak najrzadsze. Autor |
