Informacje o rasie

Groenendael

To znaczy „Zielona Dolina”, nazwę przyjął od zamku należącego do pierwszego hodowcy- Nicolasa Rose’a.

Jest jednym z czterech przedstawicieli owczarka belgijskiego – czarny, długowłosy, zgodnie
z wzorcem rasy- pies pasterski. Szata Belga, choć długa i gęsta, nie wymaga wiele pracy, bo się nie kołtuni. Wystarczy przeczesać raz w miesiącu, jedynie w okresie wymiany włosa szczotkujemy częściej, aby usunąć brązowiejącą sierść.

To pies naturalnie podejrzliwy w stosunku do większości nowych doznań, a zarazem
o wielkiej inteligencji i ogromnym temperamencie, które to cechy nadają mu tak wiele uroku. Nadwrażliwy i zarazem odważny, pełen rezerwy
a jednocześnie nie agresywny, wreszcie niezwykle inteligentny i podatny na szkolenie, ale zachowujący swoją osobowość. Wydawałoby się, że ideał jest trudny do osiągnięcia, a jednak zachowanie Belga jest bardzo charakterystyczne i trudno pomylić go z jakąkolwiek inną rasą.

Jest niezwykle aktywny i naładowany energią. Może odnosić wspaniałe wyniki
w doskonaleniu posłuszeństwa, w agility, szkoleniu IPO, pracy w śladzie, czy innej zabawie, np. pogoni za piłeczką. Chętnie będzie towarzyszył swemu panu w wycieczkach pieszych, czy rowerowych.

Owczarek belgijski to pies bardzo ruchliwy, oddany całym sercem właścicielowi. Jest to pies dla ludzi, którzy lubią mieć kontakt ze zwierzęciem 24 godziny na dobę, bo nasz kochany „Belguś” uwielbia wchodzić panu na głowę i towarzyszyć mu we wszystkich zajęciach domowych.

Belgi mają wrażliwy charakter i na długo zapadają im w pamięć negatywne i przykre doświadczenia. Im więcej pozytywnych wspomnień pozostanie mu po pierwszych doświadczeniach, tym odważniejszy, pewniejszy siebie i łatwiejszy w prowadzeniu będzie dorosły pies.

Do Belga pasuje porzekadło „dobry pies to zmęczony pies”. Monotonny spacer nie załatwia sprawy. Trzeba czegoś od niego chcieć, wymagać. Jeżeli nie możemy go zmęczyć biegając, ćwicząc, to chociaż porzucajmy piłeczką, bo najszczęśliwszy jest wtedy, gdy może coś dla nas zrobić.

Ta cecha Belga dla jednych to zaleta, dla innych, ta nieustanna chęć działania, może stać się utrapieniem.

Nie brak im rozmaitych talentów. Potrafią nauczyć się wszystkiego i przystosować się do niemal każdych warunków.

Miasto nie stanowi dla niego żadnego problemu, a nawet środowisko miejskie pomaga
w resocjalizacji młodego Belga. Ma możliwość przyzwyczaić się do różnych odgłosów, obcych ludzi. Natomiast mieszkając na wsi, nie wolno tego zaniedbać i koniecznie trzeba zabierać psa regularnie do miasta, aby zapoznał się z ruchem ulicznym, natłokiem ludzi, hałasami miejskimi, czy dużą grupą psów, itp.

Belgi są inteligentne, przedsiębiorcze i ostrożne. Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że „piesek się boi”, bo cofnął się przed wyciągniętą w jego kierunku ręką obcej osoby.
Nic bardziej błędnego-belg po prostu nie życzy sobie takiego spoufalania z obcymi.

Pamiętać należy, że nauka owczarkowi belgijskiemu musi kojarzyć się z zabawą
i nagrodami, nigdy z krzykiem i karą.

Traktując go zbyt ostro łatwo można „złamać” psychikę Belga. Jednocześnie wymaga on konsekwencji w wychowaniu już od pierwszego momentu gdy wejdzie do naszego domu. Musi wiedzieć, że jest kochany i potrzebny, a jednocześnie musi znać swoje miejsce w domu
i w rodzinie oraz co mu wolno a czego nie.

Jeśli potrzebujesz psa łańcuchowego, nie bierz Belga!

Pozostawiony w ogrodzie na łańcuchu nie będzie się normalnie rozwijał. Z tego samego powodu nie są też najlepszymi psami do trzymania w kojcu.


Szczenię Belga w nowym domu

Młodziutki Belg jest psychicznie wrażliwy i delikatny. W porównaniu do szczenięcia owczarka niemieckiego może sprawiać wrażenie lękliwego, ale nie należy zrzucać tego na karb wady charakteru. Owo „lękliwe” szczenię w większości przypadków wyrośnie na zrównoważonego, dającego się w pełni kontrolować psem. Choć delikatny i wrażliwy
w wieku szczenięcym, jako dojrzały pies może być niejednokrotnie „twardszy” od niejednego owczarka niemieckiego. Wymaga to jednak spełnienia niezbyt wygórowanego warunku: szczenię musi być eksponowane na wszelkiego rodzaju nieznane mu bodźce.

Należy to robić z wyczuciem tak, aby nie zrazić psa przykrym doznaniem. Bezwzględnie jednak musi poznawać wszelkie przejawy naszego życia w społeczeństwie, najlepiej
dla niego w sposób obojętny, a więc wtedy, gdy po prostu nam towarzyszy.

Pierwsze tygodnie w domu to okres, w którym uczymy szczenię, że dotykanie jego miski nie jest rywalizacją o pokarm, a każdy powrót do właściciela jest zawsze przyjemnością
i radością. Przyzwyczajamy psa do naszej krótkotrwałej nieobecności, nagradzając przy każdym powrocie. Pierwsze próby szkolenia nie mają na celu nauczenia psa perfekcyjnego wykonywania komend, to raczej wstęp, w którym kładziemy nacisk na to, by szczenię zrozumiało, że nagradza się jakąś pracę oraz, że w jego stadzie jest ustalona hierarchia, której musi przestrzegać.


Szkolenie Belga

Psy te wymagają specyficznego podejścia-stanowcze szkolenie w aksamitnych rękawiczkach. Belgi błyskawicznie kojarzą i zapamiętują, w związku z tym każdy popełniony błąd zapada im głęboko w psychikę. Krzyk i przemoc całkowicie rujnują efekty szkolenia. Główną zasadą obowiązującą podczas szkoleń i w postępowaniu z tymi psami jest całkowite zaniechanie brutalności. Belgi bardzo szybko się nudzą monotonnymi ćwiczeniami, pracując z nimi, nie można stosować schematów. Może się okazać, że gdy nasz pies będzie wykonywał świetnie wszystkie polecenia i nagle zacznie się buntować lub je „urozmaicać na własną łapę”. Wesoły z początku i chętny do pracy pies po paru tygodniach monotonii staje się znudzony, nieznośny, nerwowy i zły. Jeśli Belg nie chce wykonać polecenia, szarpanie za kolczatkę daje odwrotny skutek do zamierzonego. W takich sytuacjach nie można zacząć traktować psa ostrzej. Należy rozważyć przyczynę i najlepiej z treserem uzgodnić sposoby urozmaicenia ćwiczeń. Pozwolić przez pewien czas odpocząć psu od rutyny, a gdy wrócimy znów do ćwiczeń okaże się, że owczarek belgijski wszystko czego się już uczył bardzo dobrze pamięta.

Ponadto Belg jest ostrożny i jest przy tym świetnym obserwatorem. Nie łudźmy się, że łatwo nam będzie go oszukać. Warto poobserwować reakcje naszego Belga na mimikę. Często dorosły pies nie będzie wymagał słownego karcenia, gdy zrobi coś źle. Wystarczy gdy zmarszczymy brew.

Nie wolno oddawać Belga w ręce instruktora, który nigdy nie pracował z psami tej rasy, bo współpraca taka zwykle kończy się rozczarowaniem dla obu stron.

Jak już niejednokrotnie podkreślano szkolenie oparte na przymusie i karze źle wpływa na psychikę owczarka belgijskiego i w większości przypadków skutkuje różnymi formami buntu, na jakie bogata inwencja tego psa pozwala. Już 3-4-tego miesiąca należy zapewnić pieskowi spotkania z innymi szczeniakami, aby poznawał zachowania innych psów, z którymi mógłby się bawić, a zarazem nie będzie narażony na przykre doświadczenia.

Jeżeli w przyszłości planujemy rozpocząć szkolenie w zakresie obrony lub w innych sportach to już we wczesny okresie zaczynamy rozwijać pasję gryzienia czy tropienia śladu. Jest to bardzo ważne, bo większość Belgów nie posiada wrodzonej naturalnej zdolności dobrego, spokojnego chwytu. Dlatego do naszych zabaw z młodziutkim pieskiem należy włączyć zabawę w szarpanie szmatki lub woreczka jutowego. Nie róbmy niczego „na siłę” i jeśli piesek znudzi się tą rozrywką natychmiast ją przerwijmy . Pamiętajmy też ostrożności aby nie uszkodzić pieskowi zębów.

Przyzwyczajajmy też naszego Belga do wyszukiwania przedmiotów lub osób po zapachu. Nie zaczynajmy od razu od układania śladu. Na początek możemy w czasie spaceru chować się za drzewo, a gdy nasz piesek będzie miał już swój ulubiony przedmiot zaczynamy go chować lub zakopywać w różnych miejscach i tak wysyłając go za tym przedmiotem wprowadzamy do słownika hasło „szukaj”.